Ośrodek Postulatorski Chrystusowców
Czcigodny Sługa Boży ks. Ignacy Posadzy

Czcigodny Sługa Boży ks. Ignacy Posadzy

(1898-1984)
Współzałożyciel
i długoletni Przełożony Generalny Towarzystwa Chrystusowego;
Założyciel Zgromadzenia Sióstr Misjonarek Chrystusa Króla; pisarz; podróżnik

Inne

Sylwetka duchowa ks. kardynała Augusta Hlonda. cz. 1.

Kościół w Polsce, jak również Polonia zagraniczna nadały 25-tej rocznicy śmierci kardynała Augusta Hlonda specjalny charakter. Odbyły się nabożeństwa żałobne, wygłoszono liczne przemówienia poświęcone zmarłemu Prymasowi Polski. Odbyły się akademie, upamiętniające postać wielkiego, przedwcześnie zgasłego Księcia Kościoła. Pisma katolickie w Polsce i za granicą zamieściły artykuły na jego temat.

Również Towarzystwo Chrystusowe dla Polonu Zagranicznej, założone przez Ks. Kardynała, w szczególniejszy sposób uczciło jego pamięć. Jego postać żyje nadal w szeregach zgromadzenia. Przez konstytucje, przez siebie ułożone, wycisnął on na zgromadzeniu swoją indywidualność duchową. Jego typ religijności, jego ideały formują nadal ducha młodego zgromadzenia.

Z racji mej przynależności do nowego zgromadzenia miewałem z Ks. Kardynałem liczne kontakty. Patrzyłem na tę postać w chwilach radosnych i smutnych. Bytem również świadkiem jego śmierci. Dlatego odważam się naszkicować sylwetkę duchową jednej z najwybitniejszych postaci w dziejach Kościoła w Polsce*.

Prof. Eugeniusz Jarra w swojej książce Nauka społeczna kardynała A. Hlonda pisze, że do grona wydanych przez Polskę ludzi w skali światowej należy trzech przedstawicieli hierarchii duchownej. Wymienia przy tym arcybiskupa gnieźnieńskiego Mikołaja Trąbę, arcybiskupa Jana Łaskiego; również arcybiskupa gnieźnieńskiego oraz kardynała Stanisława Hozjusza, biskupa warmińskiego, który był legatem apostolskim na Soborze Trydenckim. A potem dodaje: „Zastój kulturalny wieków XVII i XVIII oraz rozbiory sprawiły, że Polska cztery wieki musiała czekać na kapłana, którego głos mógł równym tamtych trzech rozlegać się echem. Był nim prymas, kardynał Hlond”1. [s. 279]

1. CZŁOWIEK

Dziś, w obliczu stale narastającej dehumanizacji, idzie przez świat wołanie o szlachetnego, dobrego człowieka. To wołanie wychodzi od ludzi wierzących i niewierzących, zarówno od chrześcijan jak i od marksistów. Sobór Watykański II, zalecając powrót do źródeł, przede wszystkim do Pisma świętego, zwrócił szczególniejszą uwagę na godność osoby ludzkiej. Ojcowie Kościoła wskazywali na to, że cała teologia Św. Pawła, zwłaszcza w Liście do Rzymian jest antropologiczna. Toteż Paweł VI, wynosząc na ołtarze O. Kolbego, podkreślił jego cnoty naturalne, jego człowieczeństwo, wzorowane na przykładzie Boskiego Mistrza i Jego Niepokalanej Matki. Zmarły Kardynał zdał egzamin jako człowiek. Zdał go na celująco. Spokojnie może stanąć przed sądem historii.

Młodemu Augustowi od samego początku zależało na tym, żeby wyrobić w sobie najczystsze, autentyczne człowieczeństwo. A to człowieczeństwo pragnął ubogacić i uszlachetnić duchem Ewangelii.

Być pięknym i dobrym człowiekiem - „kalos kai agathos”. Oto ideał, który przyświecał już filozofom greckim, polskim filaretom t wielu innym. Ten ideał przyświecał również młodemu Hlondowi od zarania jego życia. Dążył on do ukształtowania w sobie pełnej osobowości, nie tylko etycznej, ale także religijnej. Ks. Kardynał powiedział na konferencji do kapłanów w Częstochowie: „Śmieszna to rzecz dążyć do doskonałości, a równocześnie bezmyślnie przyglądać się rozpadowi swojej osobowości. Bóg stworzył nas na obraz i podobieństwo swoje. A zatem każdy z nas niech będzie przede wszystkim dobrym człowiekiem. Przez to odpowie najlepiej intencjom Stwórcy”.

Na osobowość składają się: piękny charakter, silna wola, kultura zewnętrzna i wewnętrzna.

Charakter to profil duchowy człowieka, którego postępowanie nosi cechy trwałości i stałości. Człowiek z charakterem to człowiek zasad. Taki charakter posiadał Ks. Kardynał. Nie odstępował on od swoich zasad moralnych. Nie uznawał kompromisów. Zawsze z jakąś szlachetną odwagą wypowiadał swoje katolickie przekonania i poglądy. Nie potrafił milczeć, gdy spostrzegał zło. Piętnował, zwalczał je z całą bezwzględnością.

W ogniu zażartej walki o parcelację staje w obronie ludzi pokrzywdzonych. Zakłada przy swej kancelarii specjalną radę zajmującą się tymi zagadnieniami. Czyni to wobec opozycji ze strony wielkich właścicieli ziemskich.

Dla sprostania tak odpowiedzialnym i rozległym zadaniom pomagały Ks. Kardynałowi wybitne przymioty prawdziwego władcy [s. 280] dusz - bystrość umysłu, trafność sądu, szybka orientacja, twórcza wyobraźnia, łatwość w obejściu z ludźmi. Uderzały u niego jego niezwykłe zdolności intelektualne. Posiadał pamięć wprost fantastyczną. Potrafił wyrecytować na pamięć całe stronice książek przez siebie przeczytanych. Jednak nie popisywał się swymi zdolnościami, lecz oddał je całkowicie na służbę Boga i Kościoła.

Ponad tym wszystkim górowały jednak silna wola, wytrwałość, pracowitość. Nie oszczędzał siebie. Każdą chwilę wyzyskiwał do maksimum. Nie zrażał się trudnościami. Jako młody kapłan o mało byłby stracił wzrok. Tygodniami musiał przebywać w ciemni. Przez wiele lat trapiły go, jak sam mawiał, „fantastyczne migreny”. Niejednokrotnie powtarzały się dwa lub trzy razy w tygodniu. Widziałem go, jak leżał wyciągnięty na tapczanie, z zimnym kompresem na głowie. Wstawał natychmiast, gdy zgłoszono kogoś proszącego o audiencję. Siłą swej woli od razu opanowywał swą bladość i z uśmiechem witał interesantów.

Było to przed Międzynarodowym Kongresem Eucharystycznym w Lublanie. Miał tam reprezentować Ojca św. jako legat papieski. Tak się złożyło, że w tym czasie poważnie chorował. Dr Tuszewski, ordynator szpitala Sióstr Elżbietanek w Poznaniu wyraził wątpliwość czy Ks. Prymas będzie mógł udać się w drogę. Odwiedziłem Ks. Prymasa na dwa tygodnie przed kongresem. Powiedział do mnie: „Ta choroba non est ad mortem. Ja pojadę. Na pewno pojadę”. I pojechał.

Pełne człowieczeństwo i prawdziwa osobowość odznaczają się nieprzeciętną kulturą. Kardynał posiadał w wysokim stopniu kulturę zewnętrzną, społeczno-towarzyską.

Syn proletariusza śląskiego posiadał jakąś wytworność w obcowaniu z innymi. Olśniewał swoim zachowaniem, ogładą, taktem, swoją ujmującą dobrocią. Każdego uderzały jego majestat i dostojeństwo, które w pierwszej chwili onieśmielały. Przy bliższym jednak zetknięciu, spod purpury ujawniał się człowiek skromny, bezpośredni i serdeczny. Te zalety zwróciły szczególną uwagę Piusa XI, podówczas nuncjusza Stolicy Apostolskiej w Polsce, który zaproponował go w Rzymie jako kandydata na administratora apostolskiego Górnego Śląska.

Ważniejsza rzecz to kultura wewnętrzna. Na tę kulturę wewnętrzną składają się dwa elementy - pietyzm dla własnej, tajemniczej, ludzkiej godności, pietyzm dla drugiego człowieka jako tajemnicy nieznanego życia ludzkiego.

Ks. Kardynał posiadał ten pietyzm dla swej tajemniczej ludzkiej godności. W konferencjach lubił do tego nawiązywać. „Jesteśmy mieszkaniem Trójcy Przenajświętszej. Nie wolno poniewierać swojej godności człowieczej. Nie wolno zdradzać swego człowieczeństwa”. [s. 281]

Z myślą o człowieku Ks. Kardynał zachęca społeczeństwo polskie do zbierania ofiar na biedne dzieci polskie. „Nie obarczajmy się odpowiedzialnością za to, że w swobodnej Ojczyźnie polskie dziecko żyje pośród nas w nędzy i nieszczęściu. Orlętom polskim pozwólmy rozwinąć skrzydła do lotu”. A ileż serca okazywał młodzieży akademickiej. Dla niej wyciągał ostatnie grosze z kasy prymasowskiej. A żądał od niej tylko, by przemówiły jej serca, by przemówił jej duch Chrystusowy i polski. „O ty, najdroższa młodzieży akademicka. Tobie przekazuję odpowiedzialną misję. Bądź strażniczką wielkości i świętości naszego narodu”.

Dla swych najbliższych współpracowników Ks. Kardynał był prawdziwym przyjacielem. A mimo tych bliskich kontaktów żaden z nich nie odważył się na jakąś poufałość w stosunku do swego przełożonego. Pamiętał o ich rocznicach i imieninach. Zostawiał im swobodę działania w granicach, które nie przekraczały ich kompetencji. Nie chciał tracić czasu na zajmowanie się drobiazgami. Nigdy nie narzucał swego zdania. Odróżniał błędy spowodowane chwilową nieuwagą2.

Ks. dr Goździewicz szczególnie podkreśla jego niezwykłą punktualność, nie tylko na wizytacjach duszpasterskich, ale również w zwykłych zajęciach domowych. Każdego z interesantów traktował z właściwym sobie uszanowaniem. Wobec każdego zamieniał się cały w słuch. Niejednokrotnie dobrym słowem czy żartem potrafił rozładować tremę i stworzyć atmosferę swobodnych pogawędek. Jak dobry ojciec pytał o zdrowie, o samopoczucie, o zainteresowania i pracę.

Świadczą o tym wrażenia, jakimi dzielił się Daniel Rops z sekretarzem Prymasa ks. Baraniakiem w Hautecombe. „Od Ks. Kardynała można się tyle nauczyć; więcej aniżeli od wielkich uczonych. Ks. Kardynał mówi nie tylko o sprawach ogólnych. Ks. Kardynał interesował się nawet mną osobiście”3.

Podobnie wyrażał się w swoich wspomnieniach Henryk Ułaszyn, profesor UAM w Poznaniu, który mimo swego wystąpienia z Kościoła, spotykał się kilkakrotnie z Kardynałem. Był urzeczony jego wielką serdecznością i tolerancją4.

Kardynał był niezwykle opanowany szczególnie w sytuacjach trudnych, wymagających szybkiej i odpowiedzialnej decyzji5. [s. 282] Potrafił się cieszyć radością swoją, jak również i innych. Umiał być wdzięczny za najdrobniejsze przysługi. Lubił mawiać, że cnotę tę należy praktykować zwłaszcza w dzisiejszych czasach, kiedy to ludzie tak szybko zapominają, czego dobrego zaznali od innych.

Wszędzie wnosił ducha prostoty i uprzejmości. Budował wszystkich wielką pobożnością, cierpliwością i dobrocią. Odpowiadał na wszystkie listy, często nawet osobiście. Czuł się zawsze młodym i swą młodością urzekał otoczenie. Prof. Pfliegler w szkicach swoich pt „W obliczu współczesnego świata” powiada: „Chcąc mieć wpływ na innych, trzeba być przejętym do szpiku kości tym, co się głosi. To jest conditio sine qua non”.

Kardynał miał bezgraniczny wpływ na innych. A miał dlatego, że u niego nie było rozdźwięku między sferą myśli i przekonań, a sferą działania. Jego postać była imponującym monolitem najszlachetniejszego człowieczeństwa. I to brało innych.

Pamiętamy jego przemówienia. Czuć było, że jego słowa zapadają do głębi dusz. Wszyscy, którzy go słuchali, mogli powiedzieć jak ci szczęśliwi pielgrzymi idący do Emaus: „Izali serca nasze nie pałały w nas, gdy mówił nam w drodze?”„Po owocach poznacie je. Dobre drzewo rodzi dobre owoce”. Ludzie, którzy się z nim spotykali, są jeszcze dziś pod wrażeniem prawdy, piękna, dobra, które promieniowały z całej jego osobowości. Prof. Stefan Dąbrowski, podówczas rektor UAM, powiedział o nim, że był to najszlachetniejszy, najpiękniejszy człowiek jakiego spotkał w życiu. Istotnie, był to człowiek uderzający swoją kulturą, swoim humanizmem.

Ks. Kardynał pozostał zawsze trzeźwym realistą. Zawdzięczał to klimatowi swego robotniczego domu rodzinnego. Stąd też nigdy nie zaprzeczał brakom w Kościele, przeciwnie, przyznawał się do nich.

„Stanowisko świata chrześcijańskiego wobec bezbożnictwa to nie tylko, zdaniem pewnego słowiańskiego myśliciela, stanowisko kogoś będącego włodarzem wiekuistej i absolutnej prawdy, ale także stanowisko winowajcy, który tej prawdy nie potrafił należycie zrealizować”6.

Ks. Kardynał wiedział co ludzi boli i starał się te bóle złagodzić. We wszystkich prądach społecznych i rewolucjach naszej doby tkwi głębokie pragnienie przekształcenia człowieka według [s. 283] ideału sprawiedliwości. Kardynał dosłuchiwał się w nich słabego echa dobrej nowiny głoszącej godność człowieka, nawet ostatniego niewolnika. A więc okazywało się dla niego jasnym, że Ewangelia znajduje się w centrum zagadnień życiowych. Ale on nie tylko tak myślał, przechodził szybko do czynu. Syn polskiego robotnika staje się przyjacielem i obrońcą robotników. I tak się złożyło, że w Paryżu na arcybiskupim tronie zasiadał podobny jemu „kardynał robotników” Suhard, który nie wahał się uzależniać rechrystianizacji świata od zdobycia klasy robotniczej.

Ks. Kardynał znał wartość i jedyność człowieka. I tego właśnie człowieka otoczył on, gdzie mógł, najtroskliwszą opieką. „Chrześcijaństwo nie opuszcza nowoczesnego człowieka - wołał na jednej z akademii - ono wierzy, że dobitniej niż dobrobyt mas i niż bomba atomowa charakteryzować będzie jutro wielkość ludzkiego ducha”7. Szanując tego ducha, zdawał sobie wszakże sprawę, iż najtragiczniejszą utopią świata to samowystarczalność człowieka. Określał ją często za Pascalem jako truciznę, ale mimo to podejmował się tworzenia nowego człowieka. Chrześcijaństwo podejmuje się tego zadania, choć wie, że to zadanie nie spełni się z dziś na jutro, gdyż nowy człowiek sięga w wieczność. Chrześcijański humanizm Ks. Kardynała sięgał bardzo głęboko i wymagał niemało od tych, którzy się doń przyznają. Humanizm chrześcijański według niego, to nie ręka wyciągnięta, ale znak krzyża. Chrystus dał na ziemi wszystko. Ks. Kardynał często powtarzał słowa Piusa XII: „Kościół potrzebuje o wiele więcej świadków niż apologetów”. „Chrześcijanin z natury rzeczy nie cierpi kompromisów, a kto się w nie wdaje, zaczyna być z nimi na bakier”. Wydaje się, że to zdanie Marii Winowskiej streszcza doskonale praktykę życiową Kardynała.

Ta jego bezkompromisowość i aktywizm nie pozwalały mu na jakiekolwiek pesymistyczne rozważania. Był człowiekiem współczesności i znał dobrze niebezpieczeństwa czasów, lecz będąc zakorzenionym w Bogu, wszystko ogarniał pełnym chrześcijańskim optymizmem. Nie był to żaden płytki profetyzm o jaki go nieraz posądzano.

Cała rzecz polegała na tym, że jego potężny duch widział dalej i sięgał głębiej niż inni. Jego teocentryczne spojrzenie wnikało w teraźniejszość, przenikało ją i oglądało wspaniałość przyszłych czasów, Królestwa Maryi i Jezusa.

„Przez trud, boleść, upokorzenie, krew i świętość Kościoła idziemy ku jednemu z największych triumfów Chrystusa. W Polsce triumf Bożej sprawy opromieniony będzie takim blaskiem, że na nią zwrócą się z podziwem oczy bliskich i dalekich narodów”8. [s. 284]

2. CHRZEŚCIJANIN

Ks. Kardynał posiadał w wysokim stopniu ducha wiary. Duch wiary ożywiał całe jego życie i był sprężyną wszystkich jego czynności. Ten duch wiary przenikał wszystkie jego myśli, słowa i uczucia. Toteż do niego zastosować można słowa św. Pawła: „Sprawiedliwy mój z wiary żyje” (Żyd. 10, 38).

Ks. Kardynał wyniósł tę głęboką wiarę z domu rodzicielskiego. Dom jego ojca, kolejarza śląskiego w Mysłowicach, był przesycony atmosferę religijną. W czasie ostatnich wizytacji pasterskich Ks. Prymas w swych gorących przemówieniach ciągle ten szczegół podkreślał. Mówił, jak to jego ojciec, umywszy się i zjadłszy skromny posiłek wieczorny, klękał przed obrazem Matki Boskiej, a z nim żona, gromadka dzieci, i wspólnie odmawiali różaniec.

Ta wiara młodego chłopca pogłębia się potniej w atmosferze zakonnej. Młody uczeń, a potem nowicjusz z uległością przyjmuje głoszone prawdy wiary i na swój sposób je przeżywa. To samo dzieje się w czasie studiów filozofii i teologii na Uniwersytecie Gregoriańskim. Mimo, że jest prymusem i w naukach czyni nadzwyczajne postępy, uważa sobie za chlubę uniżać umysł swój wobec prawd Bożych. I teraz z tą samą wiarą odmawia codziennie koronkę i te same pacierze jak kiedyś w domu rodzinnym.

Już na uniwersytecie wiara odkrywa mu znaczenie Pisma Św.. Czytuje często, uczy się go na pamięć. Toteż nie dziw, że w późniejszym życiu tak hojnie szafuje cytatami z Pisma Św., zastosowując je każdorazowo do aktualnych zagadnień chwili. Ten sam duch wiary ożywia go także później, gdy wybrany przez Opatrzność Bożą wstępuje na najwyższe szczeble hierarchii zakonnej i kapłańskiej.

Wiara ta jednak nie powstrzymywała go od czynu. Wsparty wiarą w Boga, konsekwentnie dąży do celu. Nigdy się nie zniechęca. To już było jego zasadą, że skoro Pan Bóg mu powierzył jakąś sprawę, trzeba wytężyć siły i doprowadzić ją do końca. Czasem długo czekać musiał na skutek swych modlitw i zabiegów. Nie tracił jednak odwagi. „Jeśli Pan Bóg odwleka z pomocą, to tylko dlatego, żeby większą wiarę w nas wzbudzić”.

Gdy zabiera się do jakiejś sprawy, zawsze z największą wiarą poleca ją Opatrzności Bożej. Potem już jest spokojny, pewien powodzenia. „Pan Bóg dopomoże - mawiał - to przecież drobnostka dla Pana Boga”.

W r. 1935, w czasie rekolekcji dla kapłanów na Jasnej Górze, mówił: „Nie samo tylko posiadanie wiary, ale czyny wiarą nabrzmiałe, stanowią moc i zasługę wiary. Wiara każe nam umrzeć światu i samym sobie, ale ta sama wiara prowadzi nas do triumfu”. [s. 285]

W roku 1930 decyduje się utworzyć nowe zgromadzenie zakonne dla Polonii zagranicznej. Przeżywa jednak poważne wątpliwości. Zwierza się z nich Ojcu świętemu: „A gdy Papież rozkaże - odpowiada mu Pius XI - czy będzie to dostateczny znak z nieba?” Ks. Prymas uwierzył i zabrał się od razu do dzieła.

Nowe dzieło powstało, lecz jego założyciel nie może mu zapewnić środków utrzymania. Mimo to wierzy, że Opatrzność Boża i w tym wypadku nie zawiedzie. I wiara w pomoc nieba go nie zawiodła.

Trudności materialne były nieraz wyjątkowo wielkie. Rachunki nie były zapłacone. Dostawcy grozili wstrzymaniem towarów. Kiedy pewnego razu Ks. Prymas w takiej sytuacji przyjechał do Potulic, mówiłem mu o ciężkim położeniu materialnym. Na to usłyszałem słowa wypowiedziane z największym spokojem: „A od czego jest Pan Bóg w niebie?”. Rozpoczęliśmy nowennę jedną i drugą. I znalazł się dobrodziej, który złożył większą sumę na cele Towarzystwa.

Gdyśmy mu donosili o postępach w pracach oraz o dalszym rozwoju Towarzystwa, odpisał te znamienne słowa: „maiora horum videbitis”. Innym razem, gdy zwierzałem mu się z rozmaitych trudności, odpowiadał słowami Pisma świętego: „Si potes credere, omnia possibilia sunt credenti”.

Nie mniej podziwu godną była jego wiara w czasie wojny. W przeddzień rozpętania zawieruchy byłem na audiencji, aby zasięgnąć rady i otrzymać wskazówki na wypadek wojny. Mówił z taką dokładnością o tym co się stanie, o okrucieństwach, o masowych mordach dokonywanych przez Niemców na bezbronnych, o oszałamiającym zwycięstwie Hitlera. Potem jednak dodał: „Pan Bóg wda się w tę sprawę, Hitler runie i będzie zdruzgotany”.

Gdy znalazł się we Francji, wiara jego była prawdziwym natchnieniem, zwłaszcza dla tamtejszych biskupów, których częściowo ogarnął pesymizm. Wierzył, że Pan Bóg upokorzy wrogów Kościoła.

Toteż gdy chodziło o wyznaczenie rządcy dla nowo powstałej administracji kościelnej na Śląsku, wybór padł na młodego zakonnika salezjańskiego Augusta Hlonda. Ideą przewodnią jego pracy arcypasterskiej to realizacja papieskiego zawołania: „restaurare omnia in Christo”. Tak Papież powiedział, tak Papież rozkazał. Pragnął więc wykonać rozkaz Papieża w całej rozciągłości.

Oczyszcza więc chrześcijaństwo w swojej administracji z tego, co stare i przeżyte. Ukazuje wiernym nowe chrześcijaństwo, pulsujące życiem, drgające miłością, wychodzące w dramatycznym zrywie apostolskim na podbój dusz.

Młody arcypasterz uważa za swoje pierwsze zadanie dać swoim diecezjanom Chrystusa, pobudzić ich do pełnego życia chrześcijańskiego. W tej misji sam jest niejako słupem ognistym i drogow-[s. 286]skazem. Przede wszystkim jednak chce być porywającym przykładem, jak ma wyglądać oczyszczone, autentyczne chrześcijaństwo. 

W swoim pierwszym liście pasterskim z 17.XII.1922 roku w te oto odzywa się słowa: „Przychodzę do was, aby wam przypomnieć drogę do Chrystusa... Trzeba wam odbudować w życiu to chrześcijaństwo nadprzyrodzone, które wyrosło z Krwi Zbawicielowej. Z Chrystusowego testamentu trzeba wysnuć wielkoduszne wnioski. To odrodzenie musi się dokonać nie na powierzchni życia, ale głęboko wewnątrz duszy”.

Cztery lata później zostaje zwierzchnikiem najstarszej metropolii w Polsce i prymasem Polski. Na firmamencie hierarchii Kościoła w Polsce zabłysła gwiazda pierwszej wielkości. Oparty o pastorał prymasowski, staje jako strażnik odwiecznych prawd Chrystusowych.

Nowy Prymas posiada dar intuicji i orlej wnikliwości. I ten właśnie dar pozwala mu wyczuć tętno nowych czasów. Wyczuwa, że w tych nowych czasach, w których toczy się gigantyczna walka o człowieka, tego człowieka trzeba zdobyć dla Chrystusa. Chce więc odrodzić cały naród polski. 25 milionów serc pragnie rzucić do stóp Chrystusa. W swych listach pasterskich pisze: „Trzeba w łonie katolicyzmu polskiego przeprowadzić krucjatę życia wewnętrznego. Niech w duszach zakipi wrzenie mistyczne. Niech dusze porosną w świętość ewangeliczną”.

„Trzeba nam odrodzić serca w Chrystusie. Dopiero z serc tak odrodzonych wytrysną niby ze skalnego źródła wody żywe i czyste. Podnieśmy się ze snu. Wpatrujmy się w zorzę poranną wielkiego odrodzenia. Idźmy z Chrystusem w naród i w jego życie, na pracę, na niewygody, na upokorzenia, na czyn osobisty, na ofiarę każdą, na wielkie skoordynowane działanie”.

Opowiadał nam ks. Filipiak o pobycie Ks. Prymasa w więzieniu gestapo w Paryżu. Ks. Prymas schodził na posiłki do osobnej sali. W czasie tych posiłków był zawsze obecny jeden z gestapowców. Okazało się później, że gestapowcy prześcigali się między sobą, żeby towarzyszyć Prymasowi. „Jaka to rozkosz przebywać w jego obecności i móc z nim rozmawiać” - mawiali.

Funkcjonariusze gestapo przeprowadzali z nim męczące i nieustanne przesłuchy. Szef gestapo politycznego nalegał ciągle, by wyjechał do Polski i tam objął ster rządów i współpracował z Niemcami przeciw Rosji Sowieckiej. Postawa Ks. Prymasa była nieugięta. Odmówił wszelkiego wystąpienia publicznego. „Pod tą sutanną nie znajdziecie zdrajcy Quislinga” - odpowiedział z prostotą.

Wobec tak nieugiętego stanowiska Niemcy wywożą Ks. Kardynała do Bar-le-Duc (5 kwietnia 1944 r.) pod nadzorem gestapo [s. 287] i pewnego kolaboracjonisty francuskiego. W chwili, gdy Ks. Kardynał miał opuszczać Paryż, przydzielony do osoby Kardynała młody porucznik SS, który w ciągu długich tygodni obserwował jego życie, postarał się, aby pozostać z nim sam na sam. Wtedy padł przed nim na kolana i powiedział: „Ojcze, proszę o błogosławieństwo. Ja też otrzymałem chrzest katolicki”.

Na skutek inwazji Ks. Kardynał został wywieziony 28 VIII 1944 roku do Niemiec i uwięziony w klasztorze Wiedenbruck koło Paderborn w Westfalii, gdzie przebywał dalsze siedem miesięcy aż do chwili uwolnienia go przez wojska amerykańskie w dniu święta Wielkanocy - 1 kwietnia 1945 roku.

Za przykładem Św. Jana Bosko wszystkie swoje poczynania uświęcał modlitwą. Gdy były trudne problemy do rozwiązania udawał się do swej kaplicy, by tam konsultować się z swoim Boskim Mistrzem.

Ta pobożność ugruntowana w głębokiej wierze, była prosta szczera i naturalna. 

Z wielkim namaszczeniem i głęboką wiarą celebrował Mszę Św. Co tydzień odprawiał spowiedź.

W listach pasterskich nawołuje do częstej Komunii świętej do pielęgnowania życia eucharystycznego. „Bez życia eucharystycznego katolicyzm jest płytki i jałowy... Eucharystia musi stać sie codziennym pokarmem duszy”.

Z największą starannością przygotowuje w roku 1930 Krajowy Kongres Eucharystyczny w Poznaniu. Uczestniczy w międzynarodowych kongresach eucharystycznych - w Kartaginie, Dublinie Buenos Aires i w Budapeszcie. Na Krajowym Kongresie Eucharystycznym w Lublanie zastępuje Ojca Św. jako legat a latere.

Przed śmiercią prosi, by procesjonalnie przyniesiono mu Wiatyk. „Niechaj lud wie, że Kardynał Prymas przygotowuje się na śmierć. Wszystkie swoje cierpienia znosi z poddaniem się woli Bożej. Swoją budującą śmiercią daje przykład wiernym, jaką powinna być śmierć chrześcijanina.

Ks. Kardynał miał szczere nabożeństwo do Matki Bożej. Miłość do Niej odziedziczył wraz z innymi cechami właściwymi narodowi polskiemu. Był on nadto synem ziemi śląskiej która dorzuciła wiele specyficznych elementów do ogólnego skarbca myśli i uczuć dla naszej Królowej. Ukochanie Matki Najświętszej sprawia, że z radosną gotowością koronuje Jej obrazy uczestniczy w uroczystościach Maryjnych.

Z niezwykłą gorliwością zabiega w Stolicy Apostolskiej w sprawie ogłoszenia dogmatu. Wniebowzięcia i Wszechpośrednictwa Matki Bożej.

Z uczuciem synowskiej miłości pielgrzymuje do Jej świętych [s. 288] miejsc. Często, gdy jest we Włoszech, odwiedza Jej sanktuarium w Loretto. Będąc we Francji, pielgrzymuje do Lourdes.

A kiedy w czerwcu 1940 roku musi opuścić Rzym, prosi Ojca Św., by mu pozwolił wyjechać do Lourdes. Tu często modli się w bazylice lub w cudownej grocie Massabielskiej. A gdy przemawia do Polaków, którzy go tu odwiedzają, mówi o Matce Najświętszej, wskazuje na Nią jako jedyną Ucieczkę uciemiężonego narodu.

Pewnego dnia ks. Filipiak, ówczesny jego kapelan, zauważył w grocie pewnego polskiego masona, ofiarującego Matce Bożej dużą świecę. Opowiedział o tym Ks. Prymasowi. Na to Ks. Prymas uśmiechnął sie radośnie i wyrzekł te słowa: ,,Ona i to potrafi”.

Z wszystkich sanktuariów Maryjnych Ks. Prymas w szczególniejszy sposób ukochał Częstochowę, tę widomą stolicę Królowej Korony Polski. Do Częstochowy zwołuje najczęściej zjazdy biskupów, zakonników, zakonnic. Tu prowadzi rekolekcje dla kapłanów. Tu pod Jej macierzyńską opieka z jego inicjatywy odbywa się Pierwszy Polski Synod Plenarny.

Często, bardzo często gości go klasztor jasnogórski. Wyróżniany zaszczytami w chwilach glorii osobistej i w trudnych sytuacjach życiowych nie zapomina o słowach swej matki, która kazała mu ponad nią przekładać Matkę Chrystusową.

Tu u stóp Jasnogórskiej Pani dziękuje, błaga o pomoc w zawiłych sprawach. Jej przedkłada sprawy swego życia i sprawy swego narodu, którego był duchowym wodzem. Nie wiemy, ile godzin przetrawił na samotnych rozmowach, ile otrzymał tam u stóp Jasnogórskiej Pani. Wiemy tylko tyle, że każdą wielką, ważną dla Kościoła i narodu sprawę rozpoczynał od „konsultacji z Nią”.

Tu w Częstochowie dokonał się największy czyn maryjny wielkiego prymasa - ofiarowanie narodu Niepokalanemu Sercu Matki Bożej. W wielkopostnym liście pasterskim (o panowanie ducha Bożego w Polsce) z roku 1946, zapowiada poświęcenie się narodu polskiego Niepokalanemu Sercu Matki Najświętszej, i tak pisze: „Przywiązujemy wielką wagę do uroczystego oddania się narodu Niepokalanej Dziewicy... Nie wątpimy, że nowe Maryjne śluby Narodu polskiego oraz miłość i opieka Niepokalanego Serca naszej Królowej będą utwierdzeniem ładu Bożego w Rzeczypospolitej, jeżeli sami wierną miłością Boga i Niebieskiej Królowej natchniemy nasze polskie życie”.

W pamiętnym dniu 8 września 1046 roku przygotowuje Ks. Prymas swojej Niebieskiej Hetmance jeden z największych triumfów na polskiej ziemi. Milion Polaków składało u stóp Niepokalanego Serca Maryi w ofierze swoje polskie serca. Było to wydarzenie jakiego nie pamiętają dzieje naszej ojczyzny. Był to największy triumf ducha maryjnego naszego narodu. Był to zarazem naj-[s. 289]większy i ostatni triumf życiowy wielkiego prymasa.

W swoich listach pasterskich, w naukach, konferencjach, do Niej zawsze nawiązuje. Na Jej temat snuje głębokie, historiozoficzne refleksje.

„Poprzez burze wieków prowadzi Kościół Najświętsza Maryja Panna. Im groźniejsze wały miotają łódź Piotrowa, tym jaśniej błyszczy na horyzoncie wiary «Gwiazda Morza». Tulmy się do Niej. Niech Ona nas krzepi duchem Wieczernika. Niech nam ześle triumfy Lepanta. Niech nam zgotuje Wiedeń XX wieku. Niech jako «Wspomożycielka Wiernych» powiedzie do zwycięstwa nad bezbożnictwem i niewiarą zbrojnych duchem rycerzy Chrystusowych”.

Ale potrafi również uderzyć w strunę rzewnych, dziecięcych uczuć, gdy w czasie wizytacji pasterskich przemawia do wiernych: „Kochajcie Matkę Bożą. Zbliżajcie się do Jej czułego, matczynego serca. Ona was nigdy nie zawiedzie. Do serca przytuli i matką wam będzie teraz i w wieczności”9.

Świat, jak to świat, nie zawsze dostrzegał w wielkim prymasie sługę i syna Niepokalanej. Często widziano w nim tylko dyplomatę, świetnego mówcę, kandydata na tron papieski. Lecz to była tylko fasada, myląca wielu.

Ks. Kardynał nigdy nie wypuszczał różańca z ręki. Od zarania swego życia młody August odmawiał ku czci Matki Bożej codziennie różaniec. Wszak taki panował zwyczaj w domu ojca, kolejarza śląskiego.

W późniejszym życiu Ks. Prymas odmawiał codziennie trzy części różańca. I przesuwały się w rękach prymasowskich różańcowe paciorki - rano, kiedy brzask dzienny rozpraszał ciemności nocy. Tajemnice radosne były wówczas przedmiotem jego kontemplacji.

I znalazła się koronka maryjna w jego ręce po południu, po załatwieniu męczących spraw urzędowych i po nużących, nigdy nie kończących się audiencjach. Wówczas tajemnice bolesne napełniały jego serce głęboką zadumą.

I jeszcze wieczorem, kiedy miał spocząć w cieniu skrzydeł Opatrzności Bożej, usta jego szeptały różańcowe zdrowaśki. Duch jego, zatapiając się w tajemnice chwalebne, wyrwał się wówczas ku tej, którą Bóg ukoronował na Królowę nieba i ziemi.

Różaniec trzymał w swych rękach w czasie swych licznych podróży. Z różańcem w ręku kroczył w uroczystych procesjach.

Po wyjściu z więzienia w Paryżu, gdy znalazł się w domu sióstr francuskich w Bar-le-Duc, jako więzień internowany, pyta go sio-[s. 290]stra przełożona, czym może mu służyć. Na to odpowiada: „Niech mi siostra poda różaniec”.

Odbywając ostatnie wizytacje pasterskie, wygłasza płomienne przemówienia, których główną treścią jest nawoływanie do ukochania Matki Najświętszej i do odmawiania różańca.

„Cóż by to był za Prymas Polski, który by wam nie mówił o Matce Bożej, który by was nie zachęcał do odmawiania koronki ku Jej czci?”.

W czasie ostatniej choroby wzywa często pomocy Matki Najświętszej. Pije podaną mu wodę z Lourdes, dodając te słowa: „Bardzo chętnie się napiję, bo tylko Matuchna Boża może mię uzdrowić”. Gdy bóle w ciągu choroby wzrastają, pije tę wodę z wielką ufnością kilkakrotnie, powtarzając raz po raz: „Tylko Matka Najświętsza może mi pomóc”.

Może nie mamy prawa mówić o profetyzmie Ks. Prymasa. Ale coś z tego było w nim niewątpliwie. Bogata i wyczulona jego intuicja, przepojona żarliwą i niezłomną wiarą, chwyta zwłaszcza w tych ostatnich godzinach życia fragmenty głosów z zaświata.

Nigdy nie zapomnę tej chwili, kiedy ciężko chory Prymas siedząc na swym łożu śmiertelnym, silnym, doniosłym głosem uchylał rąbek wspaniałej przyszłości naszego narodu. Mówił o przyszłym jego zwycięstwie odniesionym za przyczyną Matki Najświętszej: „Et haec victoria erit Mariae Virginis”.

W dniu 22 października, dwie godziny przed śmiercią, odzywa się do lekarzy: „Dzisiaj jest 22 października, dzień Matki Boskiej szczęśliwej śmierci. „Beati qui in Domino moriuntur”.

Za serce sobie okazane, Matka Najświętsza wypłaciła się swemu słudze potęgą swego macierzyńskiego serca. Stała się mu hetmanką czasu żywota i nagrodą wielką w wieczności.

3. ZAKONNIK

W koronie cnót Ks. Kardynała błyszczy jego zakonność jako klejnot urzekający. Już w młodym chłopcu budzi się głos Boży wzywający go do poświęcenia się na służbę Bożą. Pewnego razu kaleczy sobie palec, obsługując sieczkarnię. Obawiając się następstw zakażenia, lekarz doradza amputację palca. Chłopiec ze łzami w oczach opiera się temu stanowczo: „Ja nie pozwolę sobie uciąć palca, bo ja chcę być księdzem”.

W roku 1893 mając lat 12, znalazł się w zakładzie salezjańskim w Valsalice koło Turynu, gdzie uczyła się już gromadka innych chłopców z Polski. W roku 1896 rozpoczyna nowicjat zakonny w Foglizzo, a w rok później, w wieku lat 16 składa śluby zakonne. Składa je ówczesnym zwyczajem na całe życie. Odtąd Bóg będzie dla niego wszystkim, a jego życie będzie ofiarą całopalną. [s. 291]

Nikt poza spowiednikiem nie znał najgłębszych tajników jego Bogu poświęconej duszy. „Ale po owocach poznacie je”.

Odtąd styl jego życia będzie nacechowany salezjańskością. Będzie zawsze dumny ze swej przynależności do zakonu. Będzie wierny idei zakonnej przez całe 50 lat, bo krótko przed śmiercią Pan Bóg pozwolił mu obchodzić 50-lecie życia zakonnego.

Ks. Prymas czuł się zawsze w pełni zakonnikiem i stale utrzymywał łączność ze Zgromadzeniem Salezjańskim. Często podkreślał, jak wiele mu zawdzięcza. Z radością przyjmował u siebie swoich współbraci i interesował się nawet drobnymi przejawami życia swego zgromadzenia.

Czuł się salezjaninem. Jego profil duchowy był na wskroś salezjański. W jego pojęciu salezjanin to człowiek pracy i modlitwy, przyjaciel i powiernik młodzieży.

Uderza jego ogromna pracowitość i chęć służenia innym. Będąc na studiach w Rzymie, pomaga w urządzaniu przedstawień teatralnych i akademii. Będąc wybitnie muzykalny, sam chwyta za instrument, gdy w orkiestrze zabrakło jakiegoś muzyka. Kochała go młodzież w oratorium świątecznym za jego uśmiech, za równowagę ducha i życzliwość10. To samo było w Oświęcimiu. Z braku ludzi pełnił kilka funkcji. Był sekretarzem dyrektora, głównym asystentem, a jednocześnie uczył fizyki, matematyki i śpiewu. Prowadził orkiestrę dętą i smyczkową i prywatnie uczył się teologii. Na pewien czas objął nawet redakcję „Wiadomości Salezjańskich”, które to pismo natchnął nowym duchem, pisząc bardzo interesujące artykuły.

Po święceniach kapłańskich zostaje kapelanem w Krakowie. Mimo licznych zajęć uczęszcza na wykłady polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim. Jako wychowawca roztaczał nad młodzieżą czułą opiekę. Przestrzegał regulaminu w całej jego rozciągłości. Pewnego razu odwiedziła go matka, lecz rozmowa z nią nie trwała długo. Na głos dzwonka pożegnał się z matką i udał się do chłopców, by ich nie pozostawić samych sobie.

Będąc dyrektorem zakładu w Przemyślu, a później w Wiedniu, przygotowywał z młodzieżą przedstawienia i tym pociągał młodzież do kościoła i oratorium. Dla młodzieży organizuje kółka sportowe, świetlice, uczy muzyki. Dla młodzieży w Wiedniu urządza stołówki. Tę samą młodzież przestrzega przed pismami pornograficznymi, przed nieodpowiednimi filmami.

Kochał swoich współbraci, księży, kleryków i braci koadiutorów. Dla nich wszystkich miał dobre słowo, wszystkimi się interesował. Gościom przyjezdnym stwarzał miłą, serdeczną atmosferę. [s. 292]

Z braku miejsca oddawał gościom własną sypialnię, zadowalając się tapczanem w swej kancelarii.

Wykazał dużo taktu i powściągliwości, zostając inspektorem prowincji węgiersko-austriacko-niemieckiej. Od razu zyskał sobie pełne zaufanie swoich podwładnych, którzy dziękowali Ks. Generałowi za wyznaczenie im tak wspaniałego inspektora. Szczególną troską otoczył domy studiów na terenie swej rozległej prowincji Był bowiem przekonany, że od wychowania kleryków zależy przyszłość zgromadzenia.

W realizowaniu życia zakonnego porywał go przykład świętości świątobliwego salezjanina ks. Augusta Czartoryskiego. Przykład tego świątobliwego rodaka, jego cnoty zakonne i ideały przyświecały mu przez całe życie. Pracował nad jego biografią i gromadził materiały do beatyfikacji.

Istotę zakonności stanowią śluby zakonne. Ks. Prymas przez całe swoje życie nie odstąpił ani na krok od tej uroczystej przysięgi, którą składał kiedyś w Valsalice. Nawet purpura kardynalska nie potrafiła osłabić i przyćmić jego zakonności. Krótko przed śmiercią złoży to wzruszające wyznanie: „Byłem kardynałem, ale żyłem zawsze jak zakonnik”.

Ubóstwo pojmował Ks. Prymas jako punkt wyjścia do wyższej doskonałości. Dając osobiście porywający przykład tej cnoty, określał bliżej jej istotę. W tej myśli pisał w ustawach Towarzystwa Chrystusowego: „Profesi będą się doskonalili w praktyce cnoty ubóstwa, która zasadzać się będzie na ukochaniu krzyża i umartwienia, na zupełnym oderwaniu serca od ziemskich dóbr i przy wiązań, na wyrzeczeniu się próżności światowej i wygód osobistych, a na wspólnej trosce o dobro Towarzystwa”11.

„Ukochanie krzyża i umartwienia”. Przyjmował on i kochał wszystkie krzyże jako zesłane miłościwą ręką Ojca Niebieskiego. Tak było, gdy w zakładach salezjańskich znosił niedostatek i braki w mieszkaniu, pożywieniu i odzieży. Tak było później, gdy przyobleczony w purpurę kardynalską, z heroiczną cierpliwością znosił wszelkie przykrości związane ze swym urzędem. „Zupełne oderwanie serca od ziemskich dóbr i przywiązań”. Nie było duszy bardziej bezinteresownej i oderwanej od dóbr ziemskich jak nasz założyciel. Gdy otrzymał nominację na administratora apostolskiego na Górnym Śląsku, miał bieliznę tak zniszczoną, że trzeba było ją na nowo kompletować. Przeniósłszy się później jako prymas Polski do Poznania, nie pozwolił się olśnić blaskiem salonów prymasowskich. Tolerował przepych tylko ze względów reprezentacyjnych. [s. 293]

Gdy po wojnie wrócił znowu do Poznania, zajmował zwykłe mieszkanie kanonika. Na wiosnę brał nożyce do ręki, obcinał pędy winorośli, wykonywał inne zajęcia w ogrodzie. Gdy otrzymał nominację na stolicę warszawską, oświadczył zgromadzonej kapitule zaraz na wstępie, że przez rok ani grosza nie weźmie z diecezji. „Jestem zakonnikiem, mało mam potrzeb” - powiedział wówczas. „Wyrzeczenie się próżności światowych i wygód osobistych”. Nie imponowała mu pompa światowa, którą uważał za zwodniczą pokusę. Ubierał się skromnie. Raz tylko pozwolił sobie wziąć miarę na sutannę. Przy następnych zamówieniach oświadczył krawcowi, który chciał przyjść
z przymiarką: „Tylko bez żadnej przymiarki! Kto tam będzie interesował się tym, jak skrojona jest moja sutanna?”.

„Należy przestrzegać ubóstwa w mieszkaniu, nie zdobiąc go kosztownymi rzeczami”12. Jego pokój sypialny tchnął ubóstwem zakonnym. Proste łóżko żelazne, zwykła szafa do rzeczy, stolik i dwa krzesła stanowiły całe jego umeblowanie.

„Nie wolno używać przedmiotów złotych i zbytkownych”13. To, co wydał dla nas jako przepis, praktykował osobiście. Nosił zwyczajny niklowy zegarek, który otrzymał kiedyś za czasów kleryckich. Ożywiony duchem ubóstwa, ograniczał jak najbardziej swoje potrzeby. Nigdy nie używał jedwabnej, kosztownej bielizny. Stół jego był skromny. Służba wiedziała, że Kardynał zadowala się potrawą prostą i skromną.

Pieniądze uważał jedynie za środek do wspierania potrzeb ludzkich. Nie lubił ich brać do ręki. Jego konto bankowe było przeważnie puste. Z hojności jego korzystali studenci, inteligenci niezamożni, ubodzy. Nie było zbiórki publicznej, której nie zasiliła by hojna dłoń prymasowska.

W początkach istnienia Towarzystwa rozprzedawaliśmy niektóre zbiory przywiezione z Brazylii. Były tam m. in. skóry źle wyprawione, których nikt nie chciał kupić. Na wiadomość o tym Ks. Prymas kupił skóry i kazał z nich uszyć futro, dodając z uśmiechem: „Dla mnie będzie dobre, wystarczające”.

Przemawiając do duchowieństwa, często nawiązywał do ducha ewangelicznego ubóstwa. Przestrzegał przed gromadzeniem pieniędzy. "Przeglądam - mawiał - nieraz dzieje moich poprzedników na stolicy prymasowskiej. Posiadali oni majątki, latyfundia, z których czerpali ogromne dochody. Zebrany majątek zapisywali zazwyczaj swoim rodzinom. I pytam się, gdzie się podziały fortuny Poniatowskich, Krasickich, Łubieńskich czy innych? Zostały zaprzepaszczone i zmarnowane, bo brakło błogosławieństwa Bożego”. Używał słów natchnionych, gdy stawał w obronie ubogich. [s. 294]

„Zdajemy w obliczu wieków egzamin ze swej etyki i sumienia wobec nędzy, która miliony zamęcza w strasznym uścisku... Dziś już rozumiemy, że dotknęła nas powszechna klęska elementarna, a bezrobotni i bezdomni są jej ofiarami... Czy daliśmy i dajemy ile powinniśmy? Czy ten legion biedaków tak miłujemy i tak traktujemy jak siebie samych? Daleko nam do tego”14.

„Nie pozwolimy na to, by w Polsce ktoś głodował, nie dopuszczajmy do tego, by w Polsce zimą ktoś marzł. A przede wszystkim nie obarczajmy się odpowiedzialnością za to, że w swobodnej Ojczyźnie polskie dziecko żyje wśród nas w nędzy i w niedostatku... Wsparcie biednego dziecka, to cześć dla polskiej przyszłości. Szczęście, które z naszej dobroci zabłyśnie w jego oku, przekształci się kiedyś w twórczą dumę narodową.

Jutrzejsza zbiórka na Gwiazdkę dla dzieci bezrobotnych, to jakoby wnoszenie do skarbca narodowego klejnotów, które kiedyś w chwilach wielkich i trudnych realizować będzie ku swej obronie i potędze nieśmiertelna Rzeczpospolita”15.

Zapytany krótko przed śmiercią, czy zapisuje coś swej rodzinie, odpowiedział: „Rodzina moja jest liczna, zacna i uczciwa, bo pracuje sama na siebie i nie korzystała za życia z łaski Kardynała. Niechaj i nadal tak będzie”. Po pewnym czasie dodał: „Niczego mi nie żal. Do nikogo i do niczego się nie przywiązywałem, więc z radością odchodzę”.

Czystość jego duszy, absolutna czystość uczuć, była jedną z głównych dźwigni jego duchowego rozwoju. Świadectwem tego jest żarliwy ton, gdy porusza tę tematykę w swych gorących przemówieniach do młodzieży: „Wy młode orły polskiego nieba i polskiego jutra, zachowajcie ten największy skarb dany wam przez Boga. Bądźcie czyści w waszych myślach. Czysty jak u orłów ma być wasz wzrok. Nie może się kalać i nużać w kałużach tego świata”.

Świadectwem tego ducha czystości to jego wskazania odnoszące się do czystości, umieszczone w ustawach Towarzystwa Chrystusowego. Z jakim pietyzmem mówi on o zachowaniu cnoty czystości w myślach, uczuciach, słowach i uczynkach. Z jakim naciskiem podkreśla, że każde wykroczenie przeciw tej anielskiej cnocie staje się nie tylko ciężkim przewinieniem, ale równocześnie świętokradztwem.

Z jaką ojcowską wnikliwością podaje środki do zachowania czystości: „W tym celu członkowie będą w pokorze, skupieniu [s. 295] i umartwieniu pomnażali w sobie życie łaski, wznosząc się w miłości Boga ponad to, co jest marnością i przyjemnością ziemską”16. Jaśniał czystością. Był na tym punkcie surowym wobec siebie i wobec innych. Pamiętamy, jak wobec lekceważenia tej cnoty przez pewnego kapłana, wypowiedział z wielkim bólem te słowa: „Ten kapłan nie posiada pietyzmu dla tego, co jest największym skarbem duszy kapłańskiej. Należy lękać się o jego biedną duszę”.

Wszystko, co było wielkim w jego duszy, wszystkie władze i uzdolnienia potrafił ześrodkować wokół posłuszeństwa pojętego w duchu wiary. Chciał być posłuszny i chlubił się tym. Wiedział bowiem, że na tym opiera się niezwyciężona moc Kościoła Bożego. „Karność i posłuszeństwo to główne elementy budowania Królestwa Bożego”.

Z niezrównaną wnikliwością pisze Gertruda von Le Fort: „Posłuszeństwo nie dla małych duchów jest przeznaczone. Wymaga ono pełnej siły osobowości”17. Zdanie tej wybitnej katolickiej powieściopisarki potwierdza jego życie. Słuchać rozumnie i ofiarnie potrafi tylko człowiek nieprzeciętny, człowiek, który zrozumiał sens prawdy Chrystusowej: „Kto was słucha”.

Kiedy wola przełożonych powołuje go na stanowisko wychowawcy względnie przełożonego, czy to do Oświęcimia, Krakowa, Przemyśla lub Wiednia, zawsze widzi w woli przełożonych wolę Bożą. Z ich ust przyjmuje zawsze wszelkie zarządzenia z poddaniem i radością. Nigdy nie krytykuje tych zarządzeń mimo, że nieraz nie odpowiadają jego upodobaniom. W niezdrowej krytyce przełożonych upatruje bowiem elementy rozkładu, tak niebezpieczne dla każdej społeczności zakonnej. Z bogatego doświadczenia w tym względzie pisze on w Ustawach Towarzystwa: „Rodzimą cechą posłuszeństwa w Towarzystwie Chrystusowym będzie: karny posłuch nawet dla najdrobniejszych przepisów i życzeń przełożonego”. „Szemrania i krytyki przełożonych będą członkowie unikali jak zarazy”18.

----------------------------------- 

* Niniejsze opracowanie jest oparte na własnych listach okrężnych, przeznaczonych dla członków Towarzystwa Chrystusowego oraz na konferencjach wygłaszanych w domach Towarzystwa z okazji miesięcznych dni skupienia. Zawiera ono również refleksje z osobistych kontaktów z kardynałem Augustem Hlondem, założycielem Towarzystwa. Stąd nie rości ono sobie pretensji do pracy naukowej. Służyć jednak może jako przyczynek do przyszłej biografii Prymasa.
1 E. Jarra, Nauka społeczna kardynała Augusta Hlonda, prymasa Polski, Londyn 1958 s. 2.
2 Ks. H. Goździewicz, Prymas Polski w moich wspomnieniach (maszyn.) Acta Hlondiana, zebr. ks. S. Kosiński (Ląd 1969, na prawach rękopisu), t. VI cz. 3 s. 123.
3 Abp A. Baraniak, Przemówienie na akademii w domu Tow. Chrystusowego w Poznaniu, wygł. 20 X 1965 (maszyn.) Arch. Tow. Chryst. w Puszczykowie, teczka: Przemówienia ku czci Prymasa-Założyciela.
4 H. Ułaszyn, Ze wspomnień o kardynale Hlondzie (maszyn., listopad 1948). Acta Hlondiana t. VI cz. 1 s. 241.
5 Ks. B. Filipiak, Człowiek, którego nigdy nie zapomnę, „Przew. katol.” 1958 nr 42 s. 589.
6 Kościół Katolicki w Polsce wobec zagadnień chwili. Przemów, wygi. przez kard. A. Hlonda na akademii ku czci Chrystusa-Króla w Poznaniu 28 X 1945. Poznań 1945.
7 Tamże.
8 „Wiad. archidiec. warsz.” 1946 nr 1 s. 25 (z przemów, kard. A. Hlonda podczas ingresu w Warszawie 30 V 1946).
9 Ks. S. Mystkowski, Odpowiedź na ankietą dot. życia i działalności kard. A. Hlonda - z 28 IV 1968 (maszyn.) Acta Hlondiana t. VI cz. 4 s. 102.
10 Ks. S. Pływaczyk, Ks. August Hlond, salezjanin, „Pokłosie Salezjańskie” 1948 nr 12 s. 253-260.
11 Ustawy Towarzystwa Chrystusowego dla Wychodźców, Potulice 1934, § 41 (s. 22).
12 Tamże, § 38.
13 Tamże.
14 Kard. A. Hlond, Listy pasterskie, Poznań 1936 s. 189-190.
15 Przemówienie radiowe kard. A. Hlonda na rozpoczęcie Akcji Pomocy Zimowej dla Bezrobotnych w Poznaniu 3 XII 1938, „Miesięcznik Kościelny Archidiec. Gnieźnieńskiej i Poznańskiej” 1938 nr 11/12 s. 427-428.
16 Ustawy Tow. Chryst. § 48 (s. 26).
17 G. von LeFort, Chusta Weroniki, Warszawa 1960.
18 Ustawy Tow. Chryst. § 56 (s. 33).


Druk: „Nasza Przeszłość” 42(1974), s. 279-307.

Drukuj cofnij odsłon: 17846 aktualizowano: 2012-01-15 17:06 Do góry

projektowanie stron www szczecin, design, strony dla parafii

OŚRODEK POSTULATORSKI TOWARZYSTWA CHRYSTUSOWEGO

ul. Panny Marii 4, 60-962 Poznań, tel. (61) 64 72 100, 2026 © Wszelkie Prawa Zastrzeżone
HTTP/1.1 200 OK Date: Tue, 02 Jun 2026 12:28:58 GMT Server: Apache Expires: Thu, 19 Nov 1981 08:52:00 GMT Cache-Control: no-store, no-cache, must-revalidate, post-check=0, pre-check=0 Pragma: no-cache Content-Disposition: attachment; filename="569_21.pdf" Content-Length: 208798 Keep-Alive: timeout=5, max=23 Connection: Keep-Alive Content-Type: application/x-download Content-Language: pl %PDF-1.5 % 1 0 obj <>>> endobj 2 0 obj <> endobj 3 0 obj <>/ProcSet[/PDF/Text/ImageB/ImageC/ImageI] >>/MediaBox[ 0 0 595.32 841.92] /Contents 4 0 R/Group<>/Tabs/S/StructParents 0>> endobj 4 0 obj <> stream x\[o7~GeQOx'0Ȗ XmMݤv(_CP)Zgv.߹_~>x\_ݿ?rӗo症nssܼ{pyW||Q?+W-~_}@r^B[:>Ra`[0jA)>mOhҵ 6>'˘1cL2vE3OzlwWMBq]Y_B;hcRF?~Y/WVߛ6_|s嶣m"dvdO۫""LMDv1M}mM ĉ銈kRa}EDSedLC;ޔW5Ok-ju+٠V'ڳ:wߒQJ@2;.Ux$)^]j% ٩k*ӷ5 zݕ C?x)]q $e̱(;C'F Ix9ƾ$~Rn$o#؊.&On,Uc@pD dBx/tK6,2&(ꕧɒ)+,ɊQ$nAU8)_=Wb-J^$1/>eVlzjJtn%Thd{҈unX;FVpZ"Xt12U<+&yq³8:՝܈j/ S>}FH)i!#k,FjydVr+4%íK0hwLWMEpk7Ec0<+YRfI3!R`Dg $Hsai*#E 'ʒ,$k$0+cE?FREZ*?CrUJu$-? sJuX-0bPz:2Q=* yzLMJ7+ˢSueĒkd8M̦'%%+۠_F ߒER˃ቤ(ѸdbLO0;Qc0n2V\2ޛmR zj%j1"0^]9B/@ yl("=D0n2>0$RLVj'`tWʻФ@DP'3cnRr-e99Pt~U|j# OM7P:9I7#TǠ4JtQ9ʜdG,qHrQ7Q^[\ GB!mEhBXE l+d띎jڷ~sxOɺqL4sȚ&k/8v3 fhWH\gfSQSyGi=@52CΝVҿw+ӯ-w NTnuQbԴT ;xosZoNŬ 9g6Άޓ6x-KuL22-I_kȯhl=viYt|ßvr"ئT`)L"?vh .Ŷ.N> endobj 6 0 obj <> endobj 7 0 obj <> endobj 8 0 obj [ 9 0 R] endobj 9 0 obj <> endobj 10 0 obj <> endobj 11 0 obj <> endobj 12 0 obj <> endobj 13 0 obj <> endobj 14 0 obj <> endobj 15 0 obj [ 16 0 R] endobj 16 0 obj <> endobj 17 0 obj <> endobj 18 0 obj <> endobj 19 0 obj <> endobj 20 0 obj <> endobj 21 0 obj <> endobj 22 0 obj [ 23 0 R] endobj 23 0 obj <> endobj 24 0 obj <> endobj 25 0 obj <> endobj 26 0 obj <>/ProcSet[/PDF/Text/ImageB/ImageC/ImageI] >>/MediaBox[ 0 0 595.32 841.92] /Contents 27 0 R/Group<>/Tabs/S/StructParents 1>> endobj 27 0 obj <> stream x\K7x)*`0@] @9xI2AՃIUuU-T*ȏz}?|9<<>~OO^o?>oΧÛ/_6?|*ޛ8!+|?ww~n]cw׻Ír8aZj{|{:^_烂<!҇a`O/_lĬqL!:Ь7fDa_my2~Lyw󇲏tͥc Bn`Ni;uc& Y|]3Gx;#Χ[Sf%#k}V{6( ߤ=Uh[B gd=홡|gj@k/tϹ{zt2%MN6VYqEBZ;\^Y,׮kɐ:NP+h찏!T^G uܒ 4^aaopZm,'OFTuشE f&cV~KL,׻p[Y3N. + yf*vN[K}qxoJCo"-RUG}/5M6?{| OlYh\*7ԧ*}„eg[9͐mGg76wPSna>7[A >(wRQtH6-ڍV k0"mwtM&3O})G얱 4qeذ$|bK 0dLt^gCۡϸa2{v^lq#v~O=?}~{~7W /}f2ƁiJ11TAk>J+TTzAsKqΥmf&sm B\9,O)g123B@'*ל E)imB 4i^ ɂIQ>[ܻ;XlKg"] ldtЍpl0H;O`2!hqGUpC]ȝjWօ!2U7$h ˫웖*%RRE=.mh5Q[IL=UCk j)(]D4 +kՆOC@@*z[d\;q71 _WMִiJqcAG<3G8C@.p3@X3E# $PZIgHRj(J0# }Ɔf+7M (*8<Փ|HMהO/VWRE]'P FE@!LoE4 vc7܈ `!Ee&U rx=FL.)ZfLiJ FKDruEy3~!.&{&!AʰͫQb\8eSwPK?ϱN0H #U]odPH,l2Τ[NO=A1x! Nt tz­QYʶ\Y "V-@~xe nVHM0MS7;zXYsAt\P*6iv\9Uv̪ bjƇu]ҙEkR*,it'3#{iũJKOĘKB5l|Xw~"` D'nl{~ЗiQw%pwsd7˟#; |= 3b r§]f^Ɔ AF"j?a hg6B;V]䩎zDu aDymDq~L+М EMY<Ʊ@lB-[: pjM2y-T-ƯH0;V8[}xO ն%~#Bp GR|dl[Ez!V ?2 Ippč*"[6+di]ޤ&].K:k8FE ]"hK&gq36`;Z 1w1?Yn|"X4CpȊk+n.6ä,"~ۑ5!Ss CKzMnD3NGNs?^Q(tKܱW6}]ᎽcwHHwior-?rJ#'L^[`jaY?=Pq64)2biEE۝vg7r{AoQ1mϖ25Ɛ}Nnk08˫˳XI,@ G| J,6'6ٯ7k407rpY[ykHAIgcDvtalR\tCX*qB fWa Dnj ą hK1Haĝog[5#8G:Fe {FFK0\ov ZXP\ul4 c|wRX0}xt纃-y]NڦQRl| |BukAK{ NS&,T\#.Pr#FT7`]c#ٳJ~ 33ə)}L-|_W.S/t_r?D_>??nmnz?'Fhi+( hxK)'mFV0fWJ}'%4$J neN1cCElt{L8j\lgb8TM"HJ^,5W(/絊edR9F+No tYChBőPLɲ4q.8FE! x>VĒlGmZjǺUMTފZMNU5+jc>B .i<\4,ґvh7f{h29Jq[DhdI­8V4Kom9'|xBYVd3OiVIC]vQ;u`%h)S}2N2:;g_PMOfM/DzZraH`9 $|Tܗ{@Z :` h2z &ϑ$zaW7y(U(`EU HEm ^<<7M.5 X8L1[}o'P+Ed|mwf%!<djI%"r5KG纶,;.LeRv|\ ~͐H^+>~KnNigOVtt~MDq:)%I>I7J:/`w|_.痧VP)"= 3EUz@K $Ny?t.*m$;ΐS8#|s38'DZJJ<+M}uJ,TFN}D|7!|64;wx=ގCV`>,`++h!(nkߢ:11]3;>w $ 0AlT ,i&$e/{&LѢ&6'@c13RvV /ŞN+FJKq |8^ ӊ61N\hfq(Vjd^z+# K$,@C%+b\WTÀ{.A"'M9Zm&鎑 wFj?CV endstream endobj 28 0 obj <>/ProcSet[/PDF/Text/ImageB/ImageC/ImageI] >>/MediaBox[ 0 0 595.32 841.92] /Contents 29 0 R/Group<>/Tabs/S/StructParents 2>> endobj 29 0 obj <> stream x\Y~0 n`A~ZKɯ*V>CX~}_~=޾_O?>O //_ȃɃjOv^y_tx/.rljMah)rzeNT~8|0b2P!|mj<|~~?u)fcr~f10U:J%˛}B9!YHq>>SB}w#P%mxw3 )ws LpJRBX3]$-y7%Llj n?~LKSiR&}r+Mw1TvEzs3oa-R~ƺ?^݌?χWa͎zOOqT6f0a[fvn3 #-,ǽ9ݩ>lAfXJ-Ҧٰw; =Ms%{FpAK4< [+E8^$U~| yˇUȿӷ!~.BGϓcvɬ ~=fZ[S4bΏǯϿ T|! S;Q` 0Qpm%lcX?[Uy q}Uk(/:z<٭72vYB}SP zm{K07ͧ|.X CX!%I=RYSƇT/*90˽ !B[9gzVYѐ"ƒjYѺ1-Jbr 3vdD9L]+{.̛B}A0X]H[LvЯU FD ۞K+zM4\-ѩe/#lV0*n4 0&U3]IO}59,H[A9Wܴ@WǂV;^x\$.VEa)w!7be*q1p]FRy.eEe\؝Cp8*e `2PO(,x): =T=˼R2K-w%̿X*?:!?oXIJ__"CqibAOf)}kYm@I} x:ؙWJם{7;T JO%QFzINfbuv 3sfˬQe Hl3G򓹓y ^I3(ӳI U*lY8Nc28eh_EF)ol5"]Z0l!qH+/wBT;T|dht k (õfZt{%d) !nrQ 씿R q;}7(i-6 el4r5Kޏf) :|ecK N%c%r!~W =$l-|xڤ [;A M.gt  Jˀ$Šy=E$oQUlD1mm hrq5V*BtMqܘ@[)/;kpX;潔N|^; VzlLĄ, hgYúPw&Ȥ@dL6N/?уE endstream endobj 30 0 obj <>/ProcSet[/PDF/Text/ImageB/ImageC/ImageI] >>/MediaBox[ 0 0 595.32 841.92] /Contents 31 0 R/Group<>/Tabs/S/StructParents 3>> endobj 31 0 obj <> stream x\K *&,03$t[eGF"r~}*;0ݝ!d_=ߟ׏ӷo_~/OOpi=\x>.;q#AO-ƻIۃ ?>}_:SӞB9ƾTEvJ%&˨$ __ןQ^GkiV)̜Ht6=f3ǘ)MfٟNWuYȾn^N)Q9~|b!~Q_2HJS5ApqH1\6lXQQ4ӬZ7mče# a=|:"-7ߖm=Њꂟ32mgC9܎geN $NIsswD$L3C-mzwmè-̰ȶq<4_(ljr|/#ٟ{mJNc?Rl+PPQd{8x S[IL^k9OQO p9דR IaсަuBEl5cFa/ZЏԫܣRD٧RCɚZA)+Eacrҍ]80KEBsAQ0ףrŐIihU+ťlOsV1$aA߉f)T.xrв[[-.qٰ}gQ@Lm1xX_a HNOsK"h*0 =aFޡXHWK)>7#g˅dk hԜLDdjoK,U:vukDSLKͯYf0m-d1t 䠚~0IW8kdmC,>ZbAvi' .%k9 ۼ :PBJUŠ .am/,x3Du8%FCq=A'}[$U &lESR*.tgH>]vUr=JUFPJ ѭr# Ssj.aRLQZg Brqy'm{`a- G`(c"DYJj\$ga.-hf:>-::}Ѭv{ '<nU?q~?>1lj˶⫽<|RtJ,UYDÈS)9I0\<|I"95%q ).cy ܉@]>T1_? C!}#|O YiO2!&2wZ^e,Z<&8|J톴+tq/26 bQK#6uTy1{TJ9??_=:nT2Z+x:( ZTT j^|26pk/G\֦xv!cK#No'ìVU:ћL9FtYh( 8FX Ȩ_ >LGGӂ$w'\Mԯ:">eGfjjΫ]=ҭ*8#Қ[F妖 ѡh^bIv JU|RKE/ A!]M`#7vrYbM@M Z"Qp. _)P&,̬J&}ӌ1U(I^[s,e|,vn)x+`%PΆڛ*% xvb < 5hl/XL:{cwlaV?CqU̎SN*nvF< |"~oUI| ے*aa a&v4Fn cBIǜ Oɟl2uHRҖrmus),mWy;ְx.Jgݶd(ׂ-J}e=!&W F$&!{ yJjPsOZeM #<OK&n+/n2#?&6KU*/!-Z;,Ϻ rmeP+JloO:YTjyY9]hFbYnhNV@Yfx25#NGGhD0s7&A'„`ZNճ2$Y UӖh{I (c%z@`t_0Y=/Ă#?!6ㄝ;',#2eyܦ Q!O̿+{wlLz`"Ϝ1U%FR v68gs^]Vww_XT;Fkdt[ȀP`kwZE#L,1B'޼[clF"޹Q9ETSUF*LGa`n)SU6'uQQWm%:sxIف| endstream endobj 32 0 obj <>/ProcSet[/PDF/Text/ImageB/ImageC/ImageI] >>/MediaBox[ 0 0 595.32 841.92] /Contents 33 0 R/Group<>/Tabs/S/StructParents 4>> endobj 33 0 obj <> stream x\Yo~3A` r<~`ڑDÈ}9IYu_̻ӗ?~x9ܼ;<~ӿ?~~z~||{ջ~x[1qo}>?)h^>P66 S;)㴎M=v>^2$ϋő쩝>qt>{!AB7(>"e%t}C9\ya]iв v;D(k5xd8$CS]>|Rh}H,H>g%U2BH#L3v^(4>C#&@fG*k@u~2ZQ`gc-PA p?r.;kD̗pD3)$ N?6#P8i0??hPg(;Mkt8}l^ *t$Qfbt+OXmZ3(W*jz~'(4Q>QkCSJ tE!ؐiqp3aM-4cnAޝָt*_ȁA]z> ˳/h, :5QO}a_ݎx`ӒV]^i r/\6ckr׽[bċ n3?va}!A(`3 |,p`Hu}P>0kpzeiB@ |`B"/t@Ixm\x[H12ꢝH񻭵qXR$חoJ鏿o_޼?~}%|/_~[շ T*Qܹ2wHrTr:C0(v89] kmӦrD kDkg=գ'6޼>><Ro#/Wqp|1t%O~sTbQMS VpY9M Ӳ/=\N53ݕҲ#3*.CE#SЋp)} Ӝ E=I[pdߞ21%nHZ]kgҸ|aR$]B hL:Ͻκ%n4u6;!l ÕXS =bո)2U$ͭM< @H;JF"5N]QdcvAngqPÀ"OQ4%-,eXɇ. ς||Y u(]وp[D QSEǓ0 /{2yF:B^є#-]k!w=n@K-6 ;];oJ9BPYdwGxU#rZ-]<ӮgX@8Z>(\%"A=w @ek~VHc8~Sⵟ>ꥠXNA~pz1׶u<(cᶍ7xaP2PwKQҜdàCK1<'ie >U`^͖$tM0g ЇZ7Bp*d$tS,|dE^3 .vaz^7"ΈH0a>U%@*>9eaanSQCv tY5a{y>o.\ V +)Tc=|{H*w;Vs*ګȡ@ǧNs.`̪"2r:MC W16|Uy-Lю2VÚPFCض~\GZ!3tKܪ^8ř'zH íG.!sG mʭ)qe{ aFs!ZF!+.xTNӘ\ASB"S0~GZ&-h+\TE2eȵsNYmFnCE[4n aAL9;)“fʪT2\&%[JKX|%RHCS1xpOҲ[^eLR8|/Y/Q==|$mWe(ĹW j)|;29D,y}|ot)kd vzyS}WTաo`rGraD?f=,i,euZVCͭ1Jd7.5ոC| e}u"Tc\'= @E4Z; ;Oǭ Ic:QJnNwxs wW%ml:QŸW >SPϫњ8_T3ګuspTݎYMFX>Ċ_3u=DnHS 4*Ww,b\-0o46esxFrxYhXbu&Vf:Be 2_NzJqFc^ۦtÇ~~jz,Q4a "(5Ƈv躕hRi}&i\uƭr]k"+/fTQ֟=Xb,?1;RmwWvٹ6C>NBR\^C(΅V Bյ%N_`aUobLDՠ˗\=>+ܭT)7ΠFI%x.>[umr; f1p1U_b26W)\|w/UKB!)t0HK@ !'9nON9Zb,F† t"^;m1<֑#kf9*s:4ɐBKI\( h`JZ/Y[ė'(GtV7eWKN0W՛róikCfw,핑+VmT=ePe9+W9=HZ|tԣ/)Ɠ܈1W˨M4ajn+֟;S*7"@/;TvE43] endstream endobj 34 0 obj <>/ProcSet[/PDF/Text/ImageB/ImageC/ImageI] >>/MediaBox[ 0 0 595.32 841.92] /Contents 35 0 R/Group<>/Tabs/S/StructParents 5>> endobj 35 0 obj <> stream x[Yo9~ЏŸ," Fz'͌^ ƿ~uU tJEQbt._ln/>=|OOOas؀|lcdcڍL߿o῿wg7ݵ8(Oni@kn>l6R~>|8nr V5-4K;(v|׿V&kU/0&+v.HNv'_vKs<H!G?4N_ q.gTKKBȮϘOf.Nb4aV' en'28& a+rU?5Er˃PU!oKÁ,9 8fx9'C{Yvz?gR"0`z, iȑ)1.2S 7sL$b- ElׄEL*=XM[v9C}%->R{/9#ʞKmKZIg"%cO;bhIWPB6#-nA@ 9rJcU\*@Juj > :!g3ֳY [q3w9Rt p (7Pf7y'jP*9`0*u90)7/څvbM04n:@L9Q{Xm RR9%xFw*=LR촞"bAt׮2Xe݉<`ОJ;ge\ P'Y%1I"HDOx G#5(W+js($U`(1Wbl@0N6kJԂX&C"K=\BrtaEPYRBVfCTgNy,[2-i wxG%+QkSp}$ΑA2d"h_+(Xf`{X`s^+aFcޑ^;/1E[4/G ̻9*J¶%E轮 QbtziLk@bTۀY9JlV1R+ {a`\Q]GNAvƂrؾ22sq4ANX NJŜ\2qdl YՒ2y|0#f2mg3^bҴxV\#=K,71(oo*O$8MapA^O'eE5a\WtkCY鮖Ҩ97]ݯs9@ly}6j^EئoKzP>}x'n=O1mH7<}>xp/PaݞRzڙFؚ,/Z, |2\mGD]do;.vR+/hZl: 39s7 JRQ7OS :=^A58ki#3^)`kZ WgɉNI(磪^>Xm:W13oz􄄈iFEe^Jc~A aK8Ѧ1yïx'^l_B_.g]B-Һ?Ow˞DVEoh_̙2ͪM_ob|ܣn1c--Bݨi &(vU.:$'$T"!q$*{.,'8 |)=}ȃڿ(F pR26˓dWZ4 U 茲ʡV0+93SKRy r8i!.~k*6J5vƳ;XQ8G9n+ F^!^z۵c; E3RѨ`&C8Pϕ|?Z$lU1'\ "Kg]zvNk!^VeR݅HfAk Hmxt:90eƎiD !_k^i3E7lD++dSg ݄R[t^e^ ˨I9 E Vm,%T Nz P\?`0lŌnIe`F+ X= qXѱT[L@m8U2r,W4Ѭ$M~f5ׅü[tEKLXX\nREn 2WvA̽,UO}^W?_ VP26DO=`&i@~z25 .g*'SJk w =9vB(02>.~Eïvv=5Sc3@͖V[ϖ$X]Mϳ@-#퀽1$4b!< endstream endobj 36 0 obj <> endobj 42 0 obj <> stream xWnA }G=R@*UOPTDu&eq ժ'nJ@%ST IR)&(6”2&uRn*nJ5WeZ T NψYjZ.L-R YYc26M@ J"挰BSs@!b`bB #N8q:c%()H?dGܯ@>R?0Fڱjo:N#GGbq:r@b$3q5z"\ZR~ T@u#1k fqx AT-`oLIaQ )c8ҪGQtX0A%(e;!iQy+DKh栰=i@k߈zRM[H;zsLpBVsq'~T=qc8B.C/< gzj6W$S3{Tn0Js Uz`.:B1i\La!1G}M7x6(yR8m8_d"wB;^Qq8٧#&MkVqA9;Nqѷ(/:M;Gmu=I7ՐЎŠ46a XjQѫѫѫћћћћћތތތތFgؖelt6].Fbt1z7^7^ѻѻ@Dx\ܬޮ>/VoPͦ6ZZ[>P[Ǻc,J?$u~zPR3|(ϣφȹaqr177;ωIAz!@yEPCu B endstream endobj 97 0 obj [ 250 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0 250 333 250 0 500 500 500 500 500 500 500 0 500 500 0 0 0 0 0 0 0 0 667 667 722 0 0 0 0 333 0 722 611 889 0 0 556 0 667 556 611 0 722 944 0 0 611 333 0 333 0 0 0 444 500 444 500 444 0 500 500 278 278 500 278 778 500 500 500 0 333 389 278 500 0 722 0 500 444] endobj 98 0 obj <> stream x}Sn0>l $BJH"qCb/)R1Ȑ_K4Uc gveŮPH݉FR7Jj@pjGWD6b{=߈i-TyiJWs8z"Znԉ,ЂIePBUT@|'[Ҝ74aS4#: C_ Е:fe$=y9GձvаC[D+(w(D՝+ztht9nps=N;-#:rtkO'c_m{f峯^DNQh o?yDh? ȓC[;/fEmfl/gM]]m+wU %f endstream endobj 99 0 obj <> stream x} |ES=Lfr;3d&!HhFM4 .x!kؕI@Xu=cT]uY%[5!oު~ @YUcNq e6 !UՃ_IVl㐑#Ƭnc<t״Y/b6}05}YHګ\/?bW_ S.( uԉS>lک? gPFD0r̺d=z.:k…W8`>[mբ?x_n׫ 7ZW{Alj0(4Ulk!/#V.cٍ ǡ|ICUKح0lXa(B aLSAQ A3XTm:02_`JNdWBBBBBBB qT)!m u2Lz,0GlMovb8ć8Rp\Ŀ"ı"8_X' NB/2SDdb7R=TtxH# '|H'K)8 >g8[p9B.z!8_p/Q E#.FF/>KP@\BEq7q9'PB\R ʈ #D9qW  Pa-N T*ac8⑂Ga Ft1ǢL0lA\0J 0\2Ar,?ÍXH|"Y-Xb q5mo5wZS܉wc)պ7P齂W`}XN|?n$?Gp+=cqNGA"^IWոq?!<@܈mhCxx-!^Gcq #Fb%s!'ފXM-xSAx%!~!xMį5c3ob=[] 6gw#~_x?fom3Gxc //W]J9^#N&nEGm}WxG_] |}o`+6>'?S8ψE~v?ω[qvإ*uo\-tB%tWB%tWB:}N't> O}B:}{N+tB)tB)tG=B:}黅N-tnw K]B:};N)tNӿ: ӿ: ?:s?:swCB:}ۅN.tvӷ N]$uguz@t3:Jo: ^U4F;ȝ\G]&tCǠzԒjbZWq 8Va goiv8iiIHHHHHHHx`6[_YtXu.\:p$phMX@;, oΝD'}KHHHHHHH:HKJ<]$N;/>΋3;i%?ùiIHHHHHHH>w ,K$:EsMy\R8H'zG#ބ.+Xiqrz{t'!!!!!!![C7 6[DwOb%idx2zpcp 8XBBBBBBBA?v{DkڎV㸋#!kZ8plqM8GRB 8XBBBBBBBAav&Wŧpnw :ix׉H/s##C4"n;1H>Nd/8u'7OߒK"<.3d tm% IC '❼bLB1~8wbfxvz5ʅK.\p^HAb wBC\)s'O%$$$$$$$NT#226E$:M.\痵A.J][IGj:h^NOpwz_,!!!!!!!qf@="8ϝ\痵}A!y][#?ԈEZ,I)'ITDllr+h&Cy8(A5PԵl38x=xM_t54'}ĩÆ"..5E ysw 1 C<27=y=d 1d{fxHxrWH.Cph8nuA!r sIN2L$tO4 nhEBBBBBBB7'^JQ} o?P,BQ2T013q!.e+p%fT]}$.&9)2F~-^JΊLQ$AD;o y˔n0x58gb0./u п_YҒErs=2 ozǝ#6&:*pmVd4hS\ C;th.O{'R#2C|LS/LoqҨ:~F'=աhmJoTkn6(jdq(qe T([UJVT_)jrsBrwRA!g@R&d n<3`1gKÍ-.LاxL_R'}DhU+ww&ڥG& 3=<аzxT푥i 7 ]1>:»%|PS<|Op~=GbC5%&7;Xi[M U$y&V%7Ơa愠'ܜFWdx4#Ԏ25cJK;cZ5Ii)I(8C'j!G(Va!W0YJ-^Kڻ* wTTWjƎkhU6NC`gpC}}$mؠPì3ڢo\|c VFUF/aTc0f\i6)LTטAe^&"oз -Dؔճp(H.nCא<]$un#Iji4=ҧ4i->Ъ;ڢn˝՜Wx`2j5!)#p6å6C~$Yw7RwuԕM_,s?>.`+{pE"HY*mRB`ה0E<5q{13SeqCeMSAQ<48П|0#&oX:giBw(k֩A5'2gի23ֹE-t㧐;JƨAp/tQy8|Ta: +M .RF*kPSaӔ]EKFmH1_}N/.4--[{ͧ|}0gYifJ}ڳgFvy܊ݫf8|b%֘kJ$oy2vi;0iQS"AYԔ־\(*L+m3g(, ߪȖ*R+RV䡚 Sy_V[+IZ}Ɠ^CHS{JiV?OJ+lxvE|,]6+Ce=Q7o%$u|B{+ir#~v*+_"Rkh 1 ' Ey]J&IO[6j%XЋ,OXi)Sd:X%Ŏ[;f;cC9Ŏb@қXęsycq188:V  %83k]e3k%ء6­6-JLsS&ňT3RP[ \ _egQt?ž ycJy-2cH?>>佐σv|'"˛yT|aSe'Ϟ !VMKռMeiHUxkݭT̚hQV7[vSي&Jm_,soQ3rkHp}|/y22Iswtn!C]C:iw{53{pSg1 F~p{Ht`jwe[sen7c+ճS'=ݙg<k .54M3՘RSS)ݔf1G]l5FfV0Ǵ;~ctqDܥpVB 3+8hF3(Ti1Ce9\jB[&f'o `bԌO!ma:q]"ƂݔúnC++D\u o@'G#>%tW͘ЪP!)u5!c! {K.NddHAiL ƌtQ<.^.^(/,.   AǓ9fYhƠ:UE5kX/NȒՏ`#sJ{6 TT\,2R<UF 4\Nَ܁y-g^ۋF;Y^H 1./eS୪C|*rlܹsgϞ3*Ԅ-_}U]nGM(*UJ&S5݂Uͣ͞]1''Dݑxy+FCڢ֜,E@1 ױټTZ 1[;X5L 'ctq u a%nf6,ըF!0 kPl+lpz"V`1.=q3ש}ͽX0b2B V Mק#ڰ }p=?I+MToPR*+(T^5SAskw W+Qm;KMNuݯo+q6"CCB5L33|4t-ZlH28_UF!E9~瓋εFN̎MKeCs|&OE]ND{ɂ6;s*f{h%֥7OTfOεjclPl0XNf'T30̪+6# =F[hZ,m1vn3[6 ڜM]ylj6`kQ ZYVh,Cݤnw~b3q8pTs;mwhNT2`6NG! R G¸8Rz>1C8$+E-cvaDcOEx# ,4kiAődZ(X \[uZ]ԒnATr,;8ʾ*EpΙ NYm(v^őrCzud (1"JbVn9d7C 0s; Cل FZ(?~%3U;Ԫ$c(W0H'H\QӰ~]o/:3A\܁^,:ҁG}쭯v/.}{g_Ӭ$qrfBD'RuhPz=hgnW"yIK 3d/QT}C2mHѦLC*@3*AWz 7Xm-TWxoJ?Py߈ȏ>_I69rWkm$u3}dzZgu'q+<|0l6_,})e0 z^O hgQ?y9z|Td <=%n nF}PXsA`0R*3tTPRD`$Mxdelu. A /_I> Vx_4\@{vCd?AEy8(a*bDm8N=i1pf- S-viG_y'S2~a٠/M{f)bfT6.мtGʇY#!JÇٿ](Xױ7R;ɼΉn`f}0H qN)B5ƕ 5PH>7  ְOtDB9l~9}~d[ք^p8yé,TVpVq$N%Ḅ;S:Qn;1Lj$~Pp (H ` I1&q{AXv8<_j65R·QO QB 'X%뮸8BrxE*}еլӍ߸D=6 |Vcwe{tϮREs`wWDgoɟ{P EVЄxޕڇ} Jb$xqh S+0;o099W\\dVbѝ?}Ţ`t+bQb=S H@ EX? bEoI^KxR0,d(>{.B?;a+S$Cvgдs`Ie@l.'}xοsIW@,TzUbS -JEUnvTvmga)ϥ ύXw-#qv[g&y hĵB2TaOZuP~--1}P?`Ւ j)۵H0ͪnj_u:hO Ϻ)vؿѵp?{oԫeW;03iUZAkvmؔNNY4)7s{}Jw\q|5u%QNS1AvYx6Z)ޔswhO0sXpDƣp+=`B;o?bJ\yZ9h*<]uЫ5eՊs599 ˲w忋oCci)1tՑb4?U˓,uB(ņ_X"[Y 1o}Mgm@Yx-V]& CcX CrDfAC,;{Φ'yV=50.up>dDl'A^W弄yRV,gn9mIa@{G?&8("4 BD RX.b/4XrQ ^;xE ~KyBJZ"Onon#L J$*Y5>*z lH!>J^f5k7!<{<#';!4I,9Xߐu*GkQ td9r{!ru hMyDHsi-ו{,y:I#q)':1qVpm3y<Q$Y@q%I$kیf{>2Mɜ!uR:P}otl/qn./w>}r?@Wcb!ќˋ|^uzw',Zg1sS፺crV81rc"anFȠJzT qGRgQ6wⱲcE<&P h*P]JahO!y+XbXb VYq!la:i>L dB片!~8v^6J/ T$8p'|yzHCUIIw.Z>";<<#FFGX I{Rb8ڍsX^Wk,-MKrgu!TbWe(æ#aԣ6ep /P\^]J؎w <?8ɜ$~UUUۡn ln숩wň8ryl3) l|ͬU|eM3‘ F"82"3`zPդr>)Ϥu.6!x3~ 4Apـ!J]ka _/4lZtV"JkPI3nOlgܵ^gU9)&<2<|. ,iS T/ t OR2U|אpX*,'?*m/ udPǧwko[klYRf{peEDž=vtzzd3v-y)*ڟ`z{BUJ3FFψ4UCg]܀Kڵҽ->~Vm^Y-uLfJgBOD;-ɩw߫>fn1NC1$9$#pȓ*"%z+GoKBBE"1O jyFqޯQñJwy'ػk'W_߯3[z~'~g֬Ǐu4DlWekuOOr==L hVωd%j /0A*8a-N` !^BBP J]e'1@uplYԜ fX[6ph!#3pVT -<UT ~c<K?4ӗ3&30T.$ۢ,7: 6J._ҦP,*wZ=%@J%<|B0!{{U]ɃfƣAJ1?:}IVfSg3XKU܎Xu)A] f)2e޽c̖jks +j5^.[5q t*Q#p;,3d1zNmk:1R3hbM!㌃qPk$Yֆf.?:H*Q IgXy:P QڥP66b[%f/e>Iג5 :G_wj5̌x`㹑!q]p),mn5],ag_VhgBd9ŅX10&7ǎ|CcM hŽSղO D7B!6t۫͢{F.w.iжжvMibr:8q^I{iM#A.ՙEw$ރjNnx> .WpE:W>t9;Y[bHn>|K2hݥvEl,[d<4.hZ/"F`lZYj\zףL++kפi=WNp^Y#@6OTiE͐ZtrPxoXdBjv PV7Ճ>l!V4{]wx{{!Q.,[SƔ |狤HI%59WD";FP;xep FGG,8':FuaWIc y3)%jY9{!' N[ }cւ',Ŏ$j,gZ ď1=*GYm ܬg7L)jٲdXiu9`#RG=6Ss˿x:||lƏJO~#S| k&kSVa9ƫ W;uVva QFQ;AX=C 0cD^9c%olEP|Ll33?ؠ!sM!qX:d0E+GҠG%']dj:O2!޷DMMĞhy7Ύ|\ rcF?Ċv%.8Tv q@膺 th6_?G+-3JUuyv {DѦD&g9ggMX4͆E`]BV܏xCb2(9 5/*=":9UH^Yњ[8ƫbUdCTG)^f˕dt};HFu`M7WEꢵWy&pbkhN󝖃-%K<-/ǥ~v^|z\.r\.r\.r\.r\IυU" c -CWl2D?MW*%K?noBGf,ڌdX2x + (*T,jۉq40geXUk'W cdV0TgdEueX2DQV! Vh} k q*N`^&2@Yu?&?GPXM5>&SXC0k*)/%X¿5Ȱ /%X¿K` ,:FG2 kԼAa=ZОbv# T&hhʰ%) [^)le0? $i0/A?aOvqt)qt: {Ir '?A:.&QS&Gm S.' 2Lơ8L¿f5֥.äI bOZ6vQ7ꂭmGi }t 4 E@m=\ߏQ;{+۠R8 hhnhk8KδO}ȹ^tuu#vQ h @HsV::-p̫~a\zNz/cM3OBǁfڧuѥϏQ~Z:ͤ8Fq=+ txp^J!2jZ2S:, h /J9ΔDx3&Jq:]O,|:Ig6S]%oZ /tLnh}aFo3 $.!VKZ}~wSlnz חͫ c},mν$.^;!#_rs&ာDZK?߸bEF?\ .KŲH+lNp4 =F?*+넥څۅݽ{[;´Naq }ޭm٥ۄݛZ>Ummk{н'tt pnYWG{FjjL{KWoG{_v|7cm>2f>[k{'iwM;/ZR.uo^:1d7u[Gzaukۅr20ގcm?Lk~ko[{W0P]{u^ gZ:ɚNW8kipln۲~ۆ&] uG-mpiѷn(:Z ͻ: оzr{h6>@ZBIj3Ht]7v]ۺuuvN)LU*o[7oڷB 흛/Z%-Zn6lK zKc_I}rk؃ {=FVnK/}׵_L|螄կ?vXץv8VGۗ£u9_'qoȋP7nZk`zTY0(*Šo*=ucA#"Mh Ǧmh͐j 4Z֭URЎc3qCaaa q\>c|ƨ0jmX>6rl6޷nYҚɛ>{>Ω./. omYL7=2Z%!69Q +? N?lXVŌmd{6:n:b:/azu={p=-~ =r!ײtlsLysCPC 3Ϙp!WFlL_0M ^bs ӛ_n~f~<oy {w?Lӥ4fg:؋$ʿygৃ7e;`~koGGAF.'. R|mH7olL{aj_;9t|/,\Og^fUc!_|􌲛hG8T+*5kVl$#]~GpcOL!Gw`1: R/flsY&{ ,=r,@$y{wF%87̉fv 0;N dwut"]Nt-ݺ~0~jt:)ըme}eHmomEVj[ 5*ѭL`]CŝaR׸I}n'vuھG k TYƭ>o9rI}zwۻ{y޺u떨nWPDN3׹iu8έν;dz399yKvo7R9n@^bk6Tmu3vc^,bv],1esa|%ߨߪO K v Cmg2cLy*Z{ּYGg5s) =CIٙҟ228u}3[́gΦigߘ:'gwN9w23gl˸3`0whdL)sgM|`3V<\g%hhHs|C|`4C!D!3%"q7MB=4f`\Eۄ7K!^EZ'FiV{y:/:^ZAj&*C(n{0=o76MCPF!gdΡwdŹ[sA;Z_'"(D̏sOO:#>m#iy5ܗi|`tOYn9b/1&r:č E \ EN9^} (W@qϱpqnhT՟tED4~(5%k\3aoLQm_nKc4uZr8˜42\_ EO#q/#Q"SByyy%M$OHҟ?!IBK! ~`>_& $~Hc)+Q銧a$u]C$"\Lq6]R?q% KgT;wz/K%Y%'s $o%q_G&at7r`3d3gG?O|R?yO>OTiv?JW-@'ešК&Ÿh!u#$pV8B> ?> v?e\ :H za[D|/#d 4;@/ 4ͻ@.?hNa76[Y~fT{ƽ91ap ";`,C\=}%I+{<z Ӱr YWV}f)rǽ0L+JWOp-=*BJ4MKUD/ w8whV!y!o>aM1iiXi;lz-:"Ds>$}iI#x?uy^~EBx;BII:п~@1;} eKNN$EН$O+F#SO``v||qO%Iܹ äoJT yԻ} {(O8HM^L$S/I0Hs#;h{(UX-Jk}UQƭ2dC1Bs:S9x>*':UDg)f|]5۪yaZ}){'&CH"{F~=$_$q&yj Kx32'fTݜFcLP! h6턫1}''k))4&1{n)6ӓF yݙIpfƊR|3$#͏[ o<$IN'm2ə<; gh3LqJe('< 4h uI<^$ *?O݈ [,*'aZtKI^/h&ɚw|N?g6Mle$>.43/_?MX?s'ćY)_gؓe/>}8ѯsF7ss9e99VW/r+ "nʽ̽sppE[½Jr U^jVY9+{~VrW}k䚘kx!c`op>.akZ-mebTu~/Њ?[Z%v׌m7@Vi=8B>cq^5⼀\PƳ@3 !zyF{5>C%jq8[%x]kﲸ֫<^l*}7C|Nh1k*7> U>}T|j~/;dC=7/w懚^B)~ } aoQHG|KBa-:}VX u\5<[/fOu_(L[XlSMokhX`szoWPҀQ={C'B0tZBo(4&FBa KbǩgFBH(ODHz!TJTo^*MNO4B0τu/'8I?x B;<fa.PؙE0`1P#"e聐MRcxPhMMcj ,g9 B~hL4Lx7mw7o>h0Bg 6%s5_ IN?;? 9:aNc?|Y淇*}8]@s3 >G=m%4ĝ]ש2;1jEbx7xf"ve*Nm){}(f?Is!,h ;Iɾ@9 4OQ3Q3epP?N}Ӏ%8鼨I%/~?^ 7:oo}{\Ԓ!ioq*SwCa1lԀ8JܫB(E\8eB$IPDJ\ʂ$/bV( !R0S[ĥMaOܗCØ^aE\%-GQF`-+]|TԔMN /![Paf +QUR1Ș#D=Mp|x3OK JUbL3,ՂO'}UŞ&|6Hg9G-I_jIp{P^+"p[ b{b m8BE{y6=Цg>ٳݗVYwh2[-f׶jFBQ3(5d{ 5#⼀IA ی[{Du#MUV!ot%%<*b>|L6OҖYqގH]AigxD*OIs`xQ#^F px]:~~K:1SHx_:p1r$e\iҵ9:*w)ט|.ruID&KpݐoEnS[Ȕ"F۬&wMsg)Lw͉|yJ^]#Y.ZdBwR].SGKUJi]Tϻkh{bݍJ}hEiCAqD^uEQ%< +ю8ܨtF;estl ]ʎ6Newt{ޫE{h{PWtr(:CcʉQIt2=ʥ2侪Lv_Sn7qnt}Oy~C1۞@z'@Vm3{=  ڲ<Em%|Oymgi6gW*ti m mQӫg-u=tFr#F^߇6&|?Z{@ Uzn)>T3c3g6S13? Nv9BmlvB5ܾ 9iߡfGFNn=x;n! ߢ; ՌDQ\{G>;Emg}85vf.Kf.G5NfoΣoD-0ث7mi¼̟Z[z+`o0jػ, O( lK6eV~(!5f` v*دMi-+dmuݺ tMpOgWش~k:~~.E/o뾠@G ݗ5YK[ E:U6F`3|_oi3tmsƸLLWLbm~`9˞.q,\Hzzzz:ane޷1Z-V 򬽶[mVY`m fIilfalaktmãV;QRQ\YkA]SW{Q;`j~~̇_-aArs5wew/ _g ۆ C[mh44w -lplA0 O : .(A-gFlnu'=Ҷնݶmۆl##Ss+ u-ogv=͞i J{n7؛.{}}{}~~~>`{)~cz/P^cA)Yu(e!^7|MVnf*.mGZ?[iVf1KtfCGyAG5Uzː gıf˩yr/g^{qbV|iiyaqZ?i\^DU-V|\׷B[@/UGOJ^B#Z! Q7ڻzO 3+4utϸf'Mh[M?xyAyi8ni]yVj7uDj6셭ƻ&8m|],2nWMUkgHz%='mJz% IEMeW&hj #'šf[XKZlcpn3$_Lk3=I￧f}.~_ r?HjHŪl@rAc&CDț|孄k-N)툼=wJNsrܟЙ6C yi-oJ>/z,iP$m #șھ#a򉙶RXw>Z#~OLJ''l53_|ב/P# j5VHFpEUÌ<)_dJ^7(f0y;~Rꗔh3XN='NJߡ8pRVT{ߧo@:tb(m{#A3.;QQ/҃cJvn_R6~\O*7CQ]rZ1ɬ\ҕq)Kr˅3>m//Ì69=ߞܓ_i'Z'/)KĞ4lI}Jr jG3?O.'}}r铋LߟUUyU<$Gqf/}`,fK%˒kɷ,Y-e*Ktܲhio bZ[6ZX,;-{,{-,Qa1IYyIU5M˽ۖeԲI*SK&"o_?~\{nP^e9W67PTwUR fX[H^K1HGdɦI' "Pms5@oB_!ÿ@VWV XKjlfBZ(\Vϖ+*E/P.AyuB6By.]^b:TH yt*+[++KJF/9UQ*)9888^QT88R]Q(zIێ[%V>:PQ RI j{ݎnq?yU4bRXV\lS#ņP0UW* 1&FDž+rlF@RjHI7VrBEƝK*`ŊA-ր R*U8V $*_;*AC%Ce*?Jpֆ\#We+3ć8g;nFEtZįA}+ts%owF餾Bs -Z*RhBfB;:$tTЩIEPPPslB:u*T(KP\BÅF /4IhB Z Xh*Bmշv'F6]B{:fuX:T~vՔN*҅ e 2}*jgR\ YOqw޶͋ߋJ'bLhBߚ`@S->"T-ttR#>dTǖYRpf%-r u4?ے.B9B05]S 3~%%6*Bi38;ԏm$ٙiN4!%f^k̵oHJK%Os%?%d9׸IvtMՓyX>9UgbLTKέiriZJ xKx%d26 Ӟ'!14j|z1^Ɣ$~c̜cb7'&:&kgL.6I(1YOcvƬb͘&u!&qN:cve]?aҘ71Y{c aL=!#!#1!"!OH'$ ybkf֧ECbF1OTr Ik_iӄ0&Y3$?!u9Xpb:#V&O׎~3 z_%nK&.}lmi*&YL?1{٣b{z}*&TL [x`֯x!GgěxdY\xmp#/0~_e/>=,^d TfӁGe~}*.`dTKӭe|3C1/Ɨ둺2q٫7י~kOeo1sn-kOM5V@Lel;l|Zm.{SCٽGvMz?R??CIDzƾTǡڦ'mæ3.=chp\$ȦIrgfyj{O&V3Lv]֭g\NeL-l&f4^Jy5;a<,JJ3mLKlcT*մ_.ߕv*.^eZXUi/3?ǖcmd}u]7Gt-*n鸗2ml氾1x0w<9;N^o?!iR2"4B\hNN:*4]h9B -ZazZhMV6=#Mߣ݅Ro[IYr.ns(Em9 f5kANy]ی#0W^x^? 7*oL%TSp=$6'ϛ_?1\h+|_o|ҚWZ[}V|\m͛_k_;E| ^ou#hY_ehKP?>I4ئϐ'Qr3t1u}c[wAܽr=a6厝NW&MS8;!6iu$>]_/λn ۊv[%\wsKmRgec{{Ν㰦c r= /grSD3rOq{fz{pR[b{jΝɼJ7{JY'{;˜^z+ԗ6p fn﹧R^[ZMVZe/!fsIFY-Qf-3ZqIKZl2e9`aԜ=="5?=.e2Vx+{RZH_6:)"MZ̢Fb:gIBC>DDžN՟wNqrT:;kQ(92G2|wrY6OK>>O?َ3}떯;|ۍ&E?s'EӜ'-7i͊f9Aq47]]fU5Qav::oiZG95T؅-)5ChZִ#?ͷ|Zyt'Q љgҜRnr64 V+^ޞ%ә5+_ y奾tLi7m0kZ*Kް%&%&fɘ>= 3AA'==]""3S"`F4ɌpL(.4-.gU. 2:ܦINi=W֞$=Y}rMW*)DwѝNt74[Ro8x#_-8yx_yf}Yme:#IO|\m { ikdkl߷$ث7ss#-† 6|lJ9it6QkSRkߍkB}O#ĕ% dI2~?wc~|3W{&2&ݚ6)k2*t`!5u䏐&c rۣGCuLZJS*ghwMbI!*wEs_{ȝosZ8ř\ 8sUBkܘz9[p:&98s GIǖTgp5bkU*+q837]fAfgn3{Q$T*̲́"-!#2˅fNyndn|4XgLsDT'ݩ"99N \曻ȝvR/Kuu@:u3t"~wτ7.} "2i=M[3oBw;%˽j'Ezmyx[FV54vz;]Y^o|{[Ve{QΑ{^;-һ{B /_`ݳd^%WZY[ĕbKdAYOW<6us;Nbu66wl uϼlWn kfٸtW*А29t͆Lٌs896>9\\x\rr=̔k3tdG3DK~j}4ȼ/')jy[vVYIu>Iā>8^/2^ᘧwC`y>7NDc>C ɞQ%B(uB⌲`bƈ`kf3Ԍ0SrِrBCDkHə1rrLG9-Skdgyc3&{!3fv?s'ye%xo~_/42$f2R-eB.s/#_M; u|P/gS{UNqj?^-;*Xwmt?ҫFJ]%/hhbHC\l1Jh6MQId^P iW8m\DwWD^;w}Vk'ҝ^Ig$m~+׃4׻Ebm\C\l1sؑz.jUYRKm^o؝L-5XT?2ozz]2<2 ɢCTiWovul#1{jvc .uqC>&HfՊAMA$SɝC RjPMn5|& \d5W .g"/`H]ASE''\2p/MѿyJ`0l: D~JBdx )pRɭD@)^/R;P"YX7+7\_*7 n*!ab(} U}UybPk UL儲΄NJZo\ Nɷ+k୴䏴Y\KDKx%AY{՚~ 9MxGyq̅ έg\s=;˼Z8~[@xA,,Q]u|^eE(:lj1޻TMDS Hrux21_V?JfJOj71ߓyAl,Fޗ!9,FxK3Ռ6g\V0E/38oFsp6s=thT*{UV#ߢ藛R&Zn0rkr*)i;hUS $,B 8{k-4{{#(\kU)W^C| Xjz^? ?Wj! H&C28q-x^ -:h;p ѥWMaQXo˸\D̨UؙF^:6L3(}{d6qL՝^,Dft }|\DnNĈ֔:w2m?y{A,-d ?6et#HV3ʅnB#p/6ۨq -0E*(:yc^{M'r^`Ӟ?"V#9 숤}w5w[ᵂQ0^*P ]O!W"kT&Ar?.;C=ྨ3<3gیu.GFrCƆ7^ݚ1; P%d ;2m"oGS,О7C%‡i YY0\uĬB̝2VrJ2/ zSxZ/֫log퍎YQպϴ|*nB$){}Zi葪)ѶU~`#1j0/3[Z;M=_-D Ŕ\U12yfHqڞXۧW)B_/bQ'?>( @> 50D*ٙz`.[nK')OFmY۲k4ǂwhy[3Y_DeVge;/Q.|%8<]|bPSLy~'8R_ QL͂BQp =_L?rمwQv7:`fgE[CkKt (F|S1?m~_ګY WҪZs#Pr y<N7mk`_$36C{QzKIO0N1ڋ`-)Z`E wS?SWѷ\WN$;IQZB+r1HIj'*DCb }nsX/sSZtk1#6F ke/dXٮWoE=V@+e#68^У J oM"Ǵ%w՟ro%eat60D2#ƒ;ۆؘb,yYm#"֟5?Cg7ss.:9ZF؛DkStV ͛rgO{A=#VȴbZVۈo+籞@bGO5Y7bO+VIpp;ʘ7В Xб3?ϣS]ɻt(D-빢yգM+X]heD֧@Qbp^Im\^Nz@fhb-ѹ>FWn눮j7e`>χkx|`W}@s N 頿 ystf/}xn<ͭvCԢ4E}XoORMH*PMXϸ|z 3}+e/\guB;x/:Kw`>֐{j/#^hyH^E,G~5,Bxl1;贀9Hr{ބW >K p'7B B,/`,K{}6淌o&=r φчV1j j\GYߚ;Bl^_idȈkw) pOnᛘF ՟ndzgL_s7LsHR,hL;}FaȻۑ{ ͛\7xpȗscw I&eːtk(|\l:v,ۊܳR;wίmJ#ױhG@g:KKx,Fohw{0 \zE*Gs3m.hFW$:?OnC_`)ߠv?%9">yGHFU37U> }hQKx4 hN[Gb|LN. >=1BF-AU¿ !2x ;ha% gmpFAd(1-!|0BuOn,c7F4MFGd,^JeRXR \hgp ),>nh@Tgk3;T~AY!=;Cts~JdWn'8ߠ+߾kSh^XvqM4͛KN`y_2=>-.I{1"y[ߣTyŔs[;}!]p`n~jyeH"YMKс0L$S?2 `1X|s}_YTbN$OCr=WG(΍`j\QB: t.@}rr[л pN!#Ҷ Dnjb]\pg_MOe|%Fr`4#b);~Lϧ&`<+9IWꕪ?|wVq W+H r/#Рg!yW" e;!2\;?܇^;MѹY`?py] p8Eyqi)"w߁7ׁ"馘EGAF0XMD$6 ּp~M/cITo b0B߷9ijj3jV]GGywۡLԷet'W,TK=IbVU$O92^Wцn^j8BGNG3'gf=szcgkPcSk:/kz#o<#ah<F#az$L5 ӌGd#a#0x$l 3G&#aS,㑰Hxgxҩr:KG#9#aH%㑰HR=f_69z&zd)@KYad)5$o[Cɤ 4$ImG }mw&Km 'Q XCEXzXDAȬw N(.g)lj y;o#Po2]_NXrT ƾL7gԛNbE޵w=dƸY/rn7znQi渼scs6JBŴET"Wc~vjJLj˼:O|;1,QcBOv)K`um.|.$u*H;xWwfc)w1{Ew@|$j q'\. uջ{-i)V*/iD:? ŗG8]!BY3VJBGGR \!͙܃HW7\Q!{Xjf3;\.cn]]J-'@scQl~w_^[!R˧~))Wk w(Uox"^r[ްPdcL'ciΡm5U8xv.nYkюo,!xWe<ؐ{ {S@aቭ~~4'C^ap٬d-g+M7dh#,Nb V`SylzeS^?`dE521(x>a 2 7Idcv \3 0Ld}#'*egY>ZSBF5vdY^"eEtًn[9x,恷Xx5ֳdž6䴻#<_#+9UG^㖒y=2,UcnM#pFuU/. R V]"R]2.7d.Kܔb3 ۖo$4שհ8ϻd&fU[tbCF];G^osS: (vA_5[59xt+@ae2 iIwG(~ ⣒<bcb44 .|* ! $ND {#]5s#mMNBf. FcW]8hq t&Rxm*}˻p,mwS?8v,jr~K44t5 cHW<0;SV9F?w];p0FaԦ/@R27bq#ڙ̘ݾ=Mq[+34#c N29Y6d8kvio4=`Q̋.niE6=YL(HJ}ٮ+͐p?F։=T)5ByUoQh'10x9ƝiS<-CbY?0YM%mip8,NCSJ8~"o C 8tQֶvkȿGi ;\(/h&sy~3yq&PRNqg[Ar99􎤗wl{UԯHˇS.ݫSqNu͕[.Dv QIoSg6L,l_x"uy쳛Ubwnz.痌d"=1㟸XP opYgR-Fqwlc;~Fq(ʌ GPsY,;dմT^ ˷ӆO:G qY$ioBDC_ٗLQW'18P=ğDU 'ԍS 5 DҁBW=^44hcGl w?#U<,ZW ~)&\xīK,Sm~xRfo1i;/@kSED[A?Qo#w j ^Ub}4:}wcɨmɽnUJ_2wjMOL"nbY44o>Gqb%QYbՕGܯ6>869{՟+3Z*'isϝw7}}唜Tq'rRhH'7@}N쓴>134A8q"zCֳDjAXMM-Ҋ8Z-m` cRW2Vi "$M8zF^HP.$=cU(7N`Y7,+McN<=pP?ၮoYiߤP̉l`kiDI J$m02i@nDZGf 1emgޑ]K!O=["\\G9#B["̻o>Hƫwr D|9=1m[g%[!7\`1DnK˗E~"%"LDti4bٻ&L(b\`<"vc|CA( ؎q3?݀u]rf8$G nAe[`o5d3#8BLgÜ YѪ Ib3cҮTwj/-B:,1 i0uV/Cve vfL6+Lw^ \"nͯ +N}PW딶Xp2_aca.v>}}tl/z^$O!/IyP9~kCe˱$x-:c9imP,N6GCc/29#uCM.ɾRP0IՀwi~]?3[eFiPP>H,akر QX8ϵᙖͲy X-NpH@ R |@0\ ("l%%'CQ橥FKO;[Dr;YOxr?G.t]5ԛ1[ }&˙nJ#+. {(%Ill Ct5uu;1ؕsmߵZz]6mZJ,=.V/\"kϥaH!9%kOAQh|G;zgsa)Ѳmr`_;AauOQ7-%T{ߵ\8/8omq+:NLX Wϫ7 fzG#op4 ^n p毅i_QuP`* Ӝ c[c5K SC1i(c1? t491jP\-ؽzSe[o<^Yʝiy(_'hA}%kIFɘDYNrns(CZnl[x?-e|g30o] yiB91y%c5#^JPIP{> stream x}Sn0> 6I$TЇJ^Rb!f"b ΚYnU зgTo0#|<5c?@vd;߬[{/M kmkWqzc,DɌj5]^ٝ1u+]ZdGaNsBBQ=YͺX)"Tք@Z ًhx#'} /|7#$tWqnGux#2Ɍۅ=Er8s\sA5Ar)ŗ쩳.vu۔onꚞ_! endstream endobj 103 0 obj <> stream x |?̞lvl†n8bds@ $1 ? To%3蒦kubs/} @0n9/>͈Yi:mK/~MS-{>Zpك8Ei|dǽm$>znͱMi\x߲Ȟ#m>oR- ϓ-y  '|[_yޛYS2%a`d% \uvFYs(7v|s]vtt[XcJjG.(^KUVUQ&:}>uhR^QLQWTnN\\BݚyߵeN/FvI1߁=ÏmF] ^8H$Da7kڇED20hLMD"H$D"H$6F/ =f)_bz2)~8q"FroBt&GE hw&v2aora eD"H$~G8zUe ?t?& &0#4Lpk*46vشo)4 vhDj`HcMAqBCxD%F"i!$:`i*.8 )H%̀t(鿑4a uc(i2Ic5&Ai< ׾I& 4# #q(xHG -@>IZQ?1F)M:EBQ} /Ɛ-)e("@1i%PxtIPA:Qh5*qqjHb &Py*H E5iD:q:Ԑc L#=3D-8,p)PGڈzB`\>*W2khbuh!]{뱊t- q 7**Wތkh-h%ג&th;q;~N;p=z֒ލH_qn$7އ_/WEہp+郸!:҇qN-ţtPAQ]cq<@$}t:FtxD{O7O㷤}vG;isBh'[x'H_“/ #:?l"}I_'<-xt+!}jo tRM#?n#}w"vD/k[Wt'^!%t7^%}Ҷ}l!@l% oh&G3x)B~wHjb;H_WO򿰋_ ho!w2#R c+"V;x{=W BDP9VO 莥BW%WoC\8.H$D"'NoL&K3H{<8Ž8 3"e Tq ct_p ,x.8!U}\@tN@ H$Dҟ&WE~T|WgxD4 ^ |tFFqձCR:.H$D"'a6[zh׃<iIE41v|&9V' B{w)8NqUWf%?}vA"H$?qצbyɯ-8CdA/bp#5nPMLto#r˜,"X-lp8!ɏ9^pݵD"H$I33 ᶞgFe}JW"cy\AQM\qձzu{n Q>x#GN?/N8 93D"H$3w(Ȟg<I=H3^$ vp,ա$ 08p* }<;'[w_ Xlw)8;!_!YɉɈUBʱ<}+*k`TݥPCɏǕY8j@ H$Dҟ.͆1!=c +FHFJhyN$jxv9V=:oC P!]p£Q2+  D"H$Iٕ#c/U +<"C%h0*=5CxrRx~;> !V :?80]9.H$D"'U7"::5(d`(")MS1)҇!_*@FwR%|Q}^B P'e( £QrϋsD"H$I2${qUe  e>Xs_\lz]6ά|Yr_=I<IjkE'lm[?gm z* h9ii:[Mt5kXy >*uo=6MbS/I'&z7jXls\u% ^g¡5쑁mu­= DIRe#שCsI֩˼) 3Q+\" |沆V{!v+C4v1ۿ/{We_V滈)X$Gf_֡j;)C mc}a. J vx1&|-SNNÛUSxMxM .ړ)f_cG檚2Y5UL J:5I*)Irf1 vFbsV Zr:}Ȃͺf:=C oUa]RU;5쐺J:V ZljݨU6W4ܢڦk|Jg*(msyfmQ:”4褃tSN>*F{_1^E 1=A30C ̳y܄}Q :;t<:K{a+BI,JP.q @vN >Eu=|v{X&3u."1-kEu5%s+J %i4Li} }$r)Q҉)nSmEo|[IN5vv8(RRѠ3Ӻt&&S[gN"FDmY9"g `IyA3?6I_ZUU(=Jt^J:@Ͼgi`cUmߵۢ=_PRSIIyWXAI! a;R %IR{ۣcy"E]B=SS2HAEʓ)A} V6wߧ^aT+u99ԇˑ$G?) ST/&K1EBܬGvyZX]Adȥפl- W;h5;hX#B~ꈖkTE]Iau?ѹY0B˻[#<%f^_҈)J2GIAJPɮ~A/h3}A 4__N slr՝hVc-./nLFh$iͽ=-.oշ1Bo6?=>7NCwi`[P|xZO>^xLy\WAg' < Ȧ1.Bg:lVhNuS/o8ГY$b G'Bد"'0oޒ}PAiX|݌76hz䋍iG?W5zJ>J:26`cSGꎂFIm; (ѡF= Ŕ,ݔbn%HRR\z)5PjR'}آfr:.J:VɏT:ߥB[V`[PWVWWD#Ӈ{pI2ln1yfƬNҡuy VRZְ֨l) gEi/%[4e^n)UHRzoe箝{w[weVIѳyl,L7K=O]^jZLliyƢ-NֲtZZ>CaaaA_ch04Z k 1XltJʔ4I}%$*׊f1%%i/QrQ_] ZJ܎OH4%ߡyͤk));yi4ŞLSi_ZgYRl^n#/ /Qmbۨ_*Qro ma6R_HEKZ#J.<^RFJ۩YwSEIE.i1Ĕ[(zuCΟAHRِ@6Xd Y%6eu\G)b>u*˹m0Wh܆ L&[rIEiuOHwR3vDAzmT)irEA,@hT)C_Pg)kd~D+*}!Qw IBm^_..kI2i4{ЏH~f}!z_4fR"śj0T듩ևS7ZgZZ'2UI:~봾紾ⴾ;N2g_穕!#au&nR`ެ( X0ѡE).,_=DEotkL<WR%(';:E7dPie_)O4) .}L-;2G(WPi6U cݙ=wQ@ vPv)M7Rviex!Ss+2D_Dy\Wl5g6F{6k[xorS9z&FTNJkEY?cMȬΠll`N7eQVϤ1fwȍZ0}biw?BF0ʆ*(K-ɩ讥FH8ws+t<,h=!{MQwvLʞp|V=iu:>#O8v"*z-=M?›xٝx>GGfG{G9k$zx4ev(Zo՝% 2/:Zı*cBV_XNv4g8'/(α=1Vlj3lGFGHYFujktj4QIPE1 ~顦9#713~JOaBoiZc)} 5SCLQ&)n 3LΤ`2C_2yfqՉ]ʿ}s |jR57:èMdUL5gԵ1zV뜃N\,`PU[O>j 'k:[N_-mcWIy5]V_UyreyХYAⳲJ\5pr Zr}oiH9|gu|eQT>/'1 EB2C5L"nFg0cm4(`4q#zLF3Fe=kY0*SFw&?h^~bn"a22 n  T6P[^X~dFLd%d(d5+Xe׆ y|.kt-^}bF9y8Ϸ5ܷUlu*oC]Em][w^wl}ʂY5*XGg+yg|Y|^=/|&y'eUM-eU5um&֗ %- I)"y&Cd]>+%^]]«-ͫ"W]UIIꪲHW)W,(%ҥ4K:>P4BԓR*-%yZ"v/ŅAXUVV]]#MB- \Gi䞣S߱=u7A|˕beJqdzSq:7,y"r Pw2u{y@!9VaZ?MM۫U(+K\̧F| dl4٥$+.Nn_]A +gb<?j<-xsH-se1ak(DE=]ެn={N>R܁Q䡚^g i;7\O L\]N#~9fWi`;vcw8ڞzfW<2e4ymK*v ^=47؛l}E%[)Q(g(gk2GY\s?5Í{ aQ:-kffJS5y?*ktz?,U_Qnbo%R0ݡ>yZ}7*@W.QU1 |4[4NgbW6zcɻxqۨ:߭V|Aouߕ*ņxeF6E{Q}JjlWӾ?Mbx?>sfwdy&Y  i HZ(Z >i?rm}T{ %khZ{ST/J6ߙMP{9sfΜ9s~K\j W)hHYActg^.bo^`lZ ~lnt$B5Xşt(b{zVO\AWwfߨ~F؂:P4^^3 l1{؇N *ت0o^N_ nif1{'`MGgko/iY E}8Fց^k8yyeЧG @?DAsd_x+W 5:qu=Ξ91kΫwL^c2 @GP <"( u! nE%1CU R <{7Y3ȇWbu زaQ:x\Ĭygh|v-~J4n!GOha ?Z'i"*ۙ Rdw]/qxecǻwo)R)[ l?I$wGyȽܙu2w*GxD{[`7AD20nHsS>SBj2B|;3 RϤoX'@{ ?}"IG%>GƮdwgjfc\UMP:ՀFlA<-5G8YoTw.u8.x8Q0U&:V' $vQakџHr .uRw ][x.4{нE |;wvƿ{c{,mŇE ^ xp0!Ӡ$I@6lb8&gߛkR!\Ƶ-ɡb(M ^w5lMR`9/+Q3ꢖ>VJPj1Tu_!*qwf_ʞ:{FV...ʛ{Ѿ>9[xgσhz| N3=v?s}'=Q>Gn'nilUoSzc}WSϴҖ[[p뿶>jnuNs8 ur+Ǹpl.̍r$rtVu~SsjUy*`> <88.N| PPrjchi\Tǧzla;aĀP& ѳ2z6P=O፺lu.S-Hec&` vw+| k鱳cs2vE V gia0KqHxՀDag PeDұ OE#]J1]ABĥ`ESAf*|^׼xEmc kąT`Y{qi's0jCփ'_kgq҆Gl)/R/&N)ÍTtvͶ>$u\:O"9΀6g0ep A@aX`:-6O`~|H RGi#H^8鷜5츻%t7NXq3I("X\qk \~ӆk9_}jqG砍eI+Zھy_ݎC/{֕ ]Q[/zd-VNYPP{c~(sHJV6.ୠ^IVG9vs#FPOKVP@PsݰB<^lCy . 0]ΟSy*B$o䆏<*&SE:v.Yqstlʓ y~EbR&SŊL}b)͛Π)O<3! Tv,uzGцyvԽC&HߒSb}j<+#&×e1UӃ@li )g.q*Dkr|\zÒk'6͝6g˶|!+׭bV|k88gB/mG# 3w-?~&tṫbheREV.YSǩ=Rҧ]}z}v#CMcfӉ\W~$;N{$V&V_fڛwP#)P^+kw5 j"iIFMSj N,shMu",ejLa1SBFS9(SlDT8(jrѠ z״f# E0>23k[Owh+&ںfɻ_s"KW"]wxz_nR֑} N(j9P+;=r ET VN"QK͕T=$38DɅ+z6@Z]t.EÛE3aKLMjM2#c$ 2%b( *AŒWT(ltd@8~B!,&WZbI8/Otﺋ cݺE-d6/Ιd) )EYۖ}TW:F=>MEDm!G:iZ=u:׍꺏ON0ZxS(lX'25lıP/7-).搃Sm$k)5OIns_,ϼXKӔJq`\Sy!( Pj2('HOMD! y > O+n xhpUw)ш)5(6=Γfы>#L&>mv4&Yk N۱}8c7b#|TREJ'O՟M?4`!?R7n$H@DOvQK2` J$~o4ݶ;U5F; oep8ɥRt+?|!r;Z&l̿>XlB `Q!C]BaQT ^ԅU/~*)>ejT IM] OD`-f&GF'nOP7 j"aղmq+(]-,&bElWg]F 0U89`y^)!4AC |+5p+kʞȾ,} * {ȡV{{d/T/\20I}j">& c& tO//I]ВPy(ɔ</+I!;I>1?.[f}7Id( Z,SfsВKT~51Tr-UU֏!,2xP2?q #8G԰# [Br1ɒ)d] H<8PHlH*c$NP ^TEJ4N9c.r5) MXA;y8S#Ƽ7WAӨƠi.>/Ųp$ Fhwʨ6QAk4=Nw+[^#gМ1c\Kx)^*lw2a4# zI"wXwv{6Gv M*k L)gWok6OJReKJB{?\X_2dYP^O3e4A1," Vz vph8/&c#.[="l*:X[F8$6.hh>M\CAd gd ͭK\5nKJicc TߒHX?ݢ}si;oc-G H@=vGQrHNR`$WV :i7yH-ͨR &52 >^r]E W"Գe=*&Ȓ_R&J$z"Mф7.x2%q2Uvzd eSCBɛfzBI INjxt~զlհDT K5u"VS8l L/O$mcZ򡖭./Wכ+YhVgj9{~_]ܷlknuGIi J7S̰?bRn Q q'-^VK/^JFx[Z/:ݎ{&Vbq8`98;Ya8)EE(cwg^OÅBz@ 1eo&VC UncCdaĮ&nյm3Q &`U7vV-((AHI98մP}|g 낭?N.3\ (9:bgH2K@OAmγqn`OKy%0Ia@0>2'ب "Go=a㡨!jțSYO# Z?7lPIe!.IMe)ЩG~]1 6me`@[tvLÚ+ji}[o)ӕ*?.ho7uwm~0ޯX\7'i} <| MKt|x>Algv9D?ȃvT@48Y@-Xy)e/+ZfFd±Y*_lR 7?+_lݔٓ{@?;pw}9i:XE`< 6lSz]pvp6jNrHNWt,m:*5~5&j̋lU)t@S6ӗz@. qbĨQ%3l49b93.(47 9ᛨ90!NcgCyYCmm_IjDn0 `P`& R .B?P*UƠK,wCRc]#]͝O0K}.Q,!ISٔ33+:OTsRIZ@0`:AkLzM@'f#LO͢ ӑ M]ەlC~S(ݎ}6ORܩTD~ _X^O'AٿLҒJMI y|f.I{^_٦YB#uᵹ--͹“ោu:uQJJO'B`TW̻YUe}AIq FǫJ L]Rw .W,Rr#Pr"/GIR|JUۊO!|fڌ]R]}oӆ2̢ y9#C1fg)F>`-MiuJ-`<!!C !qǀeʑe HB4Ͳ>4M4aX%,e4the2N܄XU+Y2cO9w믺t,5DSzCOk' (B%5dZ$=gp.,{4_ɯxp0=K냏۟^ V9<8 ĝm( O3MƩ~'oͬZXIecz Yq9/:t:/gD"A2^.M;H4g`)GYyÆ9.; kzq/bXmb5axmA9͜^mO Z=U JyW7@3h]N7aN,iN$_t}zmrZzL0-Fqqqq1ٸT$ِ)XO> :naӤjf1g:9 ,C4?%OuskZ~TBJ ?)y(`(&N%ﻪ4<$291z7LƢQBѶ}_n2b,cwCAbW1-.MN/*b'0^a{"'ѷP k'Sl΂$Q]եԓ;|90h-W0c1?1+姤EUʻ]]ۋjjz}JҧIjIפ.jx7ԫ?A r8qzCuodKw)?Ky~_Hv/}eXʰa~_~_~_~_? >M-spԑB"y38Ep,t?.Z?Cd`-8_Ag$~,#yєh-0MU$Oj)xZC& :B= L'Hiu7>WhϨJ3IzBH &.֐!w:,ђL:t'yBC16V+4_aB3Ng1i1Mc4n?*4u&N簘j1~[= l`6k&eH7$bL&# 4PUN6Zn؀fΑ3',@v޲o 8p<8 } dYv9,aܤ}.bWǤJ\<bӠxKYBo`\3iBg^͜;[Ӿ٠TsqxL q!$r· %=Sʸoq,AIȷ ͊Q<2L$Ts~J)3yL'SOqLN9rm\۸OZytbicc{ѫDc gڸ,KcՄی vp+,ׅo9;乚 M,z߲ŽmF,<sM/[[qvܑ)6nz] >`ȶx|U˶Zг[+ʞnͫVeݹW=#K+aNp1yra4sj\_r7x]RQӼyn^`mZ-Uͭv<2Wkdnn77=bvپSY2{pc4x AfθMn9lRRmu3S 67].gesskn ™vsa4u?S(κyt4yM&gC=.͉ jC0}%9}fkk#5 KqU%na6poF<.\fⱶй1ŵLr' \<O[l.elâ{:%|^!Aវ6U܋O/o|oE8o}lD=G9{[-:fFߋKWj'$ھ|+إ}޾I=TRRP=*VMSV=~w>=}oNm=uȧX%.7%"(b$B4ʮy K/S"ju%fym1(#fdMڀ}tt.;WDn [_ӈ D >R\zP1 ^x 7v\{ToSu|*?NAoT&&?Vf$"PO&zz " 35eD<\J\4ςԀ~N<:tR2^Kjh #.k!gI?#bҎ7A>Jvv+?^ǟ@ %/#bWUNo$>Ez~ "AW}X_=KA נoY1k>ß 5\3h2f8 ]0%}+{U'ZF EM8ڴ.pk_ٕ !m=@Nv^]UyO 7&/-BngYܖC86EG`b0CC`PPЙ.,E Fbnd̳[d#~_GgIa-^}CJaI")6H0! %$UE5["v~Ï~vDWq3?x`GMɏfoZ`?L{" ?v싹3aP~W( 'لG(b#ݭN]4'jl"[v#!>9EΒ Fn * d yBP&T UB6 ۄapD8.fwDbviNzx54E=b\Z+..Su)~G*vw=9hxaA ʘ6Dh̔ۍeJHOɵ SN.n-1-{.CrMn9v::N8.rݪUO9V:(.I\<,WMmӾݾ}O;?k{r=%yFY|vD]%K쨓r)2Jx ~)Kr l1'ΡR>=DO\uYG)vqxV*u9*ʡ\HmWoToUiilykNh.\I*N&hsةhOj/'fެSow A2D ; nbcokKѦIlHيωB!Ӂ`ftEk/W$GP]tMc?͈Ddz qe9k:`e8޷AO2 a\W2mjf⼉`$Lƹ2@% 8Wi*K &PّlvГrI}q)5\2e<r2<+y#`>>>ed2R( @sy}UkG  <Ξ T΀ a} syGHMN@%TJZ"k8pC6GDp@nx蝇E.)'OISaRKxhi:ߤJs/q9iB~tP<LnVp3CEӣ; de&,`8087>: ;f(z߂hyw'Ach18wBP`0 0x`bcx 9<<\ò`Y,;62:!3@3Х 72D`:d".1j bk6[gv3F87!LCYrhP ʡ~h1RGcnDA׾oŋr1 {،:Lv񜑳mI! iL$bd/F5]ybo1iFB^H腖D)!0ÐF#81@.0=  wbNgY|3/ѝ1Ө:;Ez/+ɮ1`wvcFъh7[OD\`VSϢx>.mG݂ V@-Ǭh-řǹ>H냴v>0 |EEh[q@ =ڄQ?¨n>\  h!4XGߣ^,ueQ mm6K;;Q+K/fEmDå%`E,Š꣠GÖ W01n,6`!Z _d3|d͍~y`sY vȕc|t.H5y~6=lE c ]7V"M,s/yccJ$.zDڛ}u%`)dC>׸J.=bۣ!ÇW>s/=C R[K"d 3)Vr䌸?fqqA6nd`yyvt'dGŊnڃݴ#M>h +-[y,DzE ],΀6ci=745h7@h76 ^A5V mŀ{o$I-ȶ[ xůw\q/*Q%ءfa/(>/IX6Į WaD4yzC9H=xc<ײ|jj%Ed{| bd0a\1Ceo=|x1Uåb7e; j*^F]ĕad7ˊmJV3{0Xl 1i,o%.v$e^ld ^q\D$U6,vhׇ=~k>ϭ>ъQ_-{>!ekG,Me)ɴgb+$?#F8e2:o:N6FlUvEȧzc(ORV2옲w5(2za%=uttEl}3 g0U).xۧDp]BBŸSY КTz SvNd^!(! QDRJ&SQ4!$2 _gߢ3(EKХK5t i=|4!yfr}ރ#E(pO)OYR!² 76.Y0sLBuk vplNplv388 lwi.hE"I iik"[g9/pd/#A3 0 4 q=TF\eX/ب`;D.f4~2ALh+~V{`=t|Yy(%W͟s0O |)[ A*hQ" l,4c+E}1ID|*6:9&$d}XlXe|xs!krB@lWwsW fXz ϏX(px@%d˱EA,ǔ~jк>ڛ{ [ ?}{)غC^a\,7IȐL|?v ^$/$ _#g1{(8VOs\n-Ii+[>M/OOYgLg| ;IYRA*bpeJV3$)cl H能U!cGp*HXlo6FBG ai\Hq9^ qB*FXg]~v~.-rHb9&5׵?qWGn÷^k_ v3SOgh]6#.^¸K,w`sa__'Ko͟-S:0X+skݹv Ko@Wm^5$]|A*Z6Dđ˲l:o}kͲ|Ý1qդ JǓE"ARSAyIZ,1csq)p> 1RFcF,$qXLLbPF2yI$w8Bf1aNDY,DӢq 4nM>Y,CO~?7IiXDU!v\Pζx-7(P z vHi㎺BhPp8~OeBZ_U[Qۃ$\͗y4ϷZl#;I9Hr Z"lmj6Pn h}e~ uzzb~b:m=ak)eeփBP=Yz;-K6m vX7Y<-ֵe58[o1zg-'o[XXa^\ Ыqfmňu’tTu,U|iABI{HZB2baK@,ԙPr @.V0 T(U jzN Vk92M,`'/;z7cά_]Uԛq u;9 i^ ϥ藸3 PXhx,x, tbTψGĄ9CVv5"Dk'>1r۷'!NFV\vs>vK_w#?r\}nL^I!M9>fI#ҾПݒyb|^2d[80Ưߟ"|n&õ發:{oOӼóʫ2g|otW KMλ&`7zݻ=wc 3n m 7(XЎ6xf{wf7blxb-yZ@_= oo »^懲;'wkGWǽ}Wç0jsV>v*/|ɧ L}!#s2G/;p.b?&y$ۗgG7_QVx/?H_Ԇ` 4̘x?FؑYm vE|焏vGJz7?G}ux|+x([G>GJ}RẄnڞ z"lTЋ]#}Eׂ#_68|R#{@k8(p+FP\ۂ 348~܂9ƣ ,fpoE9o}H/k`\Y{G,?'x0BHdd~l"E1:xXW]rI۸y|U5`_ie8g*fCF7 WpB`cJ'“WAoo֐)rzhH-Pv>x z<<.#1woE19kخr,`ې> B+BEƹPIB,TސezpN;)be;UΔez2l-΀]qEYkgݾuI29cu`=.@ۯ˗U3JЯ3k붢18mf:>< K ]9/fzHguhS.51ZW!zv1=U)t m48ׄvUtkjzծmk]C7^YE;wtw]eh0NJoܿ*ypȐwVt9;&t;*XY+^@BA$Ќ W?`RP !PUЄ56EAKQ@Qkqk11|.3.qhB\Ⲍ8Əq 2q?s{xښL&|;w{k;ў;.t{h/CҮ:cݽ*V{]}{g뻏O;7оtԭۛߖ=gvo;}y󘸗 }ÞHϮہhϞxO[\ Xz>9r<||O/: xN%_RTܣ=}!A7z Tz:v\J+V\Og3= z _N`gڗX'hJ!!>.r +mCQx~Jr1{Z [ˑ2X0^O+ +tk4jm ٸ/ĽD+p5W} .p .pbKN&r]s`5SOuUv'ﲊE\5]uAzVx5w^)Sour[tqon}moͯA=Qw?؛ 4 7Gޘn7=M5MGi xL1Y 4C^?}ěػ[7{͠I&ǽe\ww}[Օ>or_nn}ɻ˿=r_kW>vuo  X;osQy;9y |PQC5yG/zǺ/0xnz'D;Dzo[]-m}%{%]PZ6tϷtC-#?Rґh)HOlhO:3-EY#bӓrޓz3fZhg+W;⿔ЯØa<:L&U0 ",~qEXj07ְC2ѯ">mcU 5'5~M* c̪Yeo, i+eoWq_IH_dgd?a]fb5l#{Ͳ7[hX'l~+kzk_!;J=~ӫǽ~Qq֤jqk~N;}L3R;%%i/8꒸~uI}k*G8wgJ_oKx U$oX{##x_ĭȯG~\X?_*wU~r'W}U2'I[*z 9,޶c˷ [mvښl6kCg;j;a;e;k5/hnY)Mal|2L ;CZ~ WWYy'dZ5E2_^da ŁSY_50)vF\+?j.?V_~|-іR>T>R>V>Q>Y~||Ʀ.-W˗ʗlj{`'SL{=^d7 ^gaoﶻ]C#f9%J)KJqIC3+گoocyy{`~ːk؛R_1lT[[O>^}J)M.}AA}Qa<]._ϪtźV9u ǎJB+0 cW$Jy~pkJo)W:_٢l1[--f lf&[mVknk|혭v6`;o՘m6iafmmmKe2#.ooWXMHY e G.\]}ZUձW(>\tUsb^P8=YvU9Ԫ|zPU!(uWmu TƺJg ̇.g 9έ+d MNW쬧kq\/A}d>C#`~ Pv:(A/dݔc"z.md+9BS NY(8y8_kuImW9OT9Tg8=;^~__ wXסv. I%\KE;=/q(}r [γUwTs9~kbn9LyyE~f?BaΩ(:y:y:9O49>@ju/> yu+슩JHk̕Qv4ք#cwᮉuIDutդB?5C5#5Y>O㣊u#ǡIW?sr`<ǹcf_Иd9.Xej6;Fk+58${T6WBpߓDreT׺] zLǵ䴹VM >׶ꀫJUtҞ+_}صs5Tv1Oz H._+@AY~\Iք-ͯӮ/zu>(s5W}HCXk¡vM:]7״#5Ht:RHwwd0<yPQ9o9Z\v1y~O^&$&ȟrUiރ't_}VO-/a%Om.Wk,ax/3FY5*$O8n]ӈO)qfgoř1W^q^bT)ΨB>Z5]Mө9/_sr%EqFǻaC }7|Eb9h?=AFOP~COPӷ="OE*>ETj#O YI`ł n)W0_Q!_VUSP\VQh,-,d.TXVp{aC=m@Å O/*)+(,Q8 tL#(eP«cX'a_OiapW{ҧ>7];IH~]awY>`f_c)iP2o/68VWoo ؕ='-Wtn ' hx^T,e`:2=dfR+md`!J 4-gv>WbnHaH G8$c\>NYkN(VRpeꅝBSCh}jYj>d),,g|UZ1dkZH R[3Fךk-NYMֲ mTSnmJ{mV54G0;uFXQzmgP&G'dT/yϙ//G 8'B&x'm]yܽ 6/ZEkDz*DyK% ղ}DzC>$,Rb)lTj-.Ke'~( diUiX9`X;Z,GG\(m1řYyփÖxakqDSyRNϞ3%`4^,\l/(vSwwnӴ0o>R(])>^|Lc/_/9K1wShablʂju 53s?}ee@LRiVW_R%$|7k'$5ej:ٔٔ //S_Üa.E +98WlӁ}v_DލOg]8sW!ߡ2~vQ |7nKe+]W\%\`tA+]HOn'GuR~[ WU O頀`0XxJ ]u^f\Wb7!}ܖkNq[ی*sV蹸2/I  iIb! 6諔])uyZ>oJc{V~[YSC[B:\nK}ɴ|tOvVO?/99ye;=/B,ϽP U*oUeR|޼"9!4cO<1☽~^&)ZWα0,t``DEӘId_}S_fEri`&dN7k1)q uA?2.m`d\CB,Bpߓcw\`  Ird_xhf=W&3 F10%hJ' COڻMeMqnVIL/ѴM!jLvh82'sOɟ5_4]UO{?_Ƨܗߕ;4sXrre,zZg6_^`_'϶w"f}Hs 70[F</g'i?ןR9qYP(ל<|E|c|v&z\LskRMӜ?:>K4hW`5;{OoϽ&׋"(VĘ X3DH@Vh!ː䇼B,ktHyDGh ']wIxd`_'%g΅x\`E6l8qr㍍g6B%ڨ0hF1֘hLtcfr1˘g,2Zv+cqѸ۸y!;I5xص~rP -o ;bk^w|;/ӻ6[ zsC.Ά?{͉ߚ> Eh(X)AIhMOBm[MRJIPd0bHV/+Ϡ?%܌!CCorw{<Mwx$ӻ:R-iftz'=r,\ }lKM9.ʨzz[7@'O2GX('>9-qΒϰ7o0FOfI0ЛEwv|<^ E@VIX’=\cܚqj ,zXB=\7!HӐ֌[3f q>7Gϟ1cǠm401F ~""3ٝ*KK|<[̶C[3PigN*7%4byMF:YLn i ۮ))h2gy-[]~Ծ(ICmY+EԞIhvs@GB[G^c(%y kiLn+Ռ;.X^UU,Rߤl~ }piwù /k`$`B<Ub\j-qnWNUW>}Wة3q7r㪠HUWeWǫ 5|DTAvMK9ʠ(n:!\+N&B)M m"H7q4Xe/<M(uZ(>8N!װvr퍸TH~*H NkIO#s_'Qg C԰pe hj3z ~C/@( J_JʴR,r\󃬣S@9e8KxЀZ?v \ո:zudGNu=*1uKyf&h$RZ%yоHDFmR4H~Y87\*V?w;Ga]VPw \\AOupMIU+JIq^jO͟ c?3X`0~Ư 1.[[OSZ`/4|ň~ Z{~j ?~})FUr[ᄘ!łOm]Aę^A8<ίqYpus96#QIKOh.W9|g )NnNi Hf'7vNs1A}ON-Zx:Բ$[߱g],.{#_5e72K, ý)O/q,#WڭlV[8]=PnӦi}Ph2~LZ;О3 hb,o H@Ir (v!׋Vns4B.z {IʛG/[4e6*QjCA=6}@hB ki)m*()%.˫%Y(iY5jO`Ӝ#_ [^[dL5 xIZ 2}C% { "`oդ.$sjF5 xRuZm,pq!uA:T3Yzquџ=a𚿽[qRޮ*˥U25ow@Z3C݀!ep(B~@ )jGU9.Qʔ83=RRJ CY(I!'K* _Qn[k$lq)rYp'h61&= h>1xc(s34?&sediOR#IlFKNΡ¾W0mO2\>0ܭp)KԪj!%87b>v4p5iW,"f'J҉! gY{#Li*N#LZCRt*I'I~Nӈ?_`!X%i\B.qҩ"(V4$:yY3 o&iNEL]$M~O_$)aD"F4FL3OeKt$V3{8.^ A+qM9Hϥ4 Ӵ?Cf?!3hI 'Rg m g 8 r 8D$g8G$NF,&>jnX˛@xF1Fbξ%1,"܈&:CxBoʙTΤ9cQ(,UA[T,H%+EF q**ƨxI*YjpeZ@3"FM8gfYMx3aqL<ǓUz#dEq?Ac8]AJ"s&HqAD:ŽSX֌mb֬6Y{ 5h3QlZğ&$LFC{LPC _%~*"sqy7ZFk*Ԁe EZ{ϋ&#U_RGvi?S{pitV+H='_6⨵xCmuшȃt x t掩 UU]9ep(GU@\?-P~:ǪC#*uo{Տ}5΂Zl?Oϗlɩ8,3e { {wE! ,KqUD@YHN +y%( QAE ʢ⊀ {=VWWWWwTn߬[ %EY h`8llxAE=DLJ!, ,},^lt>_`tFm#ԩ7٬5*dR`#mM` 8@/>r?k4TY3ZH*C{?B%R%F6"Jӄ*&&@'S}!]YEy#f}X.u5|# inkv*T2SB3 %"BI6hN~;,IEe{^f8M8\',!z]:F6"kѼ% }SfAIphpڪνrem?J^rprMkbAw#x^ƳX2I*F D[Jfn Y"F1d^zF7)Hs(+pz,(~N`% ۆUX'zxc$9`Ovb:Ag*}x.[P9p6QYg%0OBV;䩈w!bcB$n`ދ(Ü>f]r. :RUSxIfM$ 3-B7[,4L3pX'Awޫ6fq KȺV_h7%{ wW#.),}_@wjTD4Z`'ԁ. (ξpJAbmEvm#y7 Z;iC_O//^3ͽdFԱ jx&r`'NK)Dh9ZK|o{U 8/$d*"3eY\)IMYԐ;vLwA7Gk,QiУcp4gmѺFΆA8ጀ#DSh dk `d*tNSRibE.:\VĆp,[9H.3X?MKi wpXXbISz`d 1F݊|\>>m%Ȼ}@$5:CO Hs}I4kvE ٙyۂ/n0df[}+OLwA7Gk,QiУcp4gm E,d9F`5tVlh82p~z L0zk,3<kc,37>pBw|f,t7B/׃A##`*:+Gmg t4?d {/kz+RZwD'nFHY~y,Ev" ? EѶ]0UN*t{)}êhLtt+.5`O ٹmnIߧ$Y/}I4kvT6ꄝ6ݹ_P#5^*iУcp4'1Z7UÑ92p~z L5cA=X19NSRibE.:VĆp,[9H.3X?MKi w$ڰt(v$V6+Ⱥ'b݊\>ss6 PI"f~U'2\CeJ`)SRG5жJMm lu=owjeTG='oe #SLg _-@if,/@א*7Raϲ2e^"caf*tNZLNCX G ǹO:%v hGh`ei$+ '3;9W, DzsXMfXmvy\t=V\f!䋇3XžT&ؖ,zeBz5FJJCڳsgluaef2r ֎y~,7Ê))^2+h-(B'#^$usdR#ӡK3`v ֽv_vCA`<| {o@;Y .Kp ӚlX,#H 33/|=ѐ?YEC=ay,NN+k>܁Ϋ"yu81 9o*0 z1-^ QNe2Ďt #38N&t*; Ae۱B;=$ 3D}J]w&1>q}5?&=兯`3xOy3$3n,SjF KEÆ#2zv‰6Vav9ؓI*To<5wV'-'g7>Ī9 9"WbGt{Ž QF=y;Yek;FL|2 O`?;oA~ ZOT )*w=݊S F~\dFW[kZ׃fWpsEz\di9x@lg zIױ6 F&Kr6'u)X#x8LQ=q)hf'r1Vm 9ݜQ4ə^Yf4~A>g\l*ᒫA4uv3%̍pysR\ˆ5˱pߴy瞧UFne+Hv&BNu U&DwBUdb5iѵu ;c޷.lO\LW`1J7L|b7 5, q{fHR5+|=$ךt/[EO}Q>P#4QЗi}(3rGaDì`vAC&]Vj*4cFr`Ti2MVs#D _DF߱lS`W ?g5س7|#r/+>yo+E!Gs g/6. xwCy/h랴u7؁5-[]pYL~UʀT!كCVò߀양"˓׫T*|iUUXU[/ҢTD/-)-z;tm"߫FUP0Qj8| 9zܘ9"s~9zd )=f ٶ9@>=|E~9Qa077Ŀb!UQPT3:z\=fyUɇkQ_eט}{~UT넏Su!Fk +oU h\/V΢c@:J񗯝4dGE*8Mn6P=U5Lej ZjڨvO!uLTuŖ~t7p]}{\WG߷7, \WF?*&fJ+n*v+2j=ky+;ue#s]mWE؟V[Og\W ϭ#WFW<=s 3B|aY2W_~9#GC =r<7G#'B9z#߇ =c#?9z#s|Zș#gC =K_C#Bg.zwv s%/B"GbN#1x$EbGb lS{HUa˿XbXRx$/H,XH`X#GbEĊĊ]x$V"1gbJˎ% S6O/7Lc)_ʇ~/=r:JG*zjjGGjzv#ixN葺GzA葆xQơGifgcZizUցg{n@;F[@ U%j:>:Cj*LnD %r_L3蠺6Q)HG#}h|cG&>ҷZX[)fnC?DܢE'}E?-:ǸEg[t.n/qlGjEj#Ow^l+|uUJ{\[_T}v_;؏DEEZDEJr7ik|b>Sũqs(}gN9KSE~U9Dd#VF拿ߎw8ەs/㚾Sԑ8u:ũq(c׿TޟX̷םV%gη~'yG F ׭gJtV:+Ug*QuV-kEU0Fmrgչk[vf}6S&wH:s3ϙZT9~˿%/GU{$[V%vq8>N eQ<=. %8:_xOz9hʹu?zeW+/"=2St]Cut=I?')zgYzEuL+j^zXC>Oﭮ>5UL ܴ4M[sbn5.sc!fiFqAh3O'Si3+zwQU?TeYUgYUUQ}PC0L3UӴ0-T-ʴRMFtM&UǴ3T]޴WL'I7&C50Mw4=U#VjT3 VM0{vifF6٪kƪfZG#`&6fښ*L6Սfn2STuy<ڙf03T{yNjfYc樎];k<3OnYh n,1KTW¬P;uTwƬQwufazud6VU2;Numv3c>7fٯٝo#j9n&Al~2?!94%5iTMSYNjzQ5KHW@ yԽ^S^I5+Qy jWѫw/*^Wͫ{5AWK=zaWG=GF^#5k5Q^ 5kRym6qK=@ozՔ7TO%N;iD3' jϧ _L/Te2j_/f77~eW~u_ۯ^u\Po7U~Ko77jzwQ;;+]]UG!3?\-+j:U39WF7zޥR')!SU_0UMuh:nNsgLsg0Wbܬ2oLu|hvͧ21s|orh0e:zu/^o7$]c%d?ů &~ g~o?ag9̦lrCN4eZ*JW$O^G^O^*@^*H^*D^*L^*B^*J^*F^*N^TTTTLF*CF*KF*GI!۔'T \OHlSlSlSlSlSlSlSlSyOI^MQ8Oo|/Yg9tiw;gעpUS'%Tn|pR顖5ЉDҒR||iv@Ssm9xܡ^ۤ&mJ[n!E95Vi-yY}kk6{{rZbKG7a@Ѿ=̠ef}y'ǟ\2.gBwX-Lu%vݓKntwhD|I\][IrG)ə-Xo }S'AVH׷zirJd`Qul2HcW2x jxEn]ҊbZ3k3v Y~3ֱfIv c0cmC(f3䜉/qpggd1vLab`'V ;4}Ȍ &3 cD'$y%sfpɤA Y9Yb7!.pʿ-??}(+ _egC).#Xc6d ̯|m8*ju‹^vzG 4~lnQ⡱6a$s> }nH-7!!].f!&O~d[͒\MFͮЪME]:5[ƸrrSdlw:t-IX%I7{ŌEpQTjf&NDÄ.?ό I&UVQR#5\-nn žuB8q) ޴gvgN֓:lQ_s0Gct={# \N{܁`G#"ЇK uu6C ׁl%̜|1hj(y ^ڭgׅG=#/.Nn&nNCt#_+x)5`XXUԊ I?NNvr\/*%ph7jOG%kwrZ:hoĞqMѷ먍gg-Xs!ҬxVp؜F+}ciuzMgѧ|ZiPA۹p:PSeC^ [(m}B$uA9Μ|0fܘO9^PXtؘG*O'uN}Ce OD'=x{WYC<?aWK{R PpZ#:e0 ^dEgN柘|dg',GyMFPyHİw©!$s ykZJj-O}ͨ$R2 vSB'@VVaNH xFkYSχCWͬ~ZQjd1&3p 8gYp;8)(44R6VHPƂX@tHz;1@ml^G+H0E?gzxSKz݇錸zOAWTt$q)  "[_E1fGZ-SbiU'条56z8ބSȿ3cr!bOv0d9@ߗj~x%=5Suag^N ܮ21:4TkA?Pݽy77 ;eμG'AJ7r¾qObmQY=mÉuw-}1[9G˸qb_'f48gSnbs ԭ,P2*qfg<D@c re9%}V'z;H[%U4S?b YJ*r-+eU*\SܽVjGי3lсE`okD3U4!]A%DmνH@[-|G d{YGՇ>.yY;!{[)sOHEQ[T/o`AnK+{,g{3fw`&4L5yأ[C]pKWUY_-LV+'Õ_M9)d;-#:VvVn-f6<' k{OZXcHLj@iHqbĵsT8;'ڞqT|?<vi=edk!]LQ,\f^Z endstream endobj 104 0 obj [ 3[ 250 333] 17[ 250] 21[ 500] 24[ 500] 38[ 722] 46[ 778] 48[ 944 722] 68[ 500] 70[ 444 556 444] 76[ 278] 78[ 556] 80[ 833 556 500 556] 85[ 444 389] 90[ 722] 92[ 500 444] 225[ 278] 266[ 444] 276[ 556] 286[ 389] ] endobj 105 0 obj [ 250 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0 778 667 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0 500 0 0 556 444 0 0 0 278 333 0 0 0 556 500 0 0 444 0 333 0 0 0 0 0 444] endobj 106 0 obj <> stream x}Sn0>&"C*ؤH w[ X㝝Y/k?Yֺi2^lk]ܷSDU[6E69?{lzzlpߛ-v/a*4މO[Խ^ VދOiueuۜ ءP) ]Q)O,}buu60,[J%=Y%dz͘0J[W+ZycPRLˮEQ2C7L7sP2mumWS[&齓;ZP *$R3|\@N1Q=3Br^,?Avbm[r`kJ4nkֵr?Y endstream endobj 107 0 obj <> stream x `T{o7YI2[& e @PDLJBBI XXVZ Dm@_k낲U\ (bm֪dBB2&5i^ޜ̙^(2X_^3sƚ} JpnQ^Q԰"?;cJ+Z?QsqBjʕW(@.Κ:x_ `$95KŹp~h[6[>qAu iecKֻ4* n;n|e+-(-klmp8qي.9E|kT0?PƥoLWd`kD?+W_m.(wU_lܧ+_y9bUSx<k[,s+r[V`)B[nn|p0TYȵ/ņGb"9L8^FXU̕+#{'GBc"-F(x.0r? \fN A.(dK{jR{aBvop$ $Md\2wP7A?`_-X]I.4\L5ܘ`4ZL;p,"i0,,d [ ,W:?^Hl,{/KcN~s,Za=Ov &pbnv$灮}cLHƼm-|6ith{,5aلi`²Sn/ סK?<k뺎Ķo8c[69rVۃpO=_vBAOO/M|Bޯ `0?= my`0 nd0 `0 `0 `<>Ѷ`0z-Prl9(v!5 tOf', X*%=ns>0 9#gŘC,yM`0 c@'c wM 0ye4@`b~)&Ń@vĢ"OWys$&z!CnK@ 򡪴jZQU+jj}U$(4jqY<Ɂv@ ,=8sZM,G(̓{֘i2zƹ.F̈n3m`0"1 raO| S0ڑa, =^ s.zSr8+.Ek;UKtBܶBܶgۅmS$I:6IzM@H@O,~+=,\4Lv?<2LS8gLN-&$XmvGb3>4zFfVvNn^~Ax0h)SatrFYճ/hykj/^pI]BXx6^OwK.<ҧ㩳>B׆O N2yR +,H+5%ٙ,fѠi5jTeAnNo}UUykĆ3nl=&nܽGp}F#C`^Pswr ar_;gZ7Ҳnp,/wwEm 8]F]+kVBZE v_K;go΃CIpXKsU;=0W[_iؐC@]&( +2+m=mwaICvoi㢺XO0a=U\V3{B[ 7}2^z#+*qV׸q-0w.&A)w; p;]ـ?0̿IJ 풎BR ;} 6Đ;wO^n=zCWA;%:ǎ+G,!nr%u>ܧID'A[$sUx)<ڌSHF#nijQ)$vaw9&' htZ{M'ݘჹxlxȏ,Jxh Kԇҳz1Yۼ#o R|JnW-sW5t^hX_Wvxfԛ4?WqECưNpTx.L*uZ2̯N'0mܕacCUT 7NhֳY>OUeM@e|u¶6uJtVmm>we[C[c~mꄺ6gz܉]Gq blw aZ?x(.#QkFL|s9 8΀ jV*陋SKW"ӽ `^=E=MJfaM5t8)ZhDucImG1X_aW&?Mtȶƌ=Y\8ےmB@ȋb6g.*[[_jloN札b_8xW/,*s\~Wkl읳lUG) 'Ĥ@d*wg1fLG0 B-Ti&غ`ZI[ G7>R"|~wȔsJf]i3&~=zP-nn!_1`~p ՅNL2a!..w!!!7guѿ. fh,1Z<tTLVTBYg~=Kw,]L t&DHnN.D:JUAՋ<ytztxt?MjrwQE5=q~]t%:^WRTD=b(7qoP3q` %ӌ">g`Y$x/fDw_iǑ+wn??fvOc m H ^9̥mfumH\HuO Hql3{+f?lCO 2veƓM%V™W`>#qE$lUN"qe+|0.NN >j4sj4#q#';qȽcO-v]pE\s;9c}]KD\{r;Ex2uAX{̵3wkna/7\c=1 b=^]]NCA\,vM]회͓:]:)8\ٸbrqn~(5\jEJ%p$a|*ѹT2 χd3'g@'K&~'Cڋ8_DtQsOstgA^19Isso.m"4*15of#~ݾͮ/4-'ycsM_syxOwnCSEm]{S<j5wl[WVk[ckgud2ֶ~I6V5Y-U=[.Bi=45j|?48=6ctq|ӹ[kKWa"]y%y% ߝKO!r|sǹ{ˈ&_)䀣ؿ$Yz7:\I`8X5sDZ *.!93(_Oz{Uu ޝ^XTX(W&n5RQN\9#kZ b.& MiOy`4S &9%L0}IF/1u!Oȫp\QNV!N!: '&ubxy4Y+.Hxu?xs9Lcz'B@DVh|j"9,ppn ?>k]x(d5$t+lpaJHoa:gIʯWJGD 6Co`zmQg.lv'_W,ŨsfZ0Z,B[]8J e0Vp5P*>6H{ ! NpiR;Ta$:>WsN= Z~jdڤ`*< ઱t!\'?z?|~ٹ=5.mƙ e-tA#~^,8!$eHz?/(ю 9W8~pv|"?U֣pۇ`7!{c؊wt{ |TY2ܙ=$3#A-(;5%$ DDfV!VqV XE?RZEjZ2&*pϹ9y}3|@|]`-|Q(4VNs7 ]elemùh'z3_[\S3^Vx9Ea0DKr P}_"jx[j`( kogO (D9h.M8'|o9| "!U?1U,[wɕ_$Wa!o?;V2{g'eRaFnAOmb/o#Phfi=Lg *=e>fGٽw c }be yM`}-tڄ~r7Cϣ} @X5&;ϡݏ$_ B*RG!#|r{rz;)`i)Fǹ8?oVqoFߟ($=B*XrXi'~=ОO<^Aô;pP#AjЦ@gBh÷.|v'ahG1h,+'&9Bb$Iaא\m>Y㤛%P Φ~"}~I2Tf>s;s.Ee)Bn4wsDk*l;)ɽEJrA[N<,Ƒt19;McH#ȷt JAgk<^)@`x29/^̫2Vv(Q YOoQ fwwP!t/=lFә { v] B6 }NCP]mxa䧤>ԋ[Q I8@?AOx7ߣ4C^#+H&S4 eh58<"Nl.Dt2c:BuT9NTn@))t? %kk|a#AY[ X,ZY'P fj m.jvC컨b]B?.T 뛉fJa`Vx($A Z kq>̻vx#qO k 6Y C:AT:d*`2'K7oBEo`Ch!pg]aK}d{B͐EϠn O  #h d?֠Ϣ=< Ӂ|<#Nn$YD|9sm|bF0 I%7GGT/YpiAe4S{dN:lE *'G !fҕ6kO  :&gn./ ϧ%YWݸqc˩2y^a3;䜯:Q]mw(QƲT a(WxUk0t0slL>.(-=k7e7inb~2an=Py^lؿ́&OƁ :ldpyRod˖ָhW9u55SK*b?ϟHMNFPP9 Cp"?ݢV譀ǍEIV@GEv!kaN\y]Dט%q~7pa_巿ӛPkZ 3%Q,_nEXX@3:EFKfUUl&VNwܰugon=^t]-;͑_E/c n;Ы&Id%Uۛo;#a*3:ltZh[;Ԛ%oe$Fc', bq|_gdW+íX( vp*Aʃ^adVPT)DI6 J)gA @hY%P8% p|}nYƈ6pڝS3sf\d;8Ќ*̂95)Q w%URr%cLEteՠ*d̖e3vypû/vKë[SaQn~ɟ;p}܃KSՓ;P9 'I&G !C`=ph0;UUpEF|#4 dF#k̪U:B>Z2 FɔMۍی]F#a|fBkjMU^J$HlmDҦ"nCHV6R{}4 i+2×:H$Bɟ) }xwhS>GO 3SL"22NCM 'ٓW=V+2NmuڜvW۵7hNB.驓.S`jTPcu%:nN>V~tt FsxKw<.9v r4s rx!Hf9|M/ PRHډ٦`Hva]o2Y|;=G>4RweNd\,U N6,q|2dBr jdck;ZqNRtL+푒y\ ݣnkzp3f f޳o{bX[b8 c{>O7oLDQ@WC)nc#T2@Y3:1:=U̫x^ Tȯx'D--Y̩Ub9GC $v}z!Zo$ c ҷ5k[lߡZgZgZնٮǴcNêڿWzuU0ҹb vEslY'le(i*w_L62jfD5R5[8yȖxÍo<請O]+VJVTMxMEG뻦`۸]6L׺U< 7XސY1bOm6z!pе OOQ SS1f]Z^[_eYجݢQTl!,Eij3ـ$u2$dx ,pԖgvw #,fjb*7w3X0&i3z_~9 *qU&]Tx_/6#Q.Tpv2ATG$(%'JyP?3 #Pu=?Ծyϑy3Q?g#7?in[H0ӕ]]1T԰~#;z:/%x9B7JV(m3۬]Vb}G o~hj?(n-WIOi~<oy}ehP93]_^.*;VS88$SuԬf#nuT`g`~ D>)m`(5ҌpRs:{Q?pڋ^ 7Ζr#Q)P*%lj%!u;gA3pt~#/,Hdet֡"b]*tu@l֊tE`~Ap|_l6\,c='XK?UCڷ_,+&iF?эYr& {{8#>/~ 9åIvQyw`HT(Y'śoLvz{NvWE-UQ/h|jD-r=/'_nd;5=reGmи6mSޭ֕>|O$ZLXCLWD݃PrS FjT*ʓFx cL9na_|%ak5<XI?%\ Rj; JPHtBp  '־TE6Ф"?Ӹ$C9>d?^՜2ř? Ꮺ':~ٯ+4I>1:Rdcõl$”$+ BYE>@Z)5mD|s틝w5ER7J?PyzOGb5LM|m_U#{'G/V{&-9}J) lt?N0+jܮ"-l[Sc2tvbP3 7մttը\)WDL $O@T3fC&oJ-疺[|Kc;w;j^K~2swŠwP:(S iy0ͪmqF㲧l%.}MVCGw]}F(Y<3IVóf !A0'5zS18`HRb!SJuFb ?wU>fq,,)]@Ri֭)+/˅E֓d.(oŝ >Wq~7֋! =qm66q$M%3k|XytH!uY)!@hH+hWѮNhI%Or0cOA%.*r߇3ZHQgL.+t^*v[S7\4C430*#JPzj# SS￞42H\JJ#Ͻ=xc'}3`4| σ'RS=YTg ·\UU^1bH%Q_V)Ey sn# ўD9*N.8UTܾ:SxD彖+M˒Ů}P4=ib>E"(P HX*L»2=Gq"e f{/4{km+0TYW+BWHW8.HBq(V>}#r,އK2\$b0@>tAjH}K_RbƘ5]%}B9P<_?3f$im?\4jQ[me@<>iPdnQk'ı+SysIna[v*^.!pTҫܼﶋA@gY7gPrDi\1,2'qH,%6*Clpy畢T 4!*HzIwWZPiJQ}?kdr bK[KGҠDplo(d*&Gz>~B˱Kن1D*feFAy M7J5̈r⌹DpNVZ-Ε%ۜڲrm:]Z0fzS{R.2jAxpx)5ăjt}}ld_dhf&Fsn.3#a=B9Nbc% mxttv!Β *3JA+$|X2H*JbӁ1p/ C UHʰ6b((ee|4%v&3r"+ZH&!JZxs`|_gvRﯿEK{6Wqy}}̪%-77[_̟7Չh&rS~˿qJr{"u8^_)FC\!H&W,ی Yi *x $%`z*I/\p%*G:pU 5j_M=Je&_}t8)o&ĉT-Ȟe.T5n xV nbp=D [#,~[ A(CYj1!W_jHyYV-A" S`W`O H@r #FI#`vb)C2F#1^&UGhmS@@ Wg(rcl+n~=d9@"""(MMM:6)Ux #_O v~{d P~芧ɜR2zAZ"*YXT\GY84Jw1bwc1MblV9DJ'#T:o>^fgo;{^L!vX+"*$"5D[z{[ _An-[[yJB/Vjh_-$9ͳsLffR+ JaL8*0KN( %΄ڠ>StfL?#2(ᑠj pCWS]M NHJI>%>k&aB)'{ WVѪ`n狞MV(" $ *Q)F~ˏz?8s.{,::޸sz/X:I4i%<(<%lIL5 )HIMQԶG? ɝNI4:yS NRDu8#h7؎P=GrCÚJoR*YɵaU+eCMAiR"_N\qs4Mb}u tenrۍxmro07Vn88nPf1 v+еhmǭ=~UK!F6? ^?mDds&qW HC^/^5kcâ +d]dy~=kG.:~Ÿ_2)7)_]J,8xHWFE7Z <x$'0TOΞBx ZrS5L >h[TH;BI]Tbm@bBG;$ۅ04 &fVM\[ +sP {Xꚱ? : T HPu3>qmv@s(|*Wu\#=z' USZB&J(Bn-E߷*zAY~uy绮NeAXVNeE004L,:Gg--Mhz2Mry>~ؚ375 [g_ZuWLaQ!wؕ4{ZXFQn26*'+Qރ(.!μd:sͬ1NxtJ%\1k׀ecxyآm>5wm .kh.6VRЭו/_P`(P#zH=U%uA(aÊB J4Cp8ifsy% F1i6}Nlqӟa;D.ɣyQlF%.%0`cLmw݁" s%UhG9Oa ?%Zw`}#U[U$ ?E@$Khz4K`ApoLIm8S.-Jɓ58l!wa@U^.W:p|op| ?#H">cYd.ܾ'.̱6!{1SY*n4*mG%cGA89[7WgULUWg. c1KMgfa"=;m[xgSrf ;쿟csZ}vh,+WVۣv~c~n7{yv&JYeFb4d,̏*Z̊L<G`//S5P%đ/vz @Jy pOr 0Fbp!-W:N x^)A'm⃉&ݡ-ܴG[>u?쁳|yMs/l3U/K]yӘz>U1(_W~6&.L5]vHQ|H9 oUQӯCiuX&.jb9MTi&T^OaES rԢJ@K. d"fĊ Fl **cţE Bj a@}t?Y( D1?!oY{"|1JdS_l+Dӳ\¡1υɂKAArn[W\thP4  գ'A:qGPZMMI8Hnz ioi~!<6hy~b(8|d"_^OYTN-hu v`:(A%$Qz0@9*d-)#Oeun20'OJ<'jDiyZf* mT"]H%ǛbRM^`ǛiZRSTQ}RՔuHYƊΚ>tr'znOH\;2kZ-W[zͶ"ٽ]bhGgGQٕJln2Ů׻ֻ7xドAc"#nvmvٜn/I**RbZPgk͸0yy-KĥeX&ZJTԎ%ʒH_UWUX1͈bOTSlv þ-MۍwZ^Ϗu_&t`RwŸ@<Ucj<~0FO[09~ӝwٌ6\ c;Ƥr$S x a$aʒ !/z 5N^;6x)|B"[T5rKW7?O߾_.' t:|ۿ<+;C ;C݁-q~Oq҂WOmWq4-"]Hp T ¸e+ nHKM?zt h)K: buGRoB*rV֝Z3S:s0t@y5KyͶ;0ynBzvcD. r+>J'}%2bΦe3p1ﶥf>' Gu[P9`K .q^H Z>L Bؠ <I|r"W-o47ހW!2/n@2$<)HP3#)Aؘ{R}k^~y?bS gxb+w1VxagsGkEQD_Zxv;w8LnWuJQUR (np^1.۹ ZŜ3EՖ\F\n6@.˅>rrsI*~&Fm78n797EnUoުb~Q/zq+C#j>.Yc\kibg;յuOkk5vf}ab^nˌMV vA%ڜhT!.մGY[* E cujGb+񫾜Ѭd'K6QնN::9G:o ŤV#hpPHQ#&IF䗨نw|r6%@!I6 D?XP.tdxPd)>H6ı!u@Eҗ% 8! {墸??qOnG&n*8sߕJg+i8þf$5u 5L):*sٯ?ʤi386_ٞdÇKw'5C9MڃXkLkâxY^QL度DWE6D83#='F/t.x+ndS5$Ui孙L&R Vmm'I; ;WS__tX=:6/S3!irRk犆1]2eS;f~.aLm9L\_qw~9tƞ 3j3Dfe9_MkgglCldEVMR."RL#wp!DA  fHIk'*]ZZAVeE g4$,!,`)St^3fu/`&*sMXS<8Ԡ pc8<pk4FkmIEo|dJNP sH D%/p>b/z7 &?phlN3z}U~10 }yVgD-$[\}9)E75/X͘Ar|le<;X%giZA&5I`aO5[o$͌s:$LT5rYrwLKϪ!!36޲b`W4y݉cD18Zkͽѿ 7?u c܉7`[G.^yB],cE`/RtJmxa^4 ́9V|a~w{'?v8ucH61 q$;2%>JS^/ U~o&A!,67SRoaw~hårGz@H}s=P?rA'^ 9IZK_h+PO'ލZGTt.fek.2Q3iFmp1ЀF[E83- 2P(hUmdwV!h 3°#Vmc 킰 }|=Bʑ_6NѠ^RZ_EEar.`zjhr|f#Džl%kl;bjClжā99_m@K2dut#]􆆇dnzSU$J~P$:{u1~7Xק6fέtGS6ߴΎN8=%W|Q < W&Sݶjt e VʢНě.' (N`B&a80 6&SkT57-&f:Msn'i["iX op{DX#qk?LOL@S g-ZqNjuX+:RS?ek 22icS]! n낏.s]7y_aV[6mYLv˅[xn?|dC':P4yfs& ,N$$t'a3rv;.rө>z5m>SVR9}+?&; 0o[5ڸ͖I2sBA{|B9*,cw'F)sbrwh[ =f9E.ujH:<$m ^icl8X795bGf.ɥLsu.,T\.h!ʫ:.>\tE$*ƈ|Fc8(+3*k0,QT1=}ip_F]4V\/)o&pA'r`+q`'xȝOE`d:-'qu/J:\OYdCC'(['>!7Ḏ8vMP ultvvN:Өn NUm4U]P 6 2*ePjZ*pUdX1 ܻ[mqJX5|iexվAc#ؐ_򩧟93 k( jS(S uX*QFAr~hp\E"{bTLpew+|~Ph.ax c9IY}U@\A+6Co# Da'Vc=E~6sqWpQZHH1LPl؞sYc1f1b `[+lWK<j4\Rc- ~8G4 v[9="jZ6)EsIJxlv_&JD+lmM0bS#wDpk?h +I 78Fғ%R8_GG WLЬ<79>[- ; b & nQe-cC\98dKU$aY#]kgs/u(ϼܨ75<6{h+du.1G wN2aiӘC0-I'@"NQ]I:Ԛ i/O!R찗\SqKz" l(R@D? 6x3ɲQaK 1fdFv0{ oߕO9_~.qJqna  LXҙl36s/<I4_KOчossѿ߲]VZϘI(ể9kJ7M  ߪl ĥ&3BF#i?'n"M_Zc/GGLcݦk5>b@,6͚s",'CCMd4pZ8 =CX܋X-eҒL |]#Xᝧ?82y$jTIC|HP {eRvvefRj@`͉}G*_-GѡyiIIG/;}}Ui)eŕNMǑP~f,q&>;5 f##GHR["ZMC}[OM}9:}d4ApAfyi֬J_Tа2s?R,\T>ų& tE.' )ay*5ȔXBKGJ%$|-YaH*3wъ+Rt/-fƍx8RJMRgRL5bq7 #uOw }pkb-Z/%VfՃτU/Ns+yF<n~ڕͶ+'{hOK,7 7Wrc{6M1wGnbm+{<,)fN6H]6;4" $|L+ qDÓ@rer%GJ>"yìOhŕ*c&L#uXJx-$UP cUڨ#3X]ׇ̰*.".f% . G OLqХ#-]n;Q4GHs4Gۜ#W~wNG|.ЮחtЭcCVb7 q!11aX8dY411MZR99r3hʧCɾ&>t(1صB,tC&(V9"1 x$,*oIT$Va:?, 't^q@맊/Ìj=x]8|#Q 3A<-e0 $hg鲚6뱞D5YzNƈ~ ΗՍng=OE]v$\-Ҿ7{T9%kWC Xwf.ӵGwхw&<^,T]̜bXI!w[X2"$4?3 aB -p_xilW~u>j OѦ9;99pA]tlؐtmGi^ݼ7B@ʎ\DW&a5bBuB|5*Bl/\ڋ`M:D r;4yLs66[p}r /rKn1-aM'^) yHj'T'lAٗ7|UPZ{Ŗ=ٟd?[`l]$<5 ɬʥl}=3A d(5,&G΅i#Ie<xlHsw\ sdVՏ>Mhʹ'Kg#(v:d}D+d/;\z =AB[Fux@2bDX D<@\N(4pB8)tPdbfAD!{} h!AU0Im-S jd̯6[m_=ų$"V bu9D\O:-TUZbEU~2c}TxHx=*U~qcF`Q^h9LO?myIx~WXvVj\ wj0,pE:#q5Qvw+ŝ!*A{ߋm/7z1 Л65(av˰8*tt ;FWM&4DOVwtYcgՊ?nQ0R#h&|WBqXxf 57.Q@Cr:E% ) UMwƁDM#Y tatghc1vz[Wόv(sX+M[(p00q/5 \V93 0 aX @/́2690wl˚N$`[5$%e[t"P:̋Ttcz=Oyfƻ=eX[Rn(# ہa/Ҽqw{ _hC&hQ٬npʆ [Ѹu:c=f=g5ZOx׺.2)beܩj=,R0>a !V=)–'u)%(zu(5} ~PE7.eUUzI!{k7J7!|@㾁|ht+)p dYr{XAC;IQdvU{:n'J0\N$iQ }8 EC-/}stGF_Q-[Rܥ5]hh]v1v[xbȎ"H1 V!%:=eQ̒%%.=b2vm:;T@UD Βl{79&G=ݥ:fhn ;r}dd<44F;9;00:R8l(K0eLs#Sޡୈ҅wNdEʻ7eәziL⣠mgmhf+j:$ljOqE4 C['t4NFӡ^\6Fw%wvpANq)ua9+o1ikosI}X u2BMhOR;hkۡ3;60gijP!){:$ϣHrz?HXcF7tUţ5@v_ObT_P{]G֚M4Kl+> u]?ؿ}2mv97D]aݝU1j+j->srékݪ+^1F_(hmj?T5k\{o?o؅~8Vbd'NV"xYOe (E4GXR=3I\<NXp "&ֵ4@NT>\ļ;TfbdްIik1rzX0$bK:!u#EquCLG'G8G!㩔 2Hd(h40"TcƦ-S*0Kxe2S1 H#i|4Wa*g*\ㆅ <鐠PK}`: oLw)-cѨ y'fn^ `,N!tz&=fI3n|7IVWoYk c=8DSAuA@+oߨzMZ+oY7Z}OX!67azgVc i[ofgx TGZ@=9]!3؁Pќh q")]2!lbpu>43Ź"Ap"oj0V=H" .,v4Fy?Џ̋7̬km3oqߋ0ZK@#f%|F۹H$}!LtÆqÄa0g` r'5:U l.nOYC۟ _w9 x _Xyo(B(!s㴡'x لCpTT1l5MT;ūR:sDcZT6h;;wHynopcQ Y=ݽP.p3p˫^wræ\s[Ώ_[k_CVg1%*TogwxD 2i'N۫h5wյ(\Ie%=/HY0(mԉ9,Fn˄^ kT˅N!@$D7t#t$<ҩ2X~ XSU)֞bc 1ZϙzO~PkU.; І\mCn_Onnwܞ]f[iHhƲAۀJKN \%T22 Q=M1؆Ih<"[ OqSib0NG{!x'eLcyֻfe찞CȿX1ٸx9aMS6k5RP(?#bde &ճ'a&C[ }O|-J{!9f'wxUHcS~͍{mCn!խ!Hihi>\;ZVs09rN~>i9HekuZ%LIT7VCu]: ̬]"8F`c / ~1>Κh BHe6=*YLvn0+ buYg3@ РOv ȭy_eO{~f3jM#·Nٱk~Y/ൢl2v @vE*f=q %E~nM"ܛsIȺӧ\[zhXy*r]UQ! /ONud!8{QįGOR3Ƣ[`fn[V[Axıoݴ*i 㢥C(J5?xB+{g0eЩFdH6u$ 8MaTWk 7i4>B0*c $qkKk$] OH*LIFFϘzB@S!:,wEZ[|h1I d.1rf`j"uU 6-IRͥ,U5jݛxTJțohneyjcvcۏ틱?E_{vػ9Tˍ"w:BaݰFtpHxle|M?r玚_~9fT/7ԺmOFüBaT$eOPOsd? S7'_-Ujvv01_%RaQB*g5WUrB$S%&2ʈ696&5xd)z!}$Z[>һ'hmL%'g"[ݭ?nycE"Ǯݲ_6%+s|_D_#.lw >nzg^.ctʏVAM<,H\+1XNdt2g#Z;;Yq tB,d+gˋufcExAwIT# ~ޅ8 "lr`$#Fn>bɓlx``1[űFLY)~nku?OӵQQyy4D}h:doolde[V|  1RiM#Z%XLYS,sA:H!d0ca'v"Xyι<|:=P ΏA`y)rVSgVtiC&1I`V;F{Td#)d~Sޛ6ޕݘN]{]?xߖ3 *NTI"W5Ukg G.I 5Mj袸r IiEl0g 2OBof땼]) [TlŽWKKxTĮ"q\B%W !.QBP!'Iz?މ`1| JV&A>% eK{Sަ}s4P(rIm q=%S8I>v[,2]NA 4^EDB$a猓ƻ9'&ċ.i43#Iא# @cq wE56S%RNw너'&]['sm{du/󕕟ΒP/No}`nʣmv:;L˘FUF+3Xo*hWOQD"ŋ6f79)ﳸdDsH,MZVIE~7D2N3K;y($uu 5Kq&>P*\;%H;㶛{-ezQ=mԓo*=w4fDbˤ6e([e2Ѩ^:4%P=aK^Ǒ&s'Wry|´Kd)BNʯ(w(O˙}*+JI(bf8k48 ɜMS,OFnX14 w}Ayl X+yK&4ݤ*(0VEfa mӼ|޷ 唼L5ĉ]2&!zl5̼y(dYT SV~@F)SOFՓѐqʁiO_r2ʖ]ӫ=JP/kshN*eO8 r qLe{#SvcpK&g4CIMchǘaKL,'<:V_|dy^cyHJ$PѮx߻|7%T'S{ x-'  YY3ʔ; Ơ#=Zyq{}`ʵou ; KYjŸ.=0?H|ha:fwrri1b,Gd("t?˙D#Z9%U 3d]F[IHgdV 6qj湫.dG yƣ+9zJ.9@F㹣E-y~ϕ_6OsdgP嫌f(㷇uߚUffT.Ϛ3S[, \6QF?ˍ7,]gC7o+/O.͞J/4ʯ/Iݰ^}W/k\ݚݖG4{5NjqYMo"lM)E&Vi~yզW2J$ƬZZz6iWkԬAmژqG׿r& HrnH7Y2vԘfXm,I(I46j:-MjK-fFmmϲZb%V+hnTBK->KE$8g;:%TIe$3ߪ$m<Ϳmʣ܋Ȩa-_UqHX >CZlxLlbXV?*Mn"GKstX|@m=ⷄԏj2gd8ćϐZLgd'^oIH$rn']i7QdI̲޳gz֒pXy lw]T-̠3h+`4 l+#1UjCD"U>JmH5Ӣ;M̭e2Pv+A3X[SCt9gVZ]G%rͿ8%.Jmi1y8I R+~doK%6ZYovj\)9jlr52x4m"j+J/R$>C_T-Ɂli{Sʇϭ<~f%r(#bt)u~'1헤fMcRRR~MKBۯn4͖$g\%ueVD[ntoMy5i+r*2wa`Q#34XQNAZQE#ʓ~eTՐjer:*BAadF)%KIn{'3LĴղYLQS&e6eԻgޏ &8$ʒ6!%I}OK3L楙r2=99i:"RpHsn՟r8b NldRFLHr|  T s )NK؞pms'?,yZq7:.^UpWg#BZ>Z*xWOe:fʓf}K.o]oA+3);ǒ;ϝY]lJ`YY4RN~N]o'.:[ebVWg$s/[%^5yfMN|v@+&/e=YAPS֨T&SJ\ʲTY> ]8蝱y4 0e#K%r߽k{ %Ӓ6y5Rʹja3+Y`)KHAgW.llML_aO }RKKꈟΨ̠O8QhS:6ڶ<|Yr>Z?Gyd}rLc'gogހ4,YRDS%2WaRsHÑIEBUòF.&y>[wU+]?NFIg ԯ[N6rd_RVW:Օ($d0rTN- *_SfnMqK{R5Zi&\=_'lgqyy-iw6ٗ-M :4,/܇܇R|'6of22lYp{ty֢vs*(楬[g]R3p[uK}\=;8?ʩ6mנJ\Iq-(\ nt./,,.]ŵ]t?nw>q]tEw]tEw]tEw&Ew]t?ϫ(BtH$+|w"WO$QE$\TU_"\~!= ? WKw0aEz xȕ ?NYwo ?Nf6pzw R&օ_/yoHKTB-*bCHSQJx$O7@*H/2jS 9 ?5j7^ՐKL-v|㠇%d>R#:qW|["pW͞#_%5RqF4KTqM FבQד#QU@WTvE_昊Sbf8#zU֧ݦ-1kQq(L\ڹ*n sRq m9j$e֯]/pHQz~eAա+:TpE P514\ѡ+:TpE Pr#IȦЛcҭN#Oc'ŤEO4 e#S9&#CI' l$$$HHX?p!=((qeEH[d@e3TYpEZ8yp_i 2:C>5$8* DK!Rr%G{H;bC /HPY >ݢNd>\K{H.Qj? bp݄4^ }E|!vRբ6B/\EpHY*U 5zViaK˅񔕖4w< }`o3۳(sp(0=ςzϢޞ'8i =m<_ yqmI(8{ S[_ŕ~O{Ph?(0>ECmKieqi'1;1'A.76GEi^]`hgaGG=)b qp7TYl@ m@h3lymgh 6 ymlulI\^P `{gL^P{Y{=@_7 2+vPb'Rxo{'7 &y"IyPn;oEf r(e0?RCݽmB6ET4[z=0W.h:}umzH/B1bGG`2J;'I?<#~ËS ށϕ7ORsUnCO}T5:C,'1צmI8_!2F{Tm@ܣv/?2;<ܸ`Qi)![;&~B_XN(}HX_5#N}S HR<ҕo6&mNX: fkA 4C 7j~\65~|BBE2"i˵+]CY]#/-\ -AC!úLntM;>&!LTHXY> c8p +ed!jg=M{?iZb:L?0Cq)k1'OfB˚_4揀2/a+P۲-Qۓ aEVU}^keJ^&F y6~X|=n2!o~-o|;tŵtJ 6 pl*5~O?|5:zZ8'YP Hm o&kȂ~m0m$tɢ:ygmT XB7D~eSܫXq^N <$I`kv." PE ^?*#CϺu'Ou· ?Iij/3]VNQPyGI@E$)$q阵/Bi^&CYW-1]On"{}c2J: 9J,P3Mt: ~z/E1=DgPzJ-Sfg4uw+};ت˔pθG /A ;Jar2[K+5DJm\)5jS1%t_vqJuvt6uX0) .Rb]u:_7*aA%vFB/ 5zzT@oys xew)uCv#pUa_׾maBV_hfAaZv#!܏lܫ설HwK;Co4I섦TSiojea/er%.#2x  |&orZL[M_NU?2d̢L,`:kN}mK! ҏwO (~ã_EϐDTwwkub}1\!9z3w !1 =15*5{|P+v ~!-xw |0fBS .!#;|A3hU8A~ !L {|G@D.;{|'0* |@wlJ-EjuY,Gr 9b7#}`9Lkh!v>;X}xr @Z (v W3xeZXvHB+ EB_^E<x>䞢gK A=$[*)Qo }e"-+1~&#K0U먠|-@[kjɯqۜH4N o&E/ډXAϟ_ h@ /ո"<ξZw"\=PxY5(j#̇+ n^p=[t*i9ÈsEL Nz ,7l[;p7Ԍ[<_p9+U[~xxµND=E0jFfW#lEFvYxT} R.!cr~GAk3t~|(-ڥm;Wi`S jr( ]+"HG u585l…ѮBpG NnJ< ]TO|WFsjw6HTȿrXr\&j<Eͼ.5ЭGn7$rXNX*͢6ׄv )_h{',x " Ns'm'ְ3FH6zz#(ڀ- ; "xE/[janfHf+ao&~il56@;@ <(!Y9\ ؀`PTCFfι$zZwF [S>Bghqz4&ތǪ.fAICӏXگ%u1"G2F6  }!XvMuhH-E?ᔫ 8,eH8rne1ѯ{|6 6uWsFbvCZ30ǝ:!NQ^t3nnX[z v\s[lz*:2Ѻ[ W;0tB!)PwXNձ"2{1f0PɌ޶Z;0[qI|\<˜5| cY> UJQ֑^&j=S7DWq|VuZPEY:_.Z4٦U+-`eBjTSFtyMY1?>.Tmaρ R.+4-hU{Q(Oи\cBk >6Kњ= |-_X%y<8#b^gH~|x$RA+cMP #3T~kVKd9Yh'ӸO hIя~LB\S)I%SpLI*2-Igzf!fc6Ò6tN Y"EbV*I iՓ*6gM5:-#l{3?a&X'$Y#l]KdƶVB 5i My}!WRM5|OUI)CxF%t_ f"<@+k&<W}瓞c!MOrWPڮ r)6T̡kCRjC7}g,!cOb.jCzfv' 0 l8L%[S\M!*:TH5C$>|0_x߆&l F9<Pe"?Fj8S xF]"{Gwhj!vPlbJݣiHiH[FxF>»]my ~UyopWvUN/U h$ xR@ k П WdF76 <!U;ißGmu] ؁<䰧# j=8DC=bS 9 _2 [t #`Ky䟤WƗ_uqj >x|l*[@ zhgW6E~!wS5*Lج81!zߕ,/WTq?#ae=oOÞS=[8D{&tڧc~D 3cQGO 89܈?`pCOL~y\7YYWٰd_;aõ6=\xd<nXO4ߋ+ϭYz)oo^ Z aVg:8Au7n&q!NJH]wsCv%kʮ@LB1P&"a`!)4iYibBCK%./88q9qKQB;^C\ a<,qQ..s{O<ɦN2Sν{{x] R4H)먷;=Mv㈽s~sb?4Л>wnE`G~sc~sc~sJCygEhk~ʜ?\8o%{\߇zǔC̚G ϝDBnj#ճ1;{e>zǪ#㡣KxʆZy8yA3PCy޳baFZxϚ%qs֒8M;l4Kʹ::.F-ZPcBq(_X* :f=!q'[1y[RHO%:+4^XNRiǚXFk;!cO : r4pʼ7J{뭀^kwƢs>hOrfzَ gr(>$s81 8Gip\ǯ@FK|QnYt{;΀WyjQ3F 2jmOcgsوZl6NZEQucd1j.wxǝAS3%HujltJŭԒkqRXRq6m:8zޭwhLkfA4(nFP:T\Gkuxwq΁g  s9H=w+; ޛ\r zG:Wcѹ8z6osTOPV=o9i5Voa"z5ɹbMs>OiW smkKxR|VoÀiGz>sZG3z'zmT)[cE܌cJl+6Awv?>?hj;A[^O~U$3U8Ceasܻ6wg"lnuOwzjI[x i{tdy= kUOwzW߭)VTzBI%w]3ZS͞cmiEYm=gjqR@oc8hu[='}YցӾ\h՗gV #=R빞J{|1{n9nY/Se_fj]} =|8<5[zZ[ˬ=}|\w|V|wBwo]wʭͺu}3nC\]7]{Men>n[ns"zmq}ap v{/ $g?0S6knp!v;"O=b>G֦Ԗu[꾀v'6/'bb}q ꍩAViE^䥻y@us $t/ORv.cȂΎql gnםR:;A%l.0hbh]<Ɩ WЕ t: SS^>_W+w+U=oWw+uw+ݥY;\zi}ު,їޕ\0/ܮu7U: >*]6Evt}tk]נfW-vu ZfY`<[juMw.@|Qui3f}ܨA@)ߵ:Zi:Zk:Z|vYh4Nኮ^hXFXx*Mgz؛po_l>~4yw:[㛽[W]{Ynoصku7v=mt==?Yo5kk%vnF{lzwSxv_͈{![ݥ5:/ݻaQWn ׿n;%wla;V=`\8Gl~N}2=aUEz,}"؎ R{(>x_5LT_lպ㔞lxmmwsvWSR_6MO t;h}U(^ٹ~fNCܦF?cE?nLIÝI2 aׄwĶлꙴ->v)8kPF5Z_gEu,b?FIn՘O GV}vzS%˘13`}ZHw;opGI,m{^WB4ƞ' .{Wkr_Vu/l^euVv@it;zb@P:qr'\l˝jCOjjr?=+8?܏ c=,UmNOW'/{V:g׸49KFIV%ËCғ ^Χsk/\8kŞPSIBpJ'50N{n'앞 1.J]-;Noܭϴzԁk%sP+pn䷵k=Eo< {`2FUDIW*/2EȟE9_s}Kz~Rc~Ej/ߛmL|$o@zH>PMȷ!rWRCB0q2AGd&7dy3y@:-0l$dB2$9_Hɯ-үJO~+,dtFD.]JSM̈=ݲd'짲J̲I*ߑ2ɻ]oG~62M2H!2> f;S.g?O39w!`N`ORޘ;&>f㍹Lc Ůo0=e{ os"Л4͌mHIDߦz>#s )U ~N?_֯B ,:$KQ_"L2JI20L!0ELa2lc*/)ΐ0b(19s9L3 ;$~[H||`S;C@ߙ$I3H2iܣ=A# ,Fql¦Yl.l%du@5l̶u^=cOQ<;N55&{Yfﲋ}H>fih͜(a ZfCyM(fhjiEڃZV=5j4F(٢=q+fbQ" 6_A\=A4`?",ωBQ;rG9C DOLYYDYYLj#YEފjd-9YYEBa&3H!DT2bU*MVWU*VU&Q,*;U|X5::R]UPͨT{eժjCTͨqu:]Uuj%T#Bu~7C != `y@(?m"_<yE6F6/ ")$DrH`$>HѾܾ-ژxHoLјqθ}ZƢ`P"B1cyGx˨I7~7y#AxevgU ehb9|A~e U b@ٰ1@-1ȧ8Fgg_e:|*&t;i ST咱W-SlRAv/sN;mS?k5Ec>6Nh56f9깱6τ|^G5'q5 ܨۚQsXWA[!g)! v"1LI,4ݔ)^O nSvz+Zg 0`*c!gTLaSaTe8gbi;[Ἡ2vda~-5L WMMbfa:B6cjr]Fۛ3YGüy˰l VM!Æi4RØDę.$jRLWkM7BaSa- [e K:3/֢5 Trej8`M0}Y??bzk0oa(|#\ M{xn}UyZnO~nCni{no퍙kL35 sVEsnȞ"`es^pca ^kB\'jnK̕8knAyߚf(_"$eo6u\+G憠xkCCfk}k"{fn5Jxf"$< Ym0Gy[vUS A9IoPF AGzK#:"^{"HE~"R^d^:ދlۏ">'Q2y{PVIjʚZˬeΒ2oYىeF*&.].ӕ]+Y%n.[XvA٣eʥ2e}Eer}tLIB% :IIq 2'ζVnSy_"32'J$K2MJI9WAM 1xJ2B?[!m 3z z< ߂Rβ1*c#ȸdm/dɅ %ȟyAJG J D I$lH?!c>CRg 4O$q89o[;mSN+gw ʥځSN)וOTD9(WŪ TI*e-xQPUPQPRΖX,l(g wv^@~ڙV (+͐P:^:^PF.BV0F ԹLETs6<-QXB1P:|RP =h9u^S; *[w.ETPڨV>AN/ d~PxC}F=!@k2Uj P gJAjLpV>l}:NNS)`x7Tio(&Pڪ4v"0eV/%HS?V?KՏq9@9P7]HWמԩA;o$JuF] <^AZr8آ;;,zMs@utgzV7]]N]Mfuwt %݊nMM\]&ySFuryKS-},n<6  8p>l"}Xmi/&}sXf^V%4|jY~Ԛ*ھJ+y~o iI)RQ;|WIJN,  O򔤗u$ds#=%y"yߒBM"$e./, Ho%P;X6Ɗ}3Ԗݓ?gM:đrBrNYr t"ek7n{MHLސJYt?j<}KC>}?~fBf/w2ۓH%ܷfH! @&m+ȶ_/{{~]?r<伾zXx&DLϖ f|&7oAMɽ##]-Y{6^7+!Ʌπ2ȸ"TcZ/Ԁ ChO><]!ZƛCft!c0?H?dCAޓT(*2}sH@E,3E"+I4H7hao!TT.ORR'%y1~%?N~!9e|!aIflc4Ч$&$1[O3/Id'^KȞ\-$ɕDɅDOHI)I̗Z8qd[-Y3,i䢔@Qnxy,'{DeܣأpN:Ndgŵ<HHc9.$=A:%B^$oF~X^OdFy#7ߓGb_cmX"<} -dבWUwWݽ` ֊m|j!Ä|hv5')0b26q)O*wŖd۵ejw-f,g,c]qPjȖpWPAz oWiRFR ^% h;w.]-7M`u:w[I}SS 15ߐ$~:V2oLFqx*=_-w~@Bn(|WJfiki5|jtB-]J-]F-=ZZz4cdjPmDPm9O7N9g+I:r#Tr4#)}^7NϤ|h˼=٤IKx3p$mio2ʉPNʉQNQ|KFێmiQkWjΪP,7g?G{&I@ێ?HE2Cw);cfNJ"sgba,L)wǕY7ۙ3rBeT!Kw"Î ~|p ᓹ3W5hoCʏB!ǹ{2ID;nFQ0+MQ),nU+ wH188j8raB#P P@P0y4;d;dqH8vG@&deĩwdC !x!P ")/"nvGՎ %b C=|W1 $ٟ/9'V*c$vBL< en3lSo+bgنgTmH䕲Dό0 WYXk8/30' %D1סrYiṡd;sd3HydEKǦbZґJgo[`D'OOom(v/x5mM)4V!]Z$Bhy_Bnв;J?i:BK?/'K-Z7@!4<^wi뢝G{Dvnm4ݵH讅mk9'VػD̤e[B,sxæ5(hY&Emq >^82nr;,7I= &p>27!yD#;$+e2'%i6*|L601EȹLC%wE>r0"-y%I"!FD@#C<> 0§x<hpB8/B ʈ~v"$'#NɈQ!0' ׀&B8q|C%Pirh刉T7lqc@{m`5$wqZI< (t"q$QJ%g *EEtE% " AD@\#HQPD% ,{?u;EuuuuuWu>gIׇO_ Z4qVɕקNv򋺟tw8/4dW~?ů>~n$lhh:]E:2 URݾ_ܵo=}}Ǐӎn:O?'Og7[\J, /pڋ¶8R1,*g9Z:]S5nm\wwѠeÖQK]볒T0 ~EW9y{NmEn7(jibR7mP֧-"Nv֕zjѪ3 @9l][_)WoD ƪm?7?t˵myF{vn+J{X~ hvѮAryE'Zn@g%lm*:{SDZdU!tv>v5査5 7{YBit@osG٢]`HONک8y0Czc)] g< . OA SvR٠.%{2sc"ZQc%漛i~OGD#Hj Pw-xk NB cQB3`f8tnyJ y@kDjMt"OĒVZ"BG o$fd|" Iiͅ7,㼜DւuW<s[ [#Doh}B~((&'(6!?ԇB@r*{{64Ka4sD(>9*.gfW\Z󠢢_8$}KC4L%h"T_UqX8Az'tQ OyN|r 1'2`Ѽ/RI*un0:2C.ޮ~KP~0[9c%s {D#W;˄˭YN3wuuʱ<⽦}h붨^3ֵ]Kx4nx&񺣷&Mi--l9ݭ^hfN7KI9ٟH9}ԍ0ҳ kJ'vhJkvZQ3M ׯY۪9ecuΏnC|ve*i_SZܺO-9ԍMSwwoW'. $I-7(-}/J~'G7g#3]i(dgq2r8Bd&}{^É"7[6}\n`Gؿ9zicQBGX,_gu~lնbXwZ2 aŬ+xZBlnꊉ%,TϪv)`s2f"?2N;OZi1=q~%ŸaDzie?^F[h[OB-́=n:O1;jfbqx4gf*:=ù w<ގCfPC1IDO8cZbW3~i٩17+Ew蕔6ӗuy+U coN!3 aЙ oL4uD͐~Ay5f?,5sѾh_j^/fC[NAgC}2үjo=ɚ@/a#Lj??J$=A7򚯼[M{}Q-i22TW:_OrX.$Gi_ء[G]s *>(^Şsۺ޹UHW-%^8;Kt! ma:]E9AƇ9-g7m;w*Hj\6=!pBіTLF8d(ۣգϣۣmFGRk%ڠ=f#sN#Z)=QJTFs!8Sy(@Kmuw9s¹ S g-tp)-V Κ$ lN h'nJ^g&N':1;]""ی"(P4.O7Sr2=c2i̐8:cg៩Y[ ~kJ!?٧p $MeC?SV(ڒg}vw^ Jz$C{,Fh(=QJTFg!8Sg(ڠ6Ԋ9M܌)z:+%V|`hN?YWGc vS:5w88d9pf(1^y)d:2c#ŷ~JQෆ?NY8NO%p#;a߰K}ɂ|/$Nn2'ݗ: {;+~e:,Fg\|jL@l!ϝH$G8'%j>h"[c']\VX*mWFiHi==~kDZ2ҁ[%DqS.8_Ao΄~zV}]< {dՃs!n/S>!z*-Aߟuks]bf{zgzA|S$me0ãm6@f"yZO_%AQ|힎3s>fqn4J3kze}['jmLO&Gr:3#*k]:稛ѳ~74jɭ-72Ceê̄~P5S٬ Onsz [t<#kdjJn?-n+zӮKЋq_;ʵ IGdNIKO?5B95ʑ,d(nҒOJ|T LJ+ͯMMX")Eq ,ُ,fH΍讠Ƌe-i=L pb3]ntIM&J?R|J'3FQ .Sw)<_DUZ.!sVC}l^V bgeC֔nPN pz,Qɓev1}dzK_t6cQa_愳ñ6^9NsJs'2Ga3z $2DO_Old:rZs0o}RM^#'izy둜Ъ=RFwkPIB'`e ɇ "yDrj;XOxJ;N9AVZQuMV(x:|g>N}RiO}|2v}wY(_SӠ -Yk@:>ωk)n$lwYLEEKZr{ \$wo?3~] /7:<"zNdZvNj*~Y9?]/T~:뷋{X0lG_=?NfTyެhmI}ƴ>sc4UY-?U_l,}h0ϳ4'Wés2}ZlK̺=m e5J#S馥ə)CvM'*ca^L#WWQW}W9pT}ڝAt>j]jUw$y N?V5ҫ /[tLerU` fVeFa7FW a>:S1s;O0Ki~tkT5{)JlHΆؓ~mz:;BצO yzcϽ6.V :6 huC>z$1P8=)݊Uh+|Fu#khe`+ݩۍggK#?9{G%E?#?9{lsG~#c\g/g~=s1?1brcdɉ< I%"#)IGRy$DI%#RGRy l6,sy9g. fZ*-H*oTy$/H*TH`T#‘GRWDI˿S{bJG*{*Ɉ=r]jG{&{v:G{z\\jW.Cs#Q;W*+e]/"^j%3=)dA6$y_j2ڟK}KȥΥɥͥB"nΗ3<>{][n}6'pw(Io7ۍRE'{Ťy^)^3׽oٍqqL{> Vz+εNzxmo.c2={4>?pS[-2Li~)q,ӥ֭2}ֱ77!m$~jKݘKϥ:@ G[_9jLH_@09W6x|dʧ'gf@J2[ #r r 3L~l˯!ofH;d4wyn:3:(2c++ؠXP̌ J%=AɠSP.(gޠBPT **A3!2AjZA-PP'cꛇACH$hb&͂f/AzGAX08lc͔}Lzʹo}Ljf Ya0y",2++_a dX2,ieòfnxmxy*V4ªaUtX=n懵fAx}xY6 MæfQ2limöfI!` o o2KîaWlxkxY {~a?|8(d^̋py)tӎeme[ֶ?i7}ξd_oط{.ڶ؏vg#ƏT?KebKGYIO-e!d#DY&/ ɔ5nFm*l-|bwRC|/?Y ߃D A =.+m`dPO9o00*s D2WkšaݰA8lo ;>pHxX2!%i9͒|rU|"_!_BR>R~RRAR!Ra"+KEKKK%KW&#JJJmʐmʒmʑm!۔'\K@HDLBJ \GFNAIEMCK؀xlH<6"o MǦc39؂xlI<"[mǶc;F=؁xHM h [ugU>3}'Kh,Y6Lc""flmHxV!JE(Be !)[,Dyz~yg>9׽su`jcjp!aSC$Sg`JQߥD.|bKq.ISL QP_Q (`96h|a>Вfh3W8[ D[X Pj xQCeߎwxChl99y9y'6cIP̈JKƳ ҫe%Qm\̽"'H_+V !wt@va\(a8Av,j,0$Ð"G"_*Z0`mO 2B#Y )dY1AV[0@:&rz )s8 ;>FDƨ*,HNAYS9B *h C[ R0ɇ6%QȚ)P[U?(T")#J3?I$*xՏD!R@)n<`@B/n,,%C0ٕt/s0P m ֟WI߻|_sfUABv>(.dwҐ'gK$)#i0 ;&VOfb=:+,9tԋE#bLbyk2z#5BfTxgn 6V -G =# /3 -0$-G> ) ]NZGlo8EuFaBܱ98R${-39|\Jf/-.k @Ec s5 /L]ж<kV)h8K((1+sgՔ}i)+]doݧM÷/h *%g>D"*\/7;yojw@( ,`K_~2eQPH.]CCE:Ot?@,2G6 ?΢UbY{r ;s!*t7*ph?ݲ}~) bD, J, IPH |Fg$9=AT2| #U+0k(aW{yAVSBUXdrs|v)ΦySM;,<Y'&oM $aj,8؅;dCr uIa|aM5AX:N=9,Qa}PP@r,lЀB"eQ[D@t%=.'͏xhDϡFHRu?5v's\;W坹_]YšUO)/ KڢM(!<c!x.1ƃEƜ!#ę Bb1Xmp@h%0 -6n@b\7=9qMjw7Zì* F,\QEUP-]Vq?.JU:{a|]=I6'3[6 1s(縷mXepԵ*MZeP=TֲRA}in7]M8M]k2TP=u^ak8sG5Q[f> ݬq̼|<a6BW<U di|vkV3Bf{TS&WNZb Hkb`UW2s2Vu:{} 5 I9((k7cTF >ƏJ%ii(}I jwZd ke&n\n!4/1@4W_R+ޔr(&}LU C73zЦ/[;VƳGna0Ug;v;Pmܝ2T;s[[#\ʼnk_س8-i)}fvSګ#/^';nzr{+>D@yqWղ_PtZdE2WRI19қX5v:wo=v&x%W\V(c~oqa!7߽#G|)l7~re ‹a8Dl>q1-}q$zS=+cւ,sa& # [ڦ*|T)MA9l06NBw"BPo7%HG@"4]53:S~k3|{rN3GLJ k# _EǶ&gk ?iٴvz=r0tRyp %(ǚw.(aV2,u&;õrj͏'\Y q"٘׭( c{]V…-sR#@o @61:$(SAF&R<~a?A I>ja\6}_-;Q?Nmm,\u`dd]ȫ=q2W7v _?R剈u*sk蛺]SSKWeV#ɔj N GD;~L ǡ%W}?#M_^yy4eƊl~fBalδug~}0JN11ˊ%z)=\KYߎV}"?5uwd{.0TjTJo,H0<a&^?guBsޕ馉{4 d>S4QϼX%6/0ID7B^< iq4dT,0e;0!Eʺ)𤽥uz),ĉb\z[o=|u_;V8*H[_^|NoԒKI7x/tfjuqfx-զetv XUZFL3_<'R6Z8oC( endstream endobj 108 0 obj [ 3[ 250 333] 11[ 333 333] 15[ 250] 17[ 250] 19[ 500 500 500 500 500 500 500 500 500 500 278] 34[ 444] 36[ 722 667 667 722 611 556 722 722 333 389 722 611 889 722 722 556] 53[ 667 556 611 722 722 944 722] 61[ 611 333] 64[ 333] 68[ 444 500 444 500 444 333 500 500 278 278 500 278 778 500 500 500 500 333 389 278 500 500 722] 92[ 500 444] 121[ 500] 180[ 444] 196[ 444] 225[ 278] 252[ 444] 261[ 444] 266[ 444] 276[ 500] 285[ 556 389] 296[ 444 611 444] ] endobj 109 0 obj <] /Filter/FlateDecode/Length 293>> stream x5;/qӧUԥՋ/Uw*AX`@ba0x&D BÊ[q܋ĝHæH`YD&(^8å_µ(ʁX|Kb(6bv~gTS2P)U4Z!mPvNB (Ġ␀$i@r@/, Bs0 #0 c00pE;: .VEŪC]< ߣ_؅c~d.3 endstream endobj xref 0 110 0000000037 65535 f 0000000017 00000 n 0000000125 00000 n 0000000216 00000 n 0000000501 00000 n 0000005052 00000 n 0000005225 00000 n 0000005463 00000 n 0000005605 00000 n 0000005633 00000 n 0000005805 00000 n 0000005879 00000 n 0000006146 00000 n 0000006329 00000 n 0000006579 00000 n 0000006722 00000 n 0000006752 00000 n 0000006923 00000 n 0000006997 00000 n 0000007259 00000 n 0000007440 00000 n 0000007684 00000 n 0000007822 00000 n 0000007852 00000 n 0000008018 00000 n 0000008092 00000 n 0000008349 00000 n 0000008617 00000 n 0000013439 00000 n 0000013697 00000 n 0000018636 00000 n 0000018894 00000 n 0000023592 00000 n 0000023860 00000 n 0000028797 00000 n 0000029075 00000 n 0000032798 00000 n 0000000038 65535 f 0000000039 65535 f 0000000040 65535 f 0000000041 65535 f 0000000042 65535 f 0000000043 65535 f 0000000044 65535 f 0000000045 65535 f 0000000046 65535 f 0000000047 65535 f 0000000048 65535 f 0000000049 65535 f 0000000050 65535 f 0000000051 65535 f 0000000052 65535 f 0000000053 65535 f 0000000054 65535 f 0000000055 65535 f 0000000056 65535 f 0000000057 65535 f 0000000058 65535 f 0000000059 65535 f 0000000060 65535 f 0000000061 65535 f 0000000062 65535 f 0000000063 65535 f 0000000064 65535 f 0000000065 65535 f 0000000066 65535 f 0000000067 65535 f 0000000068 65535 f 0000000069 65535 f 0000000070 65535 f 0000000071 65535 f 0000000072 65535 f 0000000073 65535 f 0000000074 65535 f 0000000075 65535 f 0000000076 65535 f 0000000077 65535 f 0000000078 65535 f 0000000079 65535 f 0000000080 65535 f 0000000081 65535 f 0000000082 65535 f 0000000083 65535 f 0000000084 65535 f 0000000085 65535 f 0000000086 65535 f 0000000087 65535 f 0000000088 65535 f 0000000089 65535 f 0000000090 65535 f 0000000091 65535 f 0000000092 65535 f 0000000093 65535 f 0000000094 65535 f 0000000095 65535 f 0000000096 65535 f 0000000000 65535 f 0000034134 00000 n 0000034441 00000 n 0000034886 00000 n 0000079108 00000 n 0000079365 00000 n 0000079579 00000 n 0000080020 00000 n 0000132058 00000 n 0000132311 00000 n 0000132543 00000 n 0000133016 00000 n 0000205266 00000 n 0000205759 00000 n trailer <] >> startxref 206255 %%EOF xref 0 0 trailer <] /Prev 206255/XRefStm 205759>> startxref 208615 %%EOF Ks. Nikodem Cieszyński w 25 rocznicę śmierci.
Ośrodek Postulatorski Chrystusowców

Czcigodny Sługa Boży ks. Ignacy Posadzy

Czcigodny Sługa Boży ks. Ignacy Posadzy

(1898-1984)
Współzałożyciel
i długoletni Przełożony Generalny Towarzystwa Chrystusowego;
Założyciel Zgromadzenia Sióstr Misjonarek Chrystusa Króla; pisarz; podróżnik

Inne

Ks. Nikodem Cieszyński w 25 rocznicę śmierci.

Na ścianie kościoła Pana Jezusa w Poznaniu od strony ulicy Kramarskiej widać tablicę z napisem: „Przy tym kościele mieszkał i działał jako rektor od 1922 do 1941 roku Ks. Nikodem Cieszyński, kaznodzieja, literat, redaktor „Roczników Katolickich”. Urodzony 3.IX.1886 roku. Zginał 23.IX.1942 roku w więzieniu w Rawiczu za Wiarę i Ojczyznę”.

W 25-tą rocznicę śmierci tego wybitnego kapłana-męczennika, z inicjatywy ks. prałata Pawłowskiego, odprawione zostało nabożeństwo w kościele Pana Jezusa. Rektor Seminarium Zagranicznego wraz z klerykami, liczni przyjaciele, znajomi oraz członkowie rodziny uczestniczyli w tym żałobnym obrzędzie. Po Mszy świętej, kazaniu i egzekwiach odśpiewano ,,Salve Regina” i „Boże coś Polskę”.

Ks. Cieszyński urodził się w Koźminie. Jego ojciec Dionizy, rolnik z zawodu, posiadał niemałe zdolności artystyczne i literackie. W domu rodzinnym panował klimat pobożności i szczerego patriotyzmu.

Do gimnazjum uczęszczał młody Nikodem w Koźminie i w Krotoszynie. Nauki pobierał w języku niemieckim. Toteż każdą nadwyżkę czasu przeznacza na lekturę dzieł pisarzy polskich. W gimnazjum uczestniczy w kółkach samokształceniowych Tow. Tomasza Zana. Pasjonują go obce języki. Uczenie się języków słanie się z czasem jego ulubionym hobby.

W roku 1906 po zdaniu egzaminu dojrzałości wstępuje do Seminarium Duchownego w Poznaniu. 31.I.1910 roku otrzymuje święcenia kapłańskie z rak bp. Edwarda Likowskiego. Władza duchowna przeznacza go do pracy duszpasterskiej w Poznaniu. Pełni kolejno obowiązki wikariusza przy kościele Matki Boskiej Bolesnej, przy kościele Bożego Ciała oraz w parafii katedralnej. W roku 1915 obejmuje prebendę przy kościele Dominikanów (dziś kościół Jezuitów). W roku 1922 przejmuje rektorat kościoła Pana Jezusa. Obowiązki te pełni do roku 1941 - do chwili aresztowania przez gestapo.

Człowiek

Poznałem ks. Cieszyńskiego z początkiem 1921 roku, kiedy zostałem wikariuszem-mansjonarzem przy kościele farnym w Poznaniu. Zaofiarował mi od razu swoją przyjaźń. Ta przyjaźń wycisnęła na moim życiu kapłańskim wyraźna piętno. Uważam sobie za wielką łaskę, że na drodze mego życia spotkałem takiego przyjaciela.

Byłem zawsze pełny podziwu dla jego wartości ludzkich, jego charakteru, dla jego głębokich zasad moralnych. Była to w pełni ukształtowana osobowość. Posiadał wybitną kulturę religijną oraz społeczno-towarzyską. Był prosty i bezkompromisowy. Kochał prawdę. Nie znosił fałszu, obłudy. Stąd nieraz jego słowa prawdy, otwarcie wypowiedziane, spotykały się z przykrą reakcją. Wszyscy jednak byli pełni uznania dla jego prostolinijności.

Ma wielkie poczucie piękna, zwłaszcza w muzyce i w malarstwie. Kocha przyrodę, bo widzi w niej odblask piękna Bożego. Jest zawsze radosny. Mawia, że nazwisko jego zobowiązuje go, by był siewcą radości. Chętnie też przytacza słowa Bernanosa: „Chrześcijanie, gdzie, do licha, kryjecie swoją radość? Trudno uwierzyć, że to wam, i to wam jedynym przyrzeczona została radość Pana”.

Nigdy nie zraża się trudnościami. Uważa, że Bóg zsyła trudności, by nam dać okazję do zasługi. Lubi przytaczać słowa poety: „Trzeba zawsze w górę iść, choć męczy życie. A gdy przyjdzie w boju paść, to paść na szczycie”. Jest karnym wobec siebie. Uważa, że karność sprzyja porządkowi. Wzmacnia wolę, nagina ją do obowiązku i cnoty.

Ustanawia sobie regulamin dnia, którego przestrzega skrupulatnie. Jest maksymalistą. Jest nastawiony na to, by od siebie wymagać jak najwięcej. Przyswaja sobie hasło dr Tarnawskiego, założyciela Kosowa: „Władaj sobą”. W tym celu uprawia codzienną gimnastykę, po południu rąbie drzewo, idąc tu za wzorem ks. biskupa Laubitza. Często uprawia głodówkę.

Żywi prawdziwy pietyzm dla każdego człowiek. Z szczególna czcią odnosi się do wszelkiej biedy ludzkiej, do wszystkich ludzi upośledzonych. Mawia, że „każdy jako klejnot ma być strzeżony, bo każdy człowiek klejnotem jest dla innych”. Żaden ubogi nie odchodzi bez wsparcia od jego drzwi. Ma całą litanię biednych, bezrobotnych, którym osobiście niesie pomoc materialną. Darzy ludzi serdeczną przyjaźnią. Ta przyjaźń nie jest zwykłym manewrem czy chwytem duszpasterskim. Posiada wszelkie cechy chrześcijańskiego apostolstwa. Nawiązując kontakty z ludźmi, ma zawsze na oku, by pełniły one funkcje wychowawczą.

Kapłan

Ks. Cieszyński kocha swoje powołanie kapłańskie. Lubi mawiać, że przypada mu do serca szczególnie jeden tytuł - „ojciec duchowny”. Tytuł najzaszczytniejszy. O niego nie mogą się ubiegać ani prezydenci, ani wodzowie narodów Z głęboką czcią obchodzi dzień 31.I. rocznicę święceń kapłańskich. Przenosi się wówczas myślą do katedry gnieźnieńskiej i w pamięci odtwarza tę chwilę, kiedy Duch Święty konsekrował jego duszę, znacząc ją niezmazalnym znamieniem kapłaństwa.

Często podkreśla, że kapłan od agitatora różni się tym, że agitator werbuje, podczas gdy kaptan życiem świadczy o Chrystusie. Niejednokrotnie powtarza z ambony, że ludzkość odwróci się plecami od dogmatów, sakramentów i chrześcijaństwa, jeśli się nie ukaże jej chrześcijańskiego stylu życia. Podkreśla też, że Kościół potrzebuje dziś o wiele więcej wyznawców i realizatorów Ewangelii niż apologetów.

Pragnie w swoim życiu kapłańskim realizować pełne chrześcijaństwo. Pragnie zawsze siać na wysokości swego powołania. Stąd przestrzega skrupulatnie ćwiczeń duchownych. Wstaje punktualnie o godzinie 5.30 rano. Rozmyślania odprawia najchętniej z Pisma św. lub z pism Ojców Kościoła. W południe i wieczorem schodzi do kościoła na modlitwę, intymny dialog z Chrystusem-Kapłanem. Nigdy nie dopuści, by nawał pracy przeszkodził mu w tym dialogu.

Eucharystia jest źródłem jego mocy kapłańskiej. Jest przedmiotem jego kapłańskiej pobożności. Interesują go wszelkie przejawy ruchu eucharystycznego w Kościele Powszechnym. Dlatego też tak bardzo mu zależy, by uczestniczyć w Międzynarodowych Kongresach Eucharystycznych. Jest więc w roku 1914 [s. 395] na Kongresie w Lourdes. Wrażenia i tej podróży opisuje w książce „Z naszej podróży do Lourdes”. W roku 1930 uczestniczymy wspólnie w Kongresu Eucharystycznym w Kartaginie. Misjonarze pracujący na Czarnym Ladzie mówią o głodzie eucharystycznym swoich wiernych. Już nie wystarczają cyboria ani kielichy. Trzeba konsekrować w specjalnych koszach. „Co bym dał żebym mógł zostać misjonarzem w Afryce” - powiedział do mnie. Pamiętam też nasza wycieczkę na miejsce działalności św. Augustyna. Z wielkim rozrzewnieniem odczytuje mi najpiękniejsze zdania o Eucharystii napisane przez wielkiego Biskupa Hippony. Opis pobytu na tym Kongresie znalazł się w książce „Pod błękitami Włoch i Afryki”.

W roku 1932 jest w Dublinie, a dwa lata później w Buenos Aires. Podroż tę opłaca mu ks. kardynał Hond. Czyni to w dowód uznania dla jego zasług dla sprawy Kościoła.

Ks. Cieszyński zwiedza przy tej okazji niektóre miasta Brazylii i Argentyny. Zapuszcza się też w głęboki interior, gdzie wyszukuje polskich wychodźców. Jest zaskoczony ich osiągnięciami. Smutkiem napełnia go ich opuszczenie duchowe głównie z powodu braku polskich kapłanów. Wrażenia z tej podroży opisał w interesującej księże. „W cieniu palm i piniorów”.

W roku 1938 byliśmy na Kongresu Eucharystycznym w Budapeszcie. Legatem Papieskim był Kardynał Eugeniusz Pacelli. Pamiętam przemówienie Legata na zakończenie Kongresu. Entuzjazmowaliśmy się obaj słowami: „Dawać własnym życiem świadectwo o Chrystusie, to najlepszy dowód ukochania Syna Człowieczego”.

Kaznodzieja

Ks. Cieszyński był znanym kaznodzieję. Powiedziano, że „poelae nascuntur, oratores fiunt” - poeci się rodzą a mówcy się staję. Szeroka wiedza, bystry umysł, goręcość serca, poczucie piękna, szczery entuzjazm dysponują go na dobrego mówcę. Mimo to przygotowuje się z wyjątkowe sumiennością do odpowiedzialnego urzędu.

Jego kazania odznaczają się religijnym namaszczeniem, a często głębokim patriotyzmem. Ma styl podniosły i wyjątkowo barwny. W tym stylu wyrażają się jego osobowość, jego dynamiczny temperament. Niejednokrotnie zarzucano mu zbytnią kwiecistość. Był jednak w tym rozumny umiar.

Z konsekwentną systematycznością wykłada prawdy wiary. Wychodzi z założenia, że istnieje wielka ignorancja w zakresie znajomości dogmatów i chrześcijańskiej moralności.

Ks. Cieszyński jest człowiekiem współczesności. Zna dobrze niebezpieczeństwa czasów. Będąc zakorzenionym w Bogu, przyszłość ogarnia pełnym, chrześcijańskim optymizmem. Nie jest to żaden płytki profetyzm, o jaki go nieraz posądzano. Posiada od Boga dar intuicji oraz orlej wnikliwości. I te właśnie cechy pozwalają mu wyczuwać tętno czasu i widzieć w teraźniejszości zarysy przyszłości. Bo przecież czasy, w których żył i działał, były już ciężarne nową epoką.

Już w roku 1923 wskazuje na niebezpieczeństwo faszyzmu. „Zachłanny faszyzm toczy się niby lawina alpejska przez ugory narodów i co mu się przeciwstawia kruszy lub stara się skruszyć i zgnieść”. Bezustannie też piętnuje hipernacjonalizm niemiecki jako ruch godzący w godność człowieka. W jakimś proroczym natchnieniu woła: „Hitlera i jego towarzyszy dosięgnie karząca prawica Boża”.

Ks. Cieszyński spisywał wszystkie swoje kazania. W roku 1914 powstają dwa zbiory kazań pasyjnych „Ecce Homo”. Następne tomy to „A oni poszli za Nim” (1918) oraz zbiór kazań niedzielnych „Miecz ducha” (1922). Dalsze tomy to „Lud jak lew się podniesie” oraz „Wszystkim dla wszystkich się stałem”. W roku 1936 ukazuje się ostatni tom „Na przełęczy”. W kazaniach tych znajdujemy bogaty materiał, głębokie wskazania moralne. Ks. Cieszyński redaguje też przez szereg lat „Słowo Boże”, dodatek do „Przewodnika Katolickiego”.

Aby podnieść wśród duchowieństwa zainteresowania dla kaznodziejstwa, zakłada w Poznaniu Koło Homiletyczne, któremu przewodniczy przez długie lała. Z jego działalnością homiletyczną związane są prace: „Czym Skarga winien być dla nas”, „Dominikanin Paweł Sarbin, inkwizytor i kaznodzieja poznański”, „Z dziejów kaznodziejstwa w Polsce”, „O kazaniach Ks. Paterka” i inne.

Literat

Ks. Cieszyński wykazuje od młodości wyjątkowe zamiłowania literackie. Z czasem staje się wybitnym literatem. Związek Literatów Polskich ofiaruje mu swoje członkostwo. Młody literat bierze udział w czwartkach literackich w Pałacu Działyńskich. Utrzymuje kontakty przyjacielskie z wybitnymi profesorami Uniwersytetu Poznańskiego - z prof. Stefanem Dąbrowskim, Józefem Kostrzewskim, Karolem Meyerem i innymi. Uczęszcza regularnie na zebrania Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk, gdzie zostaje z czasem sekretarzem wydziału historyczno-literackiego. W roku 1910 obejmuje redakcję „Filarety”. Pismo to przeznaczone jest głównie dla młodzieży uniwersyteckiej. W roku 1914 ruchliwy redaktor zamienia je na „Ruch Kulturalny”.

Prócz tego zamieszcza różne artykuły i rozprawy z życia religijnego w „Dzienniku Poznańskim” oraz w „Dzienniku Pomorskim”. Pisuje również do różnych czasopism w kraju i za granicą. „Przewodnik Katolicki”, „Ateneum Kapłańskie”, „Przegląd Powszechny”, „Gazeta Kościelna”, „Miesięcznik Katechetyczny i Wychowawczy”, „Przegląd Kościelny”, wychodzący w Stanach Zjednoczonych, chętnie zamieszczają jego artykuły.

Ks. Cieszyński kocha żarliwie Kościół. Lubi powtarzać maksymę św. Cypriana: „Nie może mieć Boga za Ojca, kto nie ma Kościoła za matkę”. Cieszy się sukcesami Kościoła. Chętnie o nich mówi. Pragnie, by i inni nimi się cieszyli. Stąd nurtuje go myśl, by na wzór „Annuario [s. 396] Catholico Italiano” i „Almanach Catholique Francais” informować społeczeństwo na bieżąco o położeniu Kościoła w świecie. I tak powstaje największe jego dzieło „Roczniki Katolickie”. One to rozsławią z czasem jego imię. Zaczyna je wydawać w roku 1923 i doprowadza je do roku 1938. Ukazało się ich razem 16 tomów. Z początku sam opracowuje materiały do „Roczników”. Później zaprasza współpracowników, którym powierza opracowanie specjalnych tematów. Posiada bogato wyposażoną bibliotekę. Abonuje dziesiątki czasopism zagranicznych, z których czerpie wiadomości, odnośnie stosunków kościelnych w poszczególnych krajach. Dopomaga mu w tym wyjątkowa znajomość języków. Prócz języków klasycznych, łaciny i greki, włada swobodnie rosyjskim, czeskim, ukraińskim, niemieckim, holenderskim, angielskim, włoskim, francuskim, portugalskim, hiszpańskim, rumuńskim. Zna też doskonale esperanto.

„Roczniki” spotykają się z życzliwa krytyką w kraju i za granicą. Stają się kopalnią wiadomości dla księży, nauczycieli, dziennikarzy. Znajdują się niemal w każdej bibliotece publicznej. Stają się przez to znane szerszym kręgom społeczeństwa. Ks. Cieszyński pojmuje wydawanie „Roczników” jako swoje specjalne posłannictwo życiowe. Spełnia je ofiarnie z jakimś bohaterskim uporem. Sam pakuje i wysyła odbiorcom ukazujące się tomy. Nie zrażają go trudności. Nie zniechęca się częstym deficytem wydawnictwa.

W „Rocznikach” poświęca dużo miejsca misjom, a zwłaszcza Polonii zagranicznej. Stąd wiele sympatii okazuje założonemu przez ks. kardynała Hlonda „Towarzystwu Chrystusowemu dla Wychodźców”. Bywa często w Potulicach. Przy każdej okazji rozpala prawdziwy entuzjazm apostolski wśród młodych wychowanków młodego zgromadzenia.

Męczennik

Zdumiewa ogrom działalności oraz bogaty dorobek literacki Ks. Cieszyńskiego. Z chwilą wybuchu wojny stał on u szczytu swej twórczości. Więzienie i męczeńska śmierć przerwały pasmo życia wielkiego i zasłużonego kapłana. Nie doczekał się upragnionej wolności. Inne były zamiary Boże.

W kwietniu 1940 roku musiałem opuścić Poznań, bo i mnie groziło aresztowanie. Pamiętam chwilę naszego pożegnania późnym wieczorem na Drodze Dębińskiej. Ucałowaliśmy się po przyjacielsku. Na odchodnym powiedział mi: „Wierzę w wielkie jutro Polski i Kościoła Powszechnego”.

18.IV.1941 nastąpiło jego aresztowanie przez gestapo. Suma cierpień i upokorzeń w Domu Żołnierza, na Forcie VII, w więzieniu przy ulicy Młyńskiej. Tu często musi zmywać krew przy gilotynie, która ścinała głowy współwięźniów, często bardzo mu bliskich i drogich. 3.VII.1941 rozprawa przed Sondergericht II. Wyrok - 5 lat ciężkiego więzienia w Rawiczu.

W więzieniu - szykany, bicie, systematyczne poniewieranie godności ludzkiej. Męczeńska śmierć w dniu 23.IX.1942. Życie swoje i śmierć męczeńską ofiarowuje za Kościół, za braci swoich w narodzie. Spełniają się słowa Chrystusa: „Nikt nie ma większej miłości od tej, że ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich” (Jan 15,13). Chyba oczy jego zachodzące mgłą śmierci miały wizję, którą oglądały oczy pierwszego męczennika Św. Szczepana: „Widzę niebiosa otwarte i Syna Człowieczego stojącego po prawicy Bożej” (Dzieje Ap. 7, 56).

Ks. Ignacy Posadzy T.Chr. [s. 397]


Druk: „Przewodnik Katolicki” 44(1967), s. 395-397.

Drukuj cofnij odsłon: 19643 aktualizowano: 2012-01-23 17:30 Do góry

projektowanie stron www szczecin, design, strony dla parafii

OŚRODEK POSTULATORSKI TOWARZYSTWA CHRYSTUSOWEGO

ul. Panny Marii 4, 60-962 Poznań, tel. (61) 64 72 100, 2026 © Wszelkie Prawa Zastrzeżone